100 Piłkarzy którzy wstrząsnęli The Kop » 93. Momo Sissoko

  • Era: 2005-2008
  • Data urodzenia: 22.01.1985
  • Miejsce urodzenia: Mont-Saint-Agnan, Francja
  • Przeszedł z: Valencia
  • Odszedł do: Juventus
  • Występy: 83
  • Bramki: 1

Momo Sissoko odrzucił ofertę Evertonu i w lipcu 2005 roku dołączył do drużyny Rafaela Beniteza. Momo już prawie miał podpisany kontrakt z klubem z Goodison Park, gdy Rafa wkroczył do akcji i tym samym wykonał wspaniały ruch.

Momo wolał grać dla Mali, kraju swoich rodziców, mimo że urodził się we Francji. Razem z reprezentacją swojego kraju grał na Igrzyskach Olimpijskich w 2004 roku i Afrykańczycy zaskoczyli wszystkich znajdując się w gronie ośmiu najlepszych drużyn turnieju.

Sissoko jest bardzo twardym, walecznym i szybkim pomocnikiem, a z Benitezem znają się z czasów, gdy obaj reprezentowali Valencię, z którą zdobyli Mistrzostwo Hiszpanii, Puchar UEFA i Superpuchar Europy. Rafa podziwia umiejętności młodego Malijczyka, porównuje go byłego kapitana Arsenalu - Patricka Vieiry i nie miał wątpliwości, że opłacało się wydać na Momo pięć milionów funtów.

Sissoko od razu zaadaptował się do twardego i fizycznego stylu gry w Premiership. Zachwycił wszystkich swoim debiutem w meczu z Middlesbrough i od tamtego spotkania był bardzo pewny siebie i bardzo szybko stał się ulubieńcem kibiców z Anfield Road. Jego przybycie usprawniło machinę, jaką był środek pola w Liverpoolu i pozwoliło na większą swobodę Stevenowi Gerrardowi i Xabiemu Alonso.

W lutym 2006 roku w meczu Ligi Mistrzów z Benfiką Lizbona doznał bardzo poważnej kontuzji oka. Wydawało się, że wykluczy go ona do końca sezonu, ale cudownie ozdrowiał i wrócił na czas, by pomóc drużynie w walce o FA Cup. Odegrał kluczową rolę w tych rozgrywkach poczynając od ćwierćfinału.

Po przyjściu do drużyny Javiera Mascherano Momo stracił na pewności siebie, grywał coraz rzadziej i ostatecznie Benitez zdecydował się sprzedać go do turyńskiego Juve.

Osiągnięcia: Superpuchar Europy (2005), FA Cup (2006), Tarcza Wspólnoty (2006)

Słynny fakt: Cudowne ozdrowienie po kontuzji oka, która mogła zakończyć jego karierę.

Ciekawostka: Zaczynał swoją karierę w młodzieżowych drużynach Auxerre, ale nigdy nie zagrał w dorosłej drużynie francuskiego klubu.

- Jeśli Michael Essien jest warty 25 milionów funtów, to nie ma takiej możliwości, że jest pięć razy lepszy od Momo Sissoko. To jest kolejny przykład na to, że Rafa Benitez potrafi odnajdywać młode talenty i uważam, iż z biegiem lat ten chłopak będzie coraz to lepszy. - Les Lawson na temat Momo Sissoko

Copyright © by LFC.pl 2004-19, design: Arik & Wieviór, development: Wieviór, CloudFlare Acceleration: ON