LIV
Liverpool
Premier League
08.02.2026
17:30
MCI
Manchester City
 
Osób online 1286

Co dalej z Elliottem?


W piłce nożnej funkcjonuje powiedzenie, że zbyt uprzejmi rzadko wychodzą na tym najlepiej. Jeśli to prawda, Harvey Elliott być może będzie musiał rozważyć zmianę swojego podejścia.

Ostateczny termin transferowy minął zeszłej nocy i nie doszło do żadnego ruchu w sprawie Elliotta, którego wypożyczenie na cały sezon z Liverpoolu do Aston Villi - podpisane zeszłego lata, krótko po jego znakomitym występie podczas zwycięstwa reprezentacji Anglii U-21 na mistrzostwach Europy -zamieniło się w koszmar.

22-latek przez większość sezonu był odsuwany od składu przez trenera Unaia Emery’ego, głównie z powodu klauzul dotyczących liczby występów wpisanych w umowę.

Jeśli osiągnie 10 występów, Villa będzie zobowiązana zapłacić kwotę, którą oni określają na 30 milionów funtów (Liverpool mówi o 35 mln), aby wykupić go na stałe tego lata - zobowiązanie, którego Emery nie ma zamiaru zatwierdzać.

Elliott ma obecnie siedem występów po tym, jak zagrał w dwóch ostatnich meczach z powodu kryzysu kontuzji w środku pola, ale czasu na wywarcie wpływu na grę pozostało mu niewiele.

Źródła bliskie Elliottowi, wypowiadające się anonimowo, mówią, że liczył on na wcześniejszy powrót na Anfield, ponieważ nie mógł dołączyć do innego europejskiego klubu po reprezentowaniu w tym sezonie zarówno Villi, jak i Liverpoolu.

Wymagałoby to rozwiązania umowy, ale przy braku klauzuli odwołania, Villa musiałaby zapłacić opłatę, aby to zrobić - czego nie chciała rozważać. Liverpool z kolei nie chciał z niej zrezygnować. Elliott czekał na kompromis, który nigdy nie nadszedł, zanim okno transferowe się zamknęło.

Mimo frustracji Elliott odmówił „odpuszczenia”. Nadal jest zarówno solidnym zawodnikiem na treningach, jak i uprzejmą, przyjazną osobą w klubie, w którym raczej nie ma dla niego długoterminowej przyszłości.

To stało się smutną historią jednego z najjaśniejszych młodych talentów w Anglii, który zdobył nagrodę dla najlepszego zawodnika turnieju na Euro i któremu pozwolono odejść z Liverpoolu dopiero w ostatnim dniu letniego okna transferowego, gdy dopięto rekordową umowę na Alexandra Isaka.

Kiedy podpisywał kontrakt, oczekiwano, że będzie kluczową postacią w Villi w tym sezonie, ale sytuacja szybko się zmieniła, gdy Emery - któremu nie udało się sprowadzić swojego preferowanego celu, Lucasa Paquety - skupił się na innych, sprawdzonych zawodnikach na tej pozycji.

Ponieważ Elliott zostaje w Villi do końca sezonu, pozostałe miesiące kampanii mogą stać się jeszcze trudniejsze, a Emery raczej nie zmieni swojego stanowiska.

To właśnie podczas wyjazdu na stadion, na którym Elliott po raz pierwszy dał się poznać, jego sezon zaczął się rozpadać.

Był zdesperowany, by zrobić wrażenie w Villi, a wyjście w pierwszym składzie przeciwko byłemu klubowi Fulham pod koniec września wydawało się idealną okazją.

Zaledwie 12 dni wcześniej Elliott strzelił pierwszego gola Villi w sezonie i nawet pozytywnie zareagował na zaskakująco ostrą krytykę ze strony Emery’ego, który wskazał na jego podejmowanie decyzji po trudnym dniu w Sunderlandzie. Emery’ego szczególnie zirytowało diagonalne podanie, które wyszło na aut.

