FUL
Fulham
Premier League
04.01.2026
16:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1314

Konferencja prasowa przed starciem z Fulham


Po rozpoczęciu 2026 roku domowym remisem z Leeds United w czwartek wieczorem, Liverpool w niedzielę uda się na Craven Cottage, gdzie o godzinie 16:00 zmierzy się z Fulham.

Poniżej pełny zapis tego, co szkoleniowiec The Reds, Arne Slot, miał do powiedzenia dziennikarzom przed ligowym spotkaniem z zespołem Marco Silvy.

O swojej ocenie sezonu na półmetku rozgrywek…

– Realistycznie patrząc, są dwie drużyny – choć Aston Villa jest bardzo blisko nich, ale ponieważ Arsenal wygrał z Villą, wytworzyła się między nimi pewna luka – które w tym momencie są od nas wyraźnie oddalone.  Na ten moment nie powinniśmy się do nich porównywać. Przechodziliśmy przez różne trudne momenty. Zaczęliśmy bardzo dobrze pod względem wyników, choć mecze były niezwykle wyrównane. Później mieliśmy okres, w którym spotkania wciąż były bliskie, ale regularnie brakowało nam szczęścia. Teraz jesteśmy niepokonani od siedmiu lub ośmiu meczów, lecz kiedy się to mówi, można odnieść wrażenie, że "lecimy przez ligę" – a tak absolutnie nie jest.

– Każdy mecz to dla nas ciężka praca, dwie drużyny są bardzo blisko siebie. Zazwyczaj jesteśmy zespołem nieco lepszym od rywala, ale nie na tyle, by wyraźnie to zaznaczyć. Stale poruszamy się w granicach tych 20 procent różnicy – a gdy jesteś w takim przedziale, każdy drobiazg, każdy upadek lub jego brak, może mieć ogromny wpływ na wynik. Ja będę dalej naciskał i piłkarze również, abyśmy doszli do momentu, w którym ta różnica będzie większa niż 20 procent. Wtedy być może nadejdzie czas, gdy rzeczywiście zaczniemy "przelatywać" przez sezon. Jednak przez pierwszych 19 kolejek wszystko było nieustanną walką: mecze były bardzo wyrównane, czasem szczęście było po naszej stronie, czasem przeciwko nam.

O pierwszym bezbramkowym remisie jako trener Liverpoolu…

– Ach, dobrze wiedzieć… To nie jest miła informacja, ale jednocześnie jasne i oczywiste jest to, że w ostatnich siedmiu czy ośmiu meczach praktycznie przestaliśmy dopuszczać rywali do sytuacji bramkowych. Z drugiej strony równie oczywiste jest to, że przy tak dużym posiadaniu piłki mamy spore trudności z kreowaniem odpowiedniej liczby okazji. To nie jest dla nas nic nowego w tym sezonie.

– Zawodnicy próbują wszystkiego: dostarczają piłkę na skrzydła, wykonują wbiegnięcia w pole karne, grają, poruszają się bez piłki – robią wszystko, co trzeba. Czasem jednak potrzebujesz odrobiny magii, by otworzyć mecz, albo stałego fragmentu gry. Gdy to się uda, nagle wszystko wygląda znacznie lepiej. Jednak, jak dotąd, to nie był charakterystyczny obraz naszego sezonu.

O tym, jakiego meczu spodziewa się z Fulham…

– Spodziewam się innego meczu niż ostatnio. Fulham ma menedżera, którego dobrze znam – i patrząc na to, jak grają, szczególnie u siebie, zakładam, że będą chcieli atakować i długo utrzymywać się przy piłce. Taki jest styl ich trenera, więc najpewniej będzie to bardziej otwarte spotkanie. W takich meczach musimy pokazać, że potrafimy również dobrze bronić i nie dopuszczać do zbyt wielu sytuacji. Być może to pomoże nam także w kreowaniu większej liczby okazji.

– To trudny mecz. Ostatnim razem, gdy tam graliśmy, przegraliśmy z dobrym zespołem Fulham. W czwartek zremisowali z Crystal Palace. Spodziewam się innego przebiegu spotkania, ale zobaczymy. Nie oczekuję gry piątką obrońców – choć przyznam, że tego samego nie spodziewałem się przeciwko Leeds, a jednak tak się stało.

