WOL
Wolverhampton Wanderers
FA Cup
06.03.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 2348

Konferencja prasowa Slota przed meczem z Burnley


Zapraszamy do zapoznania się z podsumowaniem konferencji prasowej, w której w piątkowy poranek wziął udział trener Liverpoolu, Arne Slot.

Holender rozmawiał z dziennikarzami w AXA Training Centre, aby przedyskutować spotkanie swojej drużyny z Burnley, które odbędzie się w sobotę na Anfield.

Zobacz najważniejsze wnioski z briefingu poniżej...

O przyszłości Andy'ego Robertsona i jego komentarzach na temat jego roli w tym sezonie...

Myślę, że muszę mu złożyć wielki komplement za to, co powiedział. Był bardzo dojrzały i rozumiałem wszystko, co mówił. Myślę, że każdy zawodnik powinien mieć takie samo odczucie co do swojej obecnej pozycji, a mianowicie, że nie zaczyna każdego meczu. Ale jestem naprawdę szczęśliwy, że mówi również, że czerpie radość z pozycji, na której się znajduje, i że rozumie, jak ważny był dla tego klubu przez te wszystkie lata i że nadal jest na swoim miejscu. Rozegrał sporo meczów, choć prawdopodobnie nie tak dużo, jak się spodziewał. Ale sposób, w jaki się zachowuje i jego komentarze w mediach, to wielki komplement i wiele o nim mówią, jak dobry był dla tego klubu przez ostatnie osiem i pół roku.

O serii 11 meczów bez porażki i o tym, „jaki będzie następny krok”...

Idealnie byłoby nie 11 meczów bez porażki, ale 11 zwycięstw z rzędu. Do tego zawsze się dąży. Jeśli to realne, to może być w przypadku niektórych drużyn. Myślę, że [Aston] Villa wygrała wiele meczów z rzędu. Ale od momentu, gdy straciliśmy czwartego gola przeciwko PSV [Eindhoven], do momentu, w którym jesteśmy teraz, myślę, że jesteśmy w znacznie lepszej sytuacji. Nadal jest jednak sporo do poprawy, ale ta możliwość istniała również w zeszłym sezonie, kiedy byliśmy liderami ligi i Ligi Mistrzów w tym samym okresie.

O zapewnieniu sobie kwalifikacji do Ligi Mistrzów w tym sezonie...

To wyzwanie, ponieważ gramy w Premier League, a drużyny, które wymieniłeś, mają również bardzo dobre składy. Nie jesteśmy w najlepszej sytuacji, zwłaszcza w porównaniu z tym, gdzie byliśmy po sześciu meczach. Ale prawda jest taka, że ​​w tym momencie rywalizujemy z tymi drużynami o czwarte miejsce, ponieważ Villa rozgrywa świetny sezon.

Wciąż wiele przed nami w lidze, ponieważ wszyscy wiemy, jak ważne jest dla każdego klubu - a na pewno również dla tego - zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów. Nie udało się to dwa czy trzy lata temu, jak sądzę, i miało to duży wpływ na finanse klubu. Zdajemy sobie sprawę z wagi awansu do Ligi Mistrzów, ale to nie tylko dla nas, to dla wielu drużyn. Zdajemy sobie również sprawę, że liga jest prawdopodobnie silniejsza niż kiedykolwiek. To coś, w czym musimy naprawdę dobrze wypaść, a oczywiście jest jeszcze Puchar Anglii i Liga Mistrzów, o które trzeba walczyć.

W starciu z Burnley...

Muszę tylko przypomnieć sobie mecz, który tam rozegraliśmy. Chyba w 95. minucie w końcu dostaliśmy rzut karny za zagranie ręką, na który zasługiwaliśmy, ale nigdy nic nie wiadomo, bo trzy tygodnie później mieliśmy innego sędziego - a może to był ten sam sędzia, nawiasem mówiąc - i [Manchester] United ewidentnie zagrał ręką, a on nie uznał tego za rzut karny. Nigdy więc nie masz stuprocentowej pewności, czy to, na co zasługujesz, jest tym, co dostajesz w życiu w ogóle, ale na pewno w decyzjach sędziowskich. To był mecz, w którym mieliśmy wiele okazji, zanim w końcu strzeliliśmy bramkę z rzuty karnego. Ale tego dnia bardzo utrudnili nam zadanie i od tamtej pory bardzo utrudnili zadanie wielu innym drużynom. Więc będziemy gotowi.

