Pucharowa desperacja Rodgersa

Brendan Rodgers desperacko pragnie zdobyć trofeum FA Cup i uniknąć dołączenia do Roya Hodgsona w kronikach Liverpoolu. Można twierdzić, że FA Cup już dawno temu stracił blask – że te rozgrywki już nikogo nie porywają. Brendan Rodgers ma jednak nadzieję, że uda się z tych zawodów wydobyć jeszcze trochę blasku, który oświetliłby liverpoolską karierę menedżera.

Trener Liverpoolu skupiał się w ostatnich miesiącach na wyścigu o pierwszą czwórkę. Biorąc pod uwagę wymagania finansowe dzisiejszego futbolu, można wybaczyć mu taki wybór priorytetów.

Gdy zakończą się rozgrywki i można będzie myśleć o osiągnięciach Liverpoolu w kategoriach historii, walka o czwartą lokatę nie będzie jednak miała żadnego znaczenia – ważny będzie FA Cup.

Pochodzący z Ulsteru menedżer będzie się starał uniknąć zostania pierwszym w ciągu ostatnich 50 lat trenerem Liverpoolu – oprócz Roya Hodgsona – któremu nie udało się zdobyć żadnego trofeum w pierwszych trzech latach prowadzenia drużyny z Anfield. Ostatnim trenerem, który poza Hodgsonem odnotował to niechlubne osiągnięcie był Phil Taylor w połowie lat pięćdziesiątych zeszłego stulecia.

Pomimo bogactw, jakie zdobyć można grając w Lidze Mistrzów, dni spędzone na Wembley i puchary zdobyte w FA Cup będą zawsze dla Liverpoolu bezcenne.

Poza tym, menedżerów Liverpoolu ocenia się ostatecznie po liczbie zdobytych trofeów.

Rodgers będzie próbował sprawić, by jego młodzi piłkarze posmakowali sukcesu. Zdobycie FA Cup pomogłoby wzbudzić w nich pewność siebie i wesprzeć ich w przyszłorocznych rozgrywkach pucharowych.

Rafa Benítez często wspominał o kupowaniu piłkarzy o „mentalności zwycięzców” – zdobywanie nagród rozwija w piłkarzach i trenerach taką mentalność.

Bill Shankly, Bob Paisley, Joe Fagan, Kenny Dalglish, Graeme Souness, Roy Evans, Gérard Houllier, Rafa Benítez i ponownie Dalglish – wszyscy zdobyli jakieś trofeum w ciągu pierwszych trzech lat swojej działalności na Anfield. Każdy z nich wygrał z Liverpoolem jakąś nagrodę, nawet jeżeli w późniejszych latach swojej kariery w klubie nie wiodło im się już tak dobrze. Nawet nielubiany Souness mógł w gablotce postawić sobie Puchar Anglii.

W sześciu z dziewięciu powyższych przypadków menedżerowie i ich drużyny zdobywały dalsze trofea bezpośrednio po sezonie, w którym udało im się wygrać pierwszy puchar.

Zwycięska drużyna Shankleya z Second Division Championship z sezonu 1961/1962 z impetem weszła do First Division. Tylko rok zespołowi zajęła konsolidacja pozycji przed zdecydowanym atakiem i zdobyciem tytułu na Anfield po zwycięstwie 5:0 nad Arsenalem ostatniego dnia rozgrywek.

Liverpool Paisleya w pierwszym sezonie wygrał tylko Charity Shield, ale później w każdym z kolejnych dziewięciu sezonów zdobywał jakieś ważne trofeum.

The Reds Fagana wywalczyli potrójną koronę, Dalglish za swojej pierwszej kadencji zapewnił klubowi mistrzostwo i puchar, Houllier zdobył kolejną potrójną koronę, a drużyna Beníteza – zachęcona sukcesem w Stambule – zwyciężyła w FA Cup.

Nawet krótka druga próba Dalglisha zakończyła się dwoma występami na Wembley.

Rodgers był bliższy zdobycia mistrzostwa kraju niż Souness, Evans, Hullier, Benítez czy Dalglish (za drugiej kadencji) i widać, że klub poczynił postęp od czasu przybycia szkoleniowca na Anfield ze Swansea w 2013 roku. The Reds grają atrakcyjny futbol, drużyna składa się z młodych piłkarzy, a menedżer jest ambitny. Gablota na puchary pozostaje jednak pusta, a Rodgers wciąż marzy o pierwszym triumfie.

Sukces rodzi sukces – dla graczy i dla menedżerów

Stare porzekadło ma w sobie wiele prawdy. Sukces rodzi sukces, a poznanie odczucia, jakie towarzyszy wygrywaniu może Rodgersowi i jego piłkarzom tylko pomóc w dążeniu po kolejne laury.