O tym, czy czwarte miejsce na półmetku sezonu oddaje rzeczywisty obraz Liverpoolu…

– Tak, myślę, że tak. Choć marginesy są bardzo niewielkie. Wspomniałem już o kilku rzeczach podczas tej konferencji – one mogły sprawić, że dziś mielibyśmy trzy, cztery, a może nawet pięć czy sześć punktów więcej. Tak jak w meczu z Leeds i w wielu innych spotkaniach – gdybyśmy byli skuteczniejsi przy stałych fragmentach, mielibyśmy tych punktów zdecydowanie więcej.

– Patrząc jednak na sytuacje z otwartej gry i porównując nas do Arsenalu czy Manchesteru City, uważam, że sprawiedliwe jest to, iż nie jesteśmy przed nimi. Jest powód, dla którego tracimy do nich punkty – i o tym już mówiłem. Nie byłoby uczciwe, gdybyśmy byli wyżej, biorąc pod uwagę to, jak graliśmy.

O odejściu Aarona Briggsa ze sztabu szkoleniowego…

– Przede wszystkim chcę mu podziękować za półtora roku wspólnej pracy. Był częścią – i to dużą częścią – naszego mistrzowskiego sezonu. Bardzo mi pomógł. To świetny człowiek i bardzo obiecujący młody angielski trener.

– Takie rzeczy czasem zdarzają się w styczniu albo w czerwcu – i tak stało się również tym razem. Jestem przekonany, że znajdzie dla siebie nowe wyzwanie, bo wykonał u nas dobrą pracę. Zasługuje na kolejne szanse.

O tym, czy Briggs zostanie zastąpiony…

– Byłoby zaskakujące, gdybym – skoro nigdy nie mówię o nazwiskach zawodników, których chcemy sprowadzić – zaczął teraz mówić o potencjalnych trenerach. Oczywiście analizujemy sytuację i zastanawiamy się, co będzie dla nas najlepsze, ale dopóki nie ma konkretów, nie mogę niczego zdradzić.

O stanie zdrowia Wataru Endō i Joe Gomeza…

– Spodziewam się, że Joe będzie dziś trenował z zespołem. Wataru jeszcze nie. Wystarczy spojrzeć na ławkę w meczu z Leeds – mieliśmy tam czterech zawodników, którzy nie zagrali ani minuty w Premier League. Przed nami mnóstwo spotkań.

– Jeśli ktoś zastanawiał się, dlaczego zdjąłem Floriana Wirtza – dwa dni po meczu z Wolves nadal odczuwał dolegliwości w ścięgnie udowym. Dlatego nie trenował i odbył tylko jedną jednostkę w środę. Przy takiej liczbie spotkań i ograniczonej liczbie doświadczonych zawodników było to zbyt duże ryzyko. Cody Gakpo był dobrym zmiennikiem.

– To wszystko musimy brać pod uwagę, by utrzymać dostępność piłkarzy z doświadczeniem w Premier League. Gramy nieprzerwanie od dwóch miesięcy, a niektórzy od sześciu czy siedmiu. W meczu z Leeds wszyscy pozostali zdrowi – to plus. Do tego czyste konto. Jeśli mam wskazać coś pozytywnego, to właśnie to. No i Ibou [Konaté] nie dostał kartki, więc nie jest zawieszony.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (2)

mnk2 02.01.2026 18:24 #
"Zawodnicy próbują wszystkiego: dostarczają piłkę na skrzydła, wykonują wbiegnięcia w pole karne, grają, poruszają się bez piłki – robią wszystko, co trzeba." Może i robią trenerze ale o dwa tempa za wolno, niechlujnie i niedokładnie.
Vipek 02.01.2026 19:40 #
Nie wiem czy stwierdzenie "Cody Gakpo był dobrym zmiennikiem" dotyczyło meczu z Leeds czy mu się przypomniał jakiś mecz w tamtym sezonie?

Pozostałe aktualności

Co dalej z Konaté i Robertsonem? (0)
02.01.2026 19:17, Olastank, Liverpool Echo
Opinie prasy po meczu z Leeds (0)
02.01.2026 19:14, Kubahos, Liverpool ECHO
Sturridge chwali Wirtza (0)
02.01.2026 18:20, Mdk66, liverpool.com
Harvey Elliott na celowniku Charlotte FC (0)
02.01.2026 18:05, Wiktoria18, The Athletic
Konferencja prasowa przed starciem z Fulham (2)
02.01.2026 17:14, Bartolino, liverpoolfc.com