Nie możemy się doczekać. Kolejny mecz u siebie, kolejny mecz, w którym chcemy pokazać, że potrafimy lepiej, przy tym całym posiadaniu piłki, stwarzać więcej okazji. W tym tygodniu i w ostatnich tygodniach znowu dużo nad tym pracowaliśmy i mam nadzieję, i czekam na moment, kiedy wszystko naprawdę się ułoży i ludzie powiedzą: „Ach, przy tym całym posiadaniu piłki miło było to oglądać, a do tego dochodzi jeszcze mnóstwo okazji”. Ale kiedy znów będziemy stwarzać więcej okazji, prawdopodobnie będziemy musieli być bardziej otwarci, a pewien okres w tym sezonie pokazał również, że traciliśmy zbyt wiele bramek z kontrataków. Musimy więc znaleźć idealny balans między kreowaniem większej liczby okazji, a jednocześnie prawie nie tracić bramek.

O znalezieniu „idealnej równowagi”...

Myślę, że w ostatnich 11 meczach prawie nie straciliśmy okazji. Ale w okresie poprzedzającym, kiedy przegraliśmy wiele meczów, stworzyliśmy wiele okazji, ale straciliśmy ich więcej niż ostatnio. To były bardziej otwarte mecze, po których ludzie mogą teraz mówić: „Proszę, dajcie nam jeszcze raz te otwarte mecze”. Ale wyniki nie były takie, jakich oczekiwaliśmy. Musimy więc znaleźć równowagę i zrobimy to, ponieważ widzę, że zawodnicy się rozwijają, odzyskują coraz większą wiarę w siebie i są w coraz lepszej formie, o czym wielokrotnie wspominałem. Czekamy tylko na moment - ​​ponieważ, jak właśnie powiedziałeś, radzimy sobie dobrze - kiedy będziemy mogli grać lepiej niż w ostatnich 11 meczach.

Czy kontuzja Conora Bradleya „zmieniła podejście” do planów na styczniowe okno transferowe...

Myślę, że wszyscy podzielają nasze zdanie na temat wyzwań, przed którymi stoimy. Nie oznacza to, że będziemy działać, ale wszyscy podzielają nasze zdanie na temat tego, z czym się mierzymy. Nikt nie ma innego zdania. Ale to nie znaczy, że cokolwiek się wydarzy.

O dośrodkowaniach w pole karne i przybliżaniu pomocników w stronę bramki...

Zdecydowanie. Dośrodkowania są, ale myślę, że moglibyśmy je wykorzystywać częściej. Jeśli nie dośrodkujesz wystarczająco, jeśli nie posyłasz wystarczająco dużo piłek poza pole karne, to zawodnicy przed bramką mają tendencję do myślenia: „Długo nie dotykałem piłki, pozwólcie mi dostać piłkę”. Jeśli to jest moment, w którym dośrodkujemy, to jesteśmy w dołku, niedociążeni. Zawsze będziemy niedociążeni w polu karnym przeciwnika, ponieważ oni wystawiają - łącznie z bramkarzem - 11 zawodników i wcale nie przesadzam. Tak wiele razy jest 11 zawodników przeciwnika w polu karnym. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek znalazł się w sytuacji, w której będę prosił Alego [Beckera], żeby również atakował pole karne, więc myślę, że zawsze będziemy w mniejszej ilości zawodników w polu karnym od przeciwnika.

Ale jak mawia się w Holandii, to reakcja łańcuchowa, więc wynika to z pewnych rzeczy. Jeśli czekasz w polu karnym i dośrodkowania nie nadchodzą wystarczająco często, starasz się zaangażować w grę. To zdecydowanie jedna z rzeczy, których jesteś świadomy, i my również jesteśmy świadomi. Ale czasami chodzi o typ zawodników, których masz. Myślę, że większość naszych pomocników lubi mieć piłkę przy nodze i ci zawodnicy muszą wiedzieć od siebie: „Tak, jesteś w tym naprawdę dobry, ale potrzebujemy cię również do atakowania pola karnego”. To jedna z rzeczy tak oczywistych, że mogę to powiedzieć nawet tutaj. To jest coś, o czym rozmawiamy.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (21)

