Mizerny Liverpool remisuje 3:3 z Leeds United
Podopieczni Arne Slota nie mieli żadnej kontroli nad meczem z Leeds United, który zakończył się remisem 3:3.
W 2. minucie gospodarze zaatakowali bramkę Alissona, ale piłka po uderzeniu bez przyjęcia przez Okafora minęła słupek bramki gości.
W 15. minucie niesygnalizowany strzał z 23. metrów oddał Curtis Jones, a futbolówka odbiła się od poprzeczki.
Chwilę później w polu karnym Leeds, piłka spadła pod nogi Ekitike, który zdecydował się na szybki strzał, ale gospodarzy uratował rykoszet.
W 26. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do piłki w polu karnym doszedł Virgil van Dijk, jednakże Holender uderzył nad bramką.
W 39. minucie szybki kontratak Liverpoolu. Cody Gakpo wdał się w drybling z obrońcą, strzelił w krótki róg, ale trafił w zawodnika Pawi i piłka wyszła na rzut rożny.
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
W 48. minucie Liverpool wyszedł na prowadzenie. Rodon źle podał piłkę do kolegi w linii obrony, do futbolówki dopadł Ekitike, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem zachował zimną krew.
2 minuty później the Reds prowadzili już 2:0. Bradley odebrał piłkę na połowie rywala i momentalnie dośrodkował ją w pole karne, gdzie francuski napastnik Liverpoolu pół-wślizgiem z 5 metrów uprzedził bramkarza, kompletując dublet.
W 66. minucie Hugo świetnym, przytomnym podaniem wypatrzył w polu karnym Gakpo, Holender uderzył w długi róg, jednak Perri wypiąstkował piłkę na korner.
W 70. minucie Ibou Konate ryzykownym i raczej niepotrzebnym wślizgiem w polu karnym powalił Gnonto. Taylor po analizie VAR podyktował jedenastkę, którą na gola zamienił Calvert-Lewin, podłączając tym samym Pawie do tlenu.
W 75. minucie Stack wykorzystał bierność w defensywie Liverpoolu, miał masę wolnej przestrzeni w polu karnym i z kilkunastu metrów pokonał Alissona.
W 81. minucie mistrzowie Anglii odzyskali prowadzenie. Gravenberch podał do Mac Allistera, Argentyńczyk inteligentnie przepuścił piłkę, ta powędrowała do Szoboszlaia, a Węgier w sytuacji 1-1 pokonał bramkarza.
W doliczonym czasie gry po rzucie rożnym Leeds doprowadza do remisu. Piłka spadła pod nogi Tanaki, natomiast Japończyk z kilku metrów zapakował piłkę do sieci.
Składy:
Leeds: Perri; Bogle (Bornauw 90'), Rodon, Bijol (Aaronson 65'), Struijk, Gudmundsson; Gruev (Tanaka 65'), Ampadu (Piroe 87'), Stach; Okafor (Gnonto 65'), Calvert-Lewin
Liverpool: Alisson; Bradley (Gomez 68′), Konate, Van Dijk, Kerkez; Gravenberch, Jones; Szoboszlai, Wirtz (Mac Allister 68′), Gakpo (Isak 83′); Ekitike (Endo 83′)

Komentarze (183)
lewa prawa, prawa lewa, lewa prawa... moze strzal z dystansu raz na 25 min aha i z kontry nie wolno! nie jestem zbyt wylewny ale ja mam juz tego dosc i mowie STOP SLOT!!!
Fizyczny gruz.
Wirtz i Szobo to nie mają z kim grać na ten moment.
Mam nadzieję, że obok Salaha na ławce znajdzie się miejsce dla beznadziejnego Gakpo i jeszcze gorszego Konate.
Ten deb.. co mecz nas osłabia. Jak można zrobić coś takiego, a później to już lawina błędów wszystkiego. Tym występem Konate powinien mieć zamknięte drzwi do biura żeby podpisać nowy kontrakt. A jak podpisać to bez podwyżki, a jak nie chce to niech spada
No poza obraną konate do wyebanya i tyle
Good bye Arne Szrot
Nie wracajcie do domu.
Tu już nic mądrego nie można napisać.
Co robił Gakpo tak długo na murawie ?
Nallo żeby czerwone zbierał po paru minutach gomeza co się połamie na rozgrzewce czy gravena katowac
Radomiak ma chociaż zajebistego trenera.
Jak dla mnie to razem z Konate zawinił przy drugiej bramce.
Przechwycił piłkę w środkowej strefie i nie umie podać celnie na kilka metrów, jest strata i gol.
Bardzo chaotyczny jak dla mnie w rozgrywaniu. Jak ma podawać to strzela, a jak strzelać to podaje.
Jesteśmy rozbici psychicznie, nie ma lidera, same błedy, Slot tego nie ogarnia, tylko ja nie ma pomysłu co w tym momencie by mogło zmienic naszą gre, Zwolnienie Slota w tym czasie sezonu troche słabo no i kogo za niego ?
