Boss: To jak pierwszy dzień w szkole

Jürgen Klopp był niezwykle szczęśliwy z faktu, iż zawodnicy wczoraj powrócili do wspólnych zajęć w Melwood, mimo iż póki co trenują jedynie w małych grupkach. Niemiecki menadżer twierdzi, że to krok naprzód w kierunku powrotu do gry o ligowe punkty.

- Poranek rozpoczął się dla mnie naprawdę dobrze. Obudziłem się wcześniej, niż zazwyczaj. Później zdałem sobie sprawę, że to mój pierwszy dzień na treningu od bardzo dawna! Miałem wrażenie, że to mój dzień w szkole, a miało to przecież miejsce jakieś 46 lat temu! Ubrałem się i pojechałem do Melwood, będąc niezwykle szczęśliwym widząc większość chłopaków. Wszyscy byli pogodni i wyglądali na równie zadowolonych co ja! Pogoda była świetna a ośrodek treningowy świetnie przygotowany do nowych wytycznych.

- Przez ten cały czas w ostatnich tygodniach Melwood normalnie funkcjonowało. Okey nie było tam członków sztabu, czy piłkarzy lecz kucharze, dostawcy i wielu innych ludzi, byli tam. Można powiedzieć, iż w Melwood działo się naprawdę wiele rzeczy, niekoniecznie związanych z samym futbolem. Wróciliśmy i od razu zobaczyliśmy, że wszystko jest perfekcyjnie przygotowane. Ray Haughan zrobił kawał dobrej roboty. Wiele rzeczy się zmieniło, ale musimy się do tego przystosować.

- Gdy zakodujemy sobie nowe zwyczaje w głowach, wszystkim z nas będzie o wiele łatwiej funkcjonować. Wznowiliśmy treningi, może nie na najwyższych obrotach, ale chłopaki wyglądają naprawdę dobrze. Nie wiemy dokładnie, ile mamy czasu, by przygotować się na wznowienie sezonu i kiedy to nastąpi. Nie mamy też pojęcia, jaka będzie późniejsza przerwa między rozgrywkami. W praktyce oznacza to, że teraz możemy mieć pewnego rodzaju okres przygotowawczy do sezonu, więc trzeba to należycie wykorzystać.

- Nie możemy teraz rozgrywać żadnych meczów towarzyskich, co jest pewnego rodzaju utrudnieniem. Możemy za jakiś czas uda nam się zorganizować wewnętrzną gierkę tutaj w Melwood. Zwykle chłopcy mają 2-3 tygodnie urlopu po zakończeniu rozgrywek. Teraz mieli 9 tygodni. Z jednego punktu widzenia to może być dobre. Mieli czas na naprawdę dłuższy odpoczynek. Z drugiej strony ciężko o odpowiedni relaks, kiedy zmagamy się z taką sytuacją na świecie.

- Przed południem odbyłem sesję z dwiema grupami zawodników. Były świetnie zorganizowane. Chłopcy musieli na nowo przyzwyczaić się do piłki, strzałów, sprintów, biegania, krótkich podań itp. Jeśli ktokolwiek z naszych kibiców martwi się o formę piłkarzy, mogę od razu im odpowiedzieć, że nie muszą! Zawodnicy nie zapomnieli, jak się gra - uśmiechnął się boss.

- Wszyscy piłkarze mogą trenować, co jest dla nas bardzo pozytywną informacją.

- Mam nadzieję, że kibice obejrzą później film z treningu i zobaczą Nas znów w akcji. To będzie dobra reklama piłki nożnej w Liverpoolu. Pogoda jest fantastyczna, chłopcy są spragnieni gry. Niektórzy oglądający mogą się przez chwilę zastanawiać 'Kto to jest?'. Trening był naprawdę fajnym przeżyciem, więc jeśli możesz go obejrzeć, polecam!