elnino8 16.01.2026 14:50 #
Zaraz zlecą się Slotyści.
Tommyy 16.01.2026 15:41 #
Aaa tam ..Najważniejsze teraz, że zgodnie z planem oddaliśmy Guehiego do City za pół darmo ;)
Beol 16.01.2026 18:23 #
300k funtów/week, jak to jest dla Ciebie pół darmo, to musisz sporo zarabiać
Madara 17.01.2026 00:42 #
My nikogo nie oddawaliśmy, nigdy nie był nasz.
John 16.01.2026 17:47 #
Część większego planu. Xabi nie lubi takich zawodników jak Guehi i Semenyo. Nie pytajcie, kto mi to powiedział.
Brodwej 16.01.2026 19:24 #
Zobaczymy po przebiegu meczu z Burnley na nasze ustawienie taktyczne wybrane Slotem, jednak My mamy lepszy skład i jakość w środku i mamy najlepszego piłkarza APL Szobo , który tylko Aliego nie może zastąpić w bramce)
elnino8 16.01.2026 20:13 #
Ustawienie wybrane slotem hahah
elnino8 16.01.2026 20:14 #
Btw widzę emotkę to wiem że Ukraina ale śmiesznie się to czyta
Fanlive94 16.01.2026 20:46 #
To chyba jesteś od niedawna na stronie, bo tego chłopa od początku się nie dało czytać,a potem chyba dostał bana 😛
Brodwej 16.01.2026 22:18 #
Dostałem bana , przyznaję się, że bardzo nie lubię Real, kibicowałem Barcelonie z Wojtkiem i Lewym .... i to było tych emocji konsekwencję )
Brodwej 16.01.2026 21:32 #
Babcia Francuzka Natalia Grishel, dziadek Polak,poznali się w Łodzi )
Mart1n 16.01.2026 21:55 #
Mam nadzieję że jutro noga się podwinie dla Szrota i wyleci z wielkim hukiem. I tak sezon stracony nie ma co czekać do lata🤣
Madara 17.01.2026 00:44 #
Ku*wa prawdziwy kibic 💪
Bartollinni 17.01.2026 07:13 #
Pamiętaj . Jesteś obserwatorem , a nie kibicem .
Piotr72 17.01.2026 07:13 #
Strzel sobie barana.
mnk2 17.01.2026 10:37 #
Brendolenie naszego trenera o Aston Villi jest żenujące, owszem nie walczymy już o mistrzostwo tylko o Ligę Mistrzów ale on jest trenerem Liverpoolu klubu z wielkiej 4. To jest nasz target a nie z całym szacunkiem dla nich Aston Villa, Bournemouth czy Brentford nawet jak dobrze grają. On jest tak pogubiony że nie jest w stanie odbudować morale piłkarzy. Strasznie malizną trącają te wypowiedzi. Slot ewidentnie w duchu się poddał. Amorim będąc niżej w dużo gorszym położeniu i mając dużo gorszych piłkarzy nie bredził tak jak on. Brak wiary przeleje czarę goryczy w tym sezonie.
lfcarty 17.01.2026 11:15 #
Gdybanie nigdy nie miało sensu.Może on już wie.
Brodwej 17.01.2026 12:28 #
ja też mam to samo zdanie Liverpool tylko walka o Majstra, a nie gów...ne kalkulacje o top4 , trenera mamy nie daj Boże , kto go wynalazł i za jakie zasługi do tak wspaniałego LFKlubu
Brodwej 17.01.2026 12:34 #
Jurgen co sezon, bez wzmocnień ze strony FSG, wyciągał z piłkarzy maxa, walcząc o najwyższy poziom szacunku dla Nas na arenie APL i w Europie
PindrekYNWA 17.01.2026 13:11 #
Bo jurgen był w topce najlepszych trenerów a takich nie jest dużo nie możecie oczekiwać że każdy kolejny trener będzie ją klopp albo guardiola bo to nie jest możliwe
lzszjednoczeni 17.01.2026 13:09 #
Ja też mam już dość Slota za sterami LFC, ale dałbym mu jeszcze szansę do końca sezonu. Przed rokiem wygrał mistrza, choć większa w tym zasługa Kloppa, a także wyjątkowa słabość City i Arsenalu. Teraz po letnich zakupach jeszcze wszystko nie działa tak jak powinno. Pierwsza runda w naszym wykonaniu bardzo przeciętna. Jeśli w rundzie rewanżowej nadal nic się nie zmieni to do widzenia Arne. Jako kibic Liverpoolu z 54 letnim już prawie stażem nie godzę się na przeciętność tego klubu i grę o top 4. Mnie interesuje tylko gra o najwyższe cele w Anglii i w Europie, bo takie standardy klubu wyznaczyli Shankly, Paisley, Fagan i Dalglish i chłopaki z lat 70 i 80. tych.

Pozostałe aktualności

Skrót meczu (0)
04.03.2026 08:31, Gall1892, własne
Edwards: Musimy cieszyć się takimi chwilami (4)
04.03.2026 08:26, FroncQ, wolves.co.uk
Van Dijk: To jest rozczarowujące (6)
04.03.2026 01:50, Vladyslav_1906, liverpoolfc.com
Statystyki (0)
03.03.2026 23:48, Zalewsky, SofaScore
Page chwali podopiecznych z zespołu rezerw (1)
03.03.2026 17:45, Bartolino, liverpoolfc.com
Co czeka Liverpool do końca sezonu? (10)
03.03.2026 15:10, Redbeatle, The Athletic
Wolves: Przegląd rywala (0)
03.03.2026 14:47, ManiacomLFC, liverpoolfc.com