LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 1815

Fernandinho o rywalizacji z Liverpoolem


Pomocnik Manchesteru City Fernandinho przyznał, że intensywna rywalizacja z Liverpoolem, jaka ma miejsce w ciągu ostatnich kilku lat, sprawia mu dużą frajdę.

Oba zespoły dominują w Anglii na przestrzeni ostatnich sezonów, a do tego brały udział w bodaj najbardziej emocjonującym wyścigu o tytuł, jakiego świadkiem była Premier League.

Po zaciętym wyścigu o końcowy triumf, który trwał aż do ostatniego dnia sezonu 2018/19, podopieczni Pepa Guardioli zdobyli 98 punktów, wyprzedzając Liverpool o jedno oczko.

Mecz zremisowany 2:2 na Anfield w zeszły weekend był ostatnią odsłoną nowego "klasyka", będącego udziałem obydwu zespołów, bo wygląda na to, że rozpoczyna się właśnie kolejny ekscytujący wyścig o tytuł.

Żądza sukcesu za wszelką cenę, widoczna zarówno u Guardioli jak i Jürgena Kloppa, doprowadziła do wytworzenia się pewnej rywalizacji między zespołami w ostatnich latach, jednak Fernandinho jest pełen szacunku dla The Reds.

- Wszystko zaczęło się, gdy Klopp dołączył do Liverpoolu w 2015 roku, a rok później Guardiola przyszedł do City. Ich rywalizacja przeniosła się z Niemiec do Anglii - mówił Fernandinho na temat bitew między zespołami, których był świadkiem w Manchesterze City.

- Oba zespoły grały najlepszą piłkę w lidze i to na absurdalnym poziomie intensywności. Każda ze stron z własnymi wysokiej jakości zawodnikami i różnorodną gamą cech, które finalnie doprowadziły do fascynujących starć.

- Uwielbiam grać w tych spotkaniach. Wiemy, że historycznie Liverpool rywalizuje z United, ale City ukradkiem wykorzystało opieszałość sąsiadów.

Fernandinho musiał zaakceptować fakt, że mimo bliskich relacji łączących go z zawodnikami The Reds, w czasie gdy Liverpool i City walczyły łeb w łeb, przyjaźnie musiały zostać odsunięte na bok.

36-letni pomocnik miał dobre relacje ze swoimi rodakami z Brazylii w Liverpoolu, jednak nie stronił od intensywnych pojedynków na boisku.

- Dobrze znaliśmy się z Coutinho i Lucasem, a potem przyszli Firmino, Fabinho i Alisson - mówił w magazynie FourFourTwo.

- Między nami Brazylijczykami zapraszamy się na barbeque i razem śmiejemy się, ale na boisku każdy z nas walczy za swoje barwy.

- Kilka razy kopnąłem Coutinho, ale on jest tak szybki - co mogłem zrobić?

- Z Fabinho stoczyliśmy kilka ciekawych pojedynków w środku pola, czasami nawet atakowaliśmy się nawzajem, ale potem śmialiśmy się z tego. Wzajemny szacunek jest dla nas najważniejszy.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

firo9 11.10.2021 09:33 #
Świetny wywiad, dzięki :)

Pozostałe aktualności

Ważny etap rehabilitacji Ekitike (3)
10.07.2026 19:06, FroncQ, The Athletic
Benítez na temat Iraoli (0)
10.07.2026 19:04, Mdk66, Liverpool Echo
Jacquet i Elliott wrócili do pełnego treningu (0)
10.07.2026 16:00, GingerElf, thisisanfield.com
Edwards odchodzi z klubu (50)
10.07.2026 15:36, Gall1892, The Times
Poszukiwania prawego obrońcy trwają (8)
10.07.2026 13:01, Gall1892, thisisanfield.com
Hughes widziany na dzisiejszym treningu (7)
09.07.2026 21:14, Klika1892, liverpool.com