Na Craven Cottage jednak inne cechy zadziałały na niekorzyść Elliotta, ponieważ został zmieniony już po 45 minutach przy wyniku 1:1.

Dla osób na trybunach Elliott nie zrobił wiele źle - poruszał piłkę schludnie ze swojej prawej pozycji numer 10 i celnie wykonał 16 z 17 podań. Jednak Emery - intensywny i wymagający trener - oczekuje od swoich dziesiątek konkretnych cech, w tym umiejętności osłaniania piłki przed rywalami oraz bronienia tak inteligentnie jak boczny obrońca, a jednocześnie realnego zagrożenia bramkowego.

Trener, który ma pełnię władzy w Villi, bardzo szybko zdecydował, że Elliott nie spełnia tych wymagań i nie ma dla niego oczywistego miejsca w najmocniejszym składzie. Z uwagi na liczne klauzule w umowie wypożyczenia, w tym określoną liczbę występów przed i po 1 stycznia, która uruchamiałaby obowiązek wykupu, Emery odrzucił pomysł transferu definitywnego i przestał go wystawiać.

Gdyby była to zwykła umowa wypożyczenia, Elliott mógłby mieć więcej okazji do gry i większą szansę, by pokazać, że potrafi dostosować swoją grę do wymagań Emery’ego, ale struktura umowy - zaprojektowana, by pomóc Villi w walce o zgodność z zasadami zysku i zrównoważonego rozwoju (PSR) - to utrudniła.

Do zeszłego tygodnia Elliott utknął na trzech występach w Premier League i pięciu we wszystkich rozgrywkach od 2 października. Jego ostatni występ w lidze miał miejsce właśnie na stadionie Fulham, gdzie Villa odwróciła losy meczu w drugiej połowie bez niego, wygrywając 3:1 i rozpoczynając swoją serię.

- Dwa miesiące temu zdecydowaliśmy, że nie jesteśmy przekonani do jego wykupienia za pieniądze, które musielibyśmy wydać - powiedział Emery na konferencji prasowej 2 stycznia.

Zapytany w zeszły weekend, czy sytuacja się zmieniła po występie Elliotta od pierwszej minuty przeciwko Red Bull Salzburg w Lidze Europy oraz wejściu z ławki w porażce 0:1 z Brentford, Emery odpowiedział, że nie, nawet mimo poważnych kontuzji pomocników Boubacara Kamary, Johna McGinna i Youriego Tielemansa.

Sedno sprawy jest takie, że Emery nie ufa Elliottowi w realizowaniu jego szczegółowych instrukcji taktycznych i woli innych zawodników.

Choć Elliott był od dawna mocno rekomendowany przez dział skautingu i analityki Villi, nie był priorytetowym celem Emery’ego, a transfer doszedł do skutku dopiero pod koniec letniego okna, gdy relacje z byłym dyrektorem sportowym Monchim już się psuły, a Villa desperacko potrzebowała zawodników po niepokojącym początku sezonu.

Kiedy przybył, Villa była na dnie tabeli i nie zdobyła jeszcze gola. Ich przemiana w kandydatów do tytułu również mu nie pomogła, ponieważ Emery preferował Morgana Rogersa i McGinna jako podstawowe dziesiątki, a Emi Buendia, Tielemans, Jadon Sancho i Ross Barkley zapewniali wystarczające wsparcie.

To wszystko stało się powoli narastającym koszmarem dla Elliotta, który zaczął rozumieć swój los pod koniec października, gdy Villa przegrała 1:2 z Go Ahead Eagles w Lidze Europy, a on nawet nie został wpuszczony z ławki.

Później znalazł się w kadrze meczowej tylko jeszcze dwa razy - w obu przypadkach w Lidze Europy - ale nie wszedł na boisko i patrzył, jak młodzi zawodnicy George Hemmings i Jamaldeen Jimoh-Aloba byli wybierani przed nim w okresie świątecznym.

