Hendo o 50. występie w kadrze

Jordan Henderson stoi przed szansą jubileuszowego występu numer 50 w koszulce reprezentacji Anglii. Synowie Albionu zagrają dziś na wyjeździe z Czarnogórą w swoim drugim meczu eliminacyjnym do ME.

Wspominając swój debiut w kadrze, który miał miejsce w listopadzie 2010 roku, kapitan Liverpoolu powiedział: - Pamiętam, że w tamtym zespole było wielu doświadczonych i klasowych piłkarzy.

- Byłem zachwycony możliwością debiutu, lecz z drugiej strony cały czas powtarzałem sobie, że muszę przejść długą piłkarską drogę, by pozostać na takim poziomie.

- Sprawiło mi to ogromną przyjemność, pragnąłem znów tam być, powoływanym regularnie do kadry. Jeśli wystąpię, miło będzie zaliczyć 50 mecz w reprezentacji, ale prawdę powiedziawszy nieszczególnie o tym teraz myślę. Być może przyjdzie na to czas po zakończeniu kariery.

- Futbol nieustannie się zmienia. Na szczeblu klubowym i reprezentacyjnym cały czas pojawiają się nowi zawodnicy, którzy nacierają i wywierają presję na tych bardziej doświadczonych.

- Zarówno w Liverpoolu i reprezentacji Anglii musisz iść do przodu, nie wolno ci zostać w tyle. Takie podejście pozwala zawodnikowi cały czas się rozwijać. Wychodzę z takiego założenia, gdy rozpoczynam każdy kolejny trening. Nie zmienię swojego nastawienia aż do końca kariery.

- Moja rola w Liverpoolu zmieniła się na przestrzeni ostatnich lat. Gram w sposób bardziej odpowiedzialny, poprawiłem wiele aspektów piłkarskiego rzemiosła. Kiedyś biegałem za piłką od pola karnego do pola karnego. Wciąż mogę tak grać, lecz wykonuję to, o co prosi mnie menadżer. Gram na '6' asekuruję defensywę, gdzie wymaga się dyscypliny i ogromnej uwagi - podsumował.