Osób online 1252

Rewolucyjna decyzja klubu


Jeżeli piłka nożna bez kibiców jest niczym, to demonstracje organizowane przez fanów są najwyższym wyrazem niezadowolenia. Zmiana zdania zarządu Liverpoolu w kwestii biletów może zapoczątkować dominację kibiców w Premier League.

Przedstawiciele Fenway Sports Group nie chcieli doprowadzić do takiego rozwiązania sporu, ale ich działania w zeszłym tygodniu mogą w efekcie zmienić jedno z bardziej paskudnych oblicz angielskiego futbolu.

Ustępstwa klubu w zakresie cen biletów to rzadki przypadek triumfu logiki w świecie, w którym zdrowy rozsądek to towar coraz bardziej deficytowy. Jeden błąd nie zaprowadził tym razem do kolejnych. Jak na tacy mamy tu dowód na to, że właściciele klubów umieją słuchać kibiców.

Trudno się oprzeć wrażeniu, że niemożliwe było pozostanie głuchym na tumult i wrzawę, jakie podniosły się w zeszłą sobotę na Anfield, gdy tysiące kibiców podczas meczu opuszczało stadion. Ważne jednak, że FSG wykazało gotowość do współpracy i przyznało się do błędu, zamiast po prostu uciec do bezpiecznego Bostonu.

Byli właściciele Liverpoolu Hicks i Gillett nikogo nie słuchali. Glazerowie w dalszym ciągu pozostają niemi.

FSG zyskało swoisty kredyt (zaufania), bez konieczności podnoszenia cen. Z drugiej strony właściciele będą od tej pory wiedzieli, że więcej nie będą sobie mogli pozwolić na zlekceważenie kibiców Liverpoolu. Miejmy nadzieję, że inne kluby zdadzą sobie teraz sprawę z tego, że podobnie powinno być w przypadku ich fanów.

Zeszłotygodniowa mobilizacja nie rozpędziłaby się do takich prędkości, gdyby nie oświadczenie klubu, że za bilety w kolejnym sezonie trzeba będzie zapłacić do 77 funtów. Frustracja zamieniła się w otwarty protest, gdy ludzie połączyli ten fakt z informacją o 8 miliardach funtów przychodów z praw do transmisji meczów, jakie rozdzielone zostaną między najlepsze kluby.

Ten błąd włodarzy Liverpoolu okazał się kroplą, która przelała czarę goryczy. Zły osąd klubowych władz doprowadził do eskalacji konfliktu. Grupy kibicowskie zebrały siły i pokazały, że bezpośrednie działanie coraz bardziej uciśnionych fanów może wymusić określone działania na dyrektorach i prezesach.

Kibice Liverpoolu są pionierami, za którymi w przyszłości pójść mogą inni, jeżeli im też nie podoba się wzrost cen biletów. Jeżeli dziesięć tysięcy kibiców Arsenalu wyszłoby w trakcie meczu z The Emirates, to nawet „Cichy” Stan Kroenke mógłby wreszcie przemówić, mimo pozostawania na nowym, wartym 500 milionów dolarów ranczu w Teksasie.

Wydarzenia zeszłego tygodnia mogą być momentem przełomowym, kamieniem milowym. Gdy kwoty płynące do klubów z zewnętrznych źródeł są tak gigantyczne, nie ma uzasadnionej potrzeby windowania cen biletów dla kibiców, którzy i tak od dłuższego czasu czują się wyobcowani. W dużej części fani są bliscy ogłoszenia, że na wejściówki po prostu ich już nie stać. Kluby jednak zdają się nie pamiętać, że kibice to integralna i niezbędna część futbolu.

Interesujące będzie to, jak daleko posunie się ta sytuacja – do czego kibice są w stanie zmusić kluby. Federacja Kibiców Piłki Nożnej ponad trzy lata temu rozpoczęła kampanię Twenty's Plenty, której celem jest ograniczenie cen biletów na mecze wyjazdowe. Odzew jest póki co bardzo ograniczony.

Jeżeli działania FSG byłyby naprawdę motywowane chciwością, grupa próbowałaby przetrwać burzę bez zmiany zdania. Zamiast tego oficjele ostatnie cztery dni nie wychodzą z sal konferencyjnych, próbując dojść do ładu z zaistniałą sytuacją. Można powiedzieć, że powinni od razu podjąć taką decyzję, jaką ogłoszono kilka dni temu, ale z drugiej strony nie odbierajmy Amerykanom możliwości posprzątania bałaganu, który sami wywołali – może się czegoś nauczą na własnych błędach.

Cofnięcie podwyżek cen biletów to triumf zdrowego rozsądku. Prawdziwe zwycięstwo należy jednak do zwykłych kibiców, którzy pokazali, że to w ich rękach spoczywa siła.

Kibice powiedzieli „co za dużo to niezdrowo” i wzięli sprawy w swoje ręce. Brawo.

Paul Joyce

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Mbappe wychwala swego rodaka z Liverpoolu  (0)
13.06.2024 16:54, Bajer_LFC98, thisisanfield.com
Plotki o nowej posadzie Kloppa  (0)
13.06.2024 16:06, K4cper32, thisisanfield.com
Bradley: Trener chce, bym cieszył się grą  (0)
13.06.2024 15:53, Margro1399, thisisanfield.com
Bramki graczy Liverpoolu na Mistrzostwach Europy  (3)
13.06.2024 14:01, Redbeatle, liverpoolfc.com
Występ Alissona w reprezentacji  (1)
13.06.2024 11:05, RosolakLFC, liverpoolfc.com
Problemy ze skompletowaniem sztabu Slota  (10)
13.06.2024 09:57, Bartolino, thisisanfield.com
Rooney: Southgate pomylił się w sprawie Quansaha  (0)
12.06.2024 18:56, Bartolino, thisisanfield.com