Trzeba mu oddać, że przez cały czas zachowywał się profesjonalnie i zdobył szacunek zawodników oraz pracowników klubu za sposób, w jaki poradził sobie z trudnym okresem. Ciężko trenował i angażował się w działania społeczne, w tym świąteczne wizyty klubowe w szpitalach, oraz wspierał kolegów z drużyny podczas meczów.

Codzienne trenowanie z pierwszym zespołem przez około trzy miesiące i bycie jedynym zawodnikiem, który nie jest brany pod uwagę, było szczególnie bolesne - zwłaszcza że przejście do Villi miało być nowym początkiem.

Niechętnie opuszczał Liverpool, drużynę, której pomógł zostać mistrzem w zeszłym sezonie. Elliott rozegrał dla klubu 147 meczów i miał wkład w ważnych momentach, ale nigdy nie był uznawany za podstawowego zawodnika.

Niemiecki RB Lipsk interesował się nim zeszłego lata, ale przejście do Villi i pozostanie w Premier League było bardziej atrakcyjne.

Po znakomitych występach w reprezentacji Anglii U-21 celem Elliotta było dostanie się latem do seniorskiej kadry Thomasa Tuchela na mundial. Gdy przenosił się do Villi, wydawało się to realne - zamiast tego jego sezon się rozpadł i, co zrozumiałe, było to trudne do zaakceptowania.

Aby odnieść sukces u Emery’ego jako ofensywny zawodnik boczny, Elliott musiałby być fizycznym potworem (jak Rogers i McGinn), zdolnym pokrywać duże przestrzenie, dynamicznie ruszać do przodu i sumiennie bronić.

Nie jest pierwszym ofensywnym pomocnikiem czy skrzydłowym, który miał trudności u Emery’ego. Philippe Coutinho, Moussa Diaby, a w mniejszym stopniu Leon Bailey, wszyscy stracili u niego uznanie. Tielemans również potrzebował trzech miesięcy w klubie, zanim wyszedł w pierwszym składzie w Premier League, więc widok zawodnika mającego problemy na tej pozycji nie jest niczym nowym.

Na razie, chyba że oba kluby zgodzą się na jakiekolwiek przyszłe zmiany w umowie, wydaje się, że Elliottowi skończyły się opcje.

Fakt, że w sierpniu wszedł z ławki w 89. minucie dla Liverpoolu w meczu z Newcastle, oznacza, że nie może reprezentować innego zespołu w tym sezonie - co czyni tę późną zmianę jedną z bardziej brzemiennych w skutki w całych rozgrywkach - a choć mógł dołączyć do klubu MLS na start ich sezonu 2026, kiedy Charlotte FC wyraziło zainteresowanie zapewnieniem mu drogi ucieczki w zeszłym miesiącu, nie był tym zainteresowany.

Sugestia, że Elliott po prostu nie nadaje się do Premier League po agresywnym zwrocie w stronę fizyczności i dominacji przy stałych fragmentach gry, jest leniwa, ale nie da się ukryć, że Villa po prostu nie była dla niego odpowiednim miejscem.

Jak na swój wiek ma nie tylko czas po swojej stronie, ale także sporo doświadczenia w wielkich momentach po zdobyciu sześciu trofeów z Liverpoolem. Zawodnik o jego technicznej klasie nie powinien zniknąć po jednym rozczarowującym sezonie, ale bez wątpienia będzie musiał ostrożniej wybrać swój następny krok.

W tej obecnej, chaotycznej sytuacji nie ma zwycięzcy, ale Elliotta nie należy skreślać. Im szybciej wróci do pokazywania swojej wartości na boisku i poza nim, tym lepiej.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (2)

Katofan 03.02.2026 20:22 #
Slot razem z Emery zniszczyli zawodnika