WHU
West Ham United
Premier League
27.04.2024
13:30
LIV
Liverpool
 
Osób online 1142

Mignolet: Krytyka na mnie nie działa


Simon Mignolet wypowiedział się na temat Sunderlandu - klubu w którym występował przed przenosinami na Anfield i najbliższym przeciwniku the Reds.

Belg wierzy, że 19 zespół Premier League zdoła uciec ze strefy spadkowej, ale walkę o pozostanie w lidze rozpoczną dopiero po spotkaniu z Liverpoolem.

Bramkarz podkreślił, że krytyka, która na niego spada nie robi na nim dużego wrażenia. Dodał, że zdaje sobie sprawę z tego, że wielu fanów podważa decyzję zarządu o przedłużeniu z nim umowy.

Od czasu transferu do Liverpoolu, który miał miejsce prawie trzy lata temu za 9 milionów funtów, nadal musi walczyć o swoją pozycję w klubie z osobami powątpiewającymi w jego umiejętności. Mimo to pozostaje niewzruszony.

- Sam musisz być swoim największym krytykiem i analizować własną grę - powiedział 27-letni zawodnik.

- Tak właśnie cały czas działam razem z trenerem bramkarzy, Johnem Achterbergiem.

- Kiedy puszczasz bramkę, zawsze pojawiają się pytania. Musisz to zaakceptować i skoncentrować się na tym, co możesz zrobić lepiej.

- Grając dla tak wielkiego klubu, jakim jest Liverpool, musisz być przygotowany na wszędobylskie głosy i wzrok innych. Nie ma sensu pozwalać im wpływać na ciebie.

- Jeśli jesteś swoim największym krytykiem, te głosy i wiadomości ucichną.

- Przykładowo rozgrywając mecz znajdziesz 100 rzeczy, które stwierdzisz, że musisz poprawić na treningach, a osoby z zewnątrz ich nie zauważą.

Duża fala krytyki spadła na Mignoleta ze strony ówczesnego eksperta Sky, Gary'ego Neville'a, po tym jak Belg stracił bramkę w końcówce derbów Merseyside po trafieniu Phila Jagielki.

Od tej pory Neville zrozumiał, że prawdziwe życie jest cięższe niż to, które prezentują stacje telewizyjne. Anglik przekonał się o tym na własnej skórze po porażce Valencii, której obecnie przewodzi, z Barceloną 7:0.

Reprezentant Belgii nie zamierza jednak wykorzystywać porażki byłego gracza Manchesteru United.

- To nie jest moja sprawa, co się z nim teraz dzieje w Hiszpanii - powiedział Mignolet.

- Nie wiem, jak to jest być menadżerem. Zajmuję się swoimi problemami. Muszę się skoncentrować na moich zadaniach w sobotnim meczu z Sunderlandem. Nadal mamy dużo do wywalczenia.

Mignolet w barwach Czarnych Kotów rozegrał 101 spotkań do czasu przenosin w 2013 roku.

Bramkarz wierzy, że Sam Allardyce zdoła wyciągnąć swój zespół z dołka, lecz nie może liczyć na litość na Anfield.

- To nie jest miłe uczucie widząc ich na tym miejscu.

- Zawsze obserwujesz swój były klub, ponieważ zostali tam twoi koledzy.

- Pechowo znajdują się na miejscu, na którym nie chcą być. Zostało jednak jeszcze dużo spotkań do rozegrania przed końcem sezonu.

- Mam nadzieję, że po tym tygodniu, zaczną zdobywać punkty, których potrzebują do ucieczki ze strefy spadkowej. Bardzo bym chciał, żeby się utrzymali.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (3)

ivers 06.02.2016 13:18 #
Co ma złapać,złapie co ma puścić puści,od czasu do czasu babol mu się trafi.Ot taki przeciętny bramkarz jakich wielu.
Gonzo 06.02.2016 18:24 #
To żeś się pokazał, belgijski ręczniku...
silver7 06.02.2016 19:40 #
Szczególnie dziś podziałała.

Pozostałe aktualności

Klopp: Musimy być gotowi na wszystko  (0)
26.04.2024 22:10, A_Sieruga, liverpoolfc.com
Liverpool dogadany z Feyenoordem  (10)
26.04.2024 21:09, AirCanada, Sky Sports
Gakpo: Mogę dać z siebie jeszcze więcej  (8)
26.04.2024 15:47, Vladyslav_1906, liverpoolfc.com
Westerveld: Arne jest wyjątkowym trenerem  (3)
26.04.2024 15:36, B9K, The Times
Gakpo wraca do składu  (0)
26.04.2024 15:10, BarryAllen, liverpoolfc.com
Boss na temat kontuzji  (1)
26.04.2024 14:20, BarryAllen, liverpoolfc.com
West Ham vs Liverpool - statystyki przedmeczowe  (0)
26.04.2024 12:12, Bajer_LFC98, liverpoolfc.com