Sztab przed tym sezonem autorsko przygotował drużynę tak jak im się wydawało że będzie optymalnie,niestety zbierają teraz nauczkę bo z tym poziomem ligi i intensywnością nie mieli doczynienia nigdy a o przygotowania do sezonu Jurgena jak ktoś się choć trochę interesuję klubem były bardzo ciężkie.
Gomez na ŚO, Jones jak już się sprawdził na PO to niech tam gra z Bradleyem na zmianę. Szobo dalej z przodu. A w styczniu trzeba spróbować ściągnąć wcześniej Guehi.
Co na boisku dalej robi Konate??? Nie dziwię się, że kurew...y go już nie chcą, ponieważ gra piach i swoim podkłada nogę.
Mamy 0:2 i wszystko wypuszczamy 2 pkt 😞
Przykro się na nas patrzy w tym sezonie 😢
Życzę lepszych meczy i wyników 🔴
YNWA!!!
Nie da się Nas normalnie i w spokoju oglądać 😢
U nas jest odwrotnie. 7 takich przypadków, to zejście Gakpo do prawej nogi, a 3 to wypuszczenie obiegajacego obrońcy. Na miejscu Kerkeza sprzedałbym liścia Gapciowi. W każdej drużynie to funkcjonuje i jest dużym zagrożeni, jako późniejsze wstrzelenie piłki na piąty metr, ale ten się musi zawsze kiwać i nic z tego nie wychodzi. Strzał przez dwóch trzech obrońców. Ileż można.........
Powiedzcie mu, że nie jest Robbenem.
Ogólnie mecz, tak jak ostatnie. Ociężale i bez pomysłu. Konate ławka obok Salaha od dobrych kilku meczów. Gdyby nie braki w tej formacji to i kapitan powinien tam usiąść. Kryminał jeśli chodzi o wybijanie górnych piłek z własnego pola karnego. Nikt do nich nie startuje. Każdy się przygląda. A potem machanie łapami. Zero agresywności. Kompletnie zero. Jakby grali z Wieczystą to też by coś wpadło za kolnierz. I te nonszalanckie wyprowadzanie pilki przez obu SO, a zwłaszcza Van Dijka. Krew mnie zalewa. Kopnij mocniej i szybciej, już nie mówię żeby do przodu, bo to dla nich za trudne. Odrobine zaskoczenia i przyspieszenia. Ale nie, bo po co skoro można klepać pierdyliard razy od LO do PO zanim piłka przekroczy linie środkową. Bez tempa nie ma grania. Dwa prezenty od obrońców, rywal na deskach. Zamiast zabić mecz, to podłączają go do prądu.
Przestańcie patrzeć na kolego obok. Grajcie tak jakbyście byli tym ostatnim przed bramką. Agresywnie i z poświęceniem, bo na razie wyglądacie jak pipy, którym kazano za kare wychodzić na boisko.
inny juz chodzil po plazach polwyspu iberyjskiego ale jakos nie wyszlo.. ktos wylozyl jakies 4k... wroc... kilka 4 kkkkkk :) na ofensywe a przegral/pominal/nie planowal/nie wyszlo (niepotrzebne skreslic) w obronie... jego prawo on trenuje..
bolaly porazki w tym sezonie ale prowadzac 2-0 z BENIAMINKIEM remisuja 3-3 boli bardziej ni te ostatnie 10 spotkan
i nie... nie zwalniam jeszcze trenera.. nikt go nie zwolni przed boxing day..
straty nie sa duze... Arsenal jak zawsze (ok... to byl jeden sezon.. dla nich mistrzowski) juz zaczyna gubic punkty
mimo takich wynikow... dla mnie Slot zostaje a LM mamy pewna... nowe gwiazdy sie zgraja... pomijam to ze Mikolaj istnieje..
i tego wam zycze na Mikolajki :)
dwa nie nazwalbym tego esejem poprostu to bylo zwykle przemyslenie.. jezeli dla ciebie to esej to coz.. jestem geniuszem :)
ale dosc zartow..
pytasz o progres,, strata punktowa nie jest duza.. powoli nowi pilkarze wchodza w sezon.. jesli dobrze pamietam to najbardziej wymagajacy Arsenal w pierwszym tygodniu stycznia i MC w pierwszym tygodniu lutego
z tymi 4xxxx to nie byl zart.. dl mnie to zbyt duzo pieniedzy na zbyt wielu pilkarzy o roznych tzw "parametrach"
Slot zaczyna sie uczyc.. rok temu dostal "gotowca".. teraz gra na swoj rachunek... drogim kosztem ale.. Mo kolejny mecz na lawce (i juz placze ze go nie chca) bo nic w sumie nie gral.. Konate lada chwila (zbyt pozna) tez usiadzie z boku.. poprostu gdzies to musi wreszcie zagrac