Tylko kilku graczy Liverpoolu może poszczycić się wygraniem bardziej znaczących nagród. Steven Gerrard i Kolo Touré mają za sobą bogate kariery i grali w największych meczach klubowego futbolu. The Reds mogą jednak stracić obu tych piłkarzy po obecnym sezonie.

Są jeszcze Mario Balotelli, Glen Johnson i Daniel Sturridge. Wszyscy trzej odegrali swoje role w triumfach w lidze Manchesteru City i Chelsea. Jednakże ostatnie lata ich karier klubowych nie przyniosły żadnych wyróżnień.

Wielu piłkarzy Liverpoolu nie zdobyło w swoich dotychczasowych poczynaniach dużej liczby medali. Gdy Liverpool grał w dwóch finałowych meczach pucharów za Kenny’ego Dalglisha, Lucas Leiva był kontuzjowany. Martin Škrtel grał w obu tych meczach, strzelając gola Cadriff w finale Pucharu Ligi. Jordan Henderson również wystąpił w obu spotkaniach.

Lazar Marković zdobywał mistrzostwa i puchary zarówno w Partizanie Belgrad jak i Benfice, a Alberto Moreno pomógł Sevilli wygrać zeszłoroczną Ligę Europy.

Mamadou Sakho wygrał z Paris Saint Germain francuską Ligue 1 i Puchar Francji. To trofeum wznosił też swego czasu Dejan Lovren grający dla Lyonu. Wygrywał również ligę i puchar z Dinamem Zagrzeb.

Kluczowi młodzi piłkarze tacy jak Emre Can (wystąpił zaledwie cztery razy, gdy Bayern Monachium zdobywał mistrzostwo w 2013 roku), Raheem Sterling i Philippe Coutinho nigdy nie zdobyli żadnych trofeów. Simon Mignolet, Adam Lallana i Rickie Lambert też dopiero czekają na pierwsze poważne sukcesy.

Gdyby teraz młodzi piłkarze Rodgersa poczuli, jak to jest wygrywać, mogliby nauczyć się odpowiedniej mentalności i zacząć w przyszłości zdobywać kolejne nagrody.



To samo powiedzieć można o Rodgersie. Menedżer The Reds powinien zacząć być utożsamiany ze zdobywaniem laurów. Poza finałem Play Off ze Swansea w 2011 roku, trener nie może się poszczycić żadnym znaczącym triumfem.

Piłkarze chcą widzieć, że mają szanse wygrywać nagrody – w szczególności mowa tu o kluczowych graczach. Wielu piłkarzy w przeszłości przybywało na Anfield, wiedząc, że menedżer potrafi doprowadzić drużynę do zwycięstwa w meczach o najwyższą stawkę – zdając sobie sprawę z tego, że mają wielką szansę wygrywać medale.

Osiągnięcia Rodgersa są jego słabym punktem. Sceptycy wypominają mu ich brak, odkąd objął drużynę Liverpoolu. Sytuacja ta nie ulegnie zmianie, dopóki trener nie zdobędzie z klubem jakiegoś trofeum.

Benítez i Houllier dołączyli do Liverpoolu po ważnych sukcesach w innych ligach. Dalglish i Souness podczas swoich karier w klubie wygrali wszystko, co było do wygrania. Paisley, Fagan i Evans zostali z kolei wykształceni w Boot Roomie.

Poza Rodgersem, kolejnym trenerem, który nie wzbudzał zaufania kibiców był Hodgson – on również nie słynął ze zdobywania laurów. Brak trofeów był mu wytykany w chwilach, w których drużyna poddawana była większej presji. W naszej klasyfikacji nie bierzemy oczywiście pod uwagę Halmstads, Malmö, Örebro czy Neuchâtel Xamax.

Rodgers jest jednak młodym menedżerem, który dopiero może dać o sobie znać w piłkarskim świecie. Ile trofeów zdobył Benítez zanim został zatrudniony w Walencji? Ile triumfów święcił José Mourinho przed przejściem do Porto? Ile pucharów w gablotce ustawił Jürgen Klopp przed objęciem Borussii?

Młodzi menedżerowie muszą gdzieś zaczynać. Rok 2015 jest dla Rodgersa wielką szansą na pozbycie się łatki trenera bez sukcesów i dołączenie do prestiżowej grupy, której częścią są największe legendy Liverpoolu.

Joe Rimmer

Autor: Konop Dodano: 17.04.2015

Copyright © by LFC.pl 2004-20, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON