Budowa lepszej przyszłości

Po kilku rozczarowujących sezonach Liverpool zdał sobie sprawę z tego, że musi rozpocząć program przebudowy zespołu i jeśli popatrzyć na działania transferowe tego lata, nie ma wątpliwości, że Kenny Dalglish i nowi właściciele podchodzą do tego poważnie. Oto co ma do powiedzenia na ten temat Mark Lawrenson

Szef Manchesteru United, Sir Alex Ferguson, stwierdził, że Liverpool pojawił się ponownie na radarze, a ja myślę, że mój dawny klub ma prawdziwą szansę na to, by wrócić do pierwszej czwórki i odzyskać swe miejsce w Lidze Mistrzów.

Wszystko zaczęło się od zainwestowania 50 milionów funtów, jakie uzyskano od Chelsea za Fernando Torresa, w napastników - Luisa Suareza i Andiego Carrolla, a kontynuacją było sprowadzenie Jordana Hendersona, Charliego Adama i Stewarta Downinga. Pojawiły się pytania dotyczące wielkości sum, jakie zapłacono za owe transfery, a także formacji, jakie może zastosować Dalglish, ja jednak myślę, że najistotniejsze jest to, iż Liverpool podąża drogą, która ma wzmocnić zespół na tyle, by powrót do pierwszej czwórki był możliwy. Dla Dalglisha to będzie priorytetem.

Kupując Hendersona, 21-letniego pomocnika, Liverpool pozyskał wielki potencjał mimo tego, iż zapłacili Sunderlandowi 16 milionów funtów za piłkarza, który stracił wiele ze swego blasku podczas drugiej połowy sezonu. Z tego co rozumiem, wynika, że właściciele klubu - Fenway Sports Group - chętnie wyłożą pieniądze na zawodnika, jeśli mogą uzyskać coś w zamian i jeśli da to szanse na sprzedaż z zyskiem.

Henderson, reprezentant Anglii, będzie rozwijał się jako piłkarz i zawodnik naszego klubu, a więc za kilka lat może być wart około 30 milionów funtów. Owszem, mówimy o ewentualnych szansach, trzeba jednak pamiętać, że Dalglish jest wyjątkowo surowym sędzią i z całą pewnością musiał dostrzec coś, co mu się bardzo spodobało. Wszyscy zawodnicy, których Liverpool sprowadził, mają dopiero osiągnąć szczyt swoich możliwości i ich przybycie zwiększy rywalizację w szatni - a o to właśnie chodzi Dalglishowi.

Świetna passa, jakiej Liverpool doświadczył pod rządami Dalglisha od chwili, gdy przejął on stery, ukryła jedną z dwu wad, a która wyszła na powierzchnie w przegranych meczach z Tottenhamem i Aston Villą. Dalglish pokazał jednak, że jest w stanie pociągnąć za sobą zespół.

Nowe nabytki i pojawienie się młodych zawodników, takich jak Johna Flanagana i Martina Kelly'ego spowodowały, że piłkarze będą patrzyć na siebie, zastanawiając się, czy znajdą się na liście 25 piłkarzy, którzy mają zostać włączeni do składu na nowy sezon.

O Adamie mówiono, że był zbyt wielką rybą w za małym akwarium Blackpool i mimo, iż niektórzy sugerują, że miałby być tylko dodatkiem na Anfield, ja potrafię wyobrazić sobie, że będzie grał regularnie. Nie zamierzam porównywać go z Xabim Alonso, jednak zakres jego podań pozwoli Stevenowi Gerrardowi grać bardziej z przodu - a to jest właśnie miejsce gdzie ów reprezentant Anglii jest najlepszy. Obecność Adama w zespole będzie też dobra dla Carrolla, który może wiele zyskać dzięki jego dokładnym podaniom na długi słupek.

Jeśli chodzi o system i formacje, Dalglish pokazał, że jest przygotowany na zmiany - ustawiając trzech zawodników w obronie, albo stosując klasyczne ustawienie 4-4-2. Myślę, że będzie to zależne od danej okazji i Kenny zwyczajnie potrzebuje składu, który pozwoli mu na takie manipulacje.

Wielu ludzi powiedziało, że 20 milionów funtów za Downinga to za dużo, jednak sprowadzenie go jest bardzo ważne, ponieważ daje zespołowi Liverpoolu odpowiednią szerokość, której potrzebował od długiego czasu. Co więcej, Downing będzie mógł zaoferować dodatkowe zaopatrzenie w piłki, które umożliwią Carrollowi wykorzystanie jego jego zdolności do gry w powietrzu.

Ostatnio rozmawiałem z byłym pomocnikiem Liverpoolu - Garym McAllisterem - na temat Downinga. Garry miał okazję pracować z nim na Villa Park i bardzo dobrze go ocenia. To piłkarz, który może być istotną częścią zespołu.

Jak już wcześniej powiedziałem, Suarez to fantastyczny nabytek. Ma niesamowite możliwości, pełną świadomość wszystkiego, co dzieje się na boisku i potrafi stwarzać wiele problemów tym, którzy grają przeciwko niemu.

Nie znam Damiena Comolliego, dyrektora ds. futbolu, ale wygląda na to, że wykonuje świetną robotę. Myślę, że Dalglish mówi mu jakich piłkarzy potrzebuje, a ten stara się ich zdobyć. Jak dotąd Liverpool odnosi sukcesy i jeśli tylko udałoby się mu pozyskać Phila Jonesa z Blackburn Rovers, ludzie mogliby powiedzieć, że zespól wygląda naprawdę dobrze.

Myślę, że Liverpool jest w stanie dostać się do pierwszej czwórki. Nie widzę go w pierwszej trójce, ze względu na piłkarzy, których pozyskał Manchester United i klasę piłkarzy, których Chelsea i Manchester City prawdopodobnie sprowadzą. Jednak Arsenal ma ciągle wiele słabych punktów i wciąż nie chce wydawać zbyt dużych pieniędzy, natomiast Spurs nie dostali się do pierwszej czwórki i mogą stracić Lukę Modricia.

Co więcej, Liverpool nie będzie zaangażowany w rozgrywki w Europie. Oczywiście klub byłby zachwycony grą w Lidze Mistrzów, jednak brak występów w Lidze Europy znaczy, że nie muszą grać w czwartek, a potem w niedziele i dzięki temu piłkarze mogą odpocząć.

Dalglish powiedział, że jest zachwycony pracą, jaką do tej pory wykonał, a ja mogę powiedzieć, że jest to bardzo dobrym odzwierciedleniem ostrożnego optymizmu jaki panuje teraz na Anfield.

Mark Lawrenson

Autor: Asfodel Dodano: 04.08.2011

Copyright © by LFC.pl 2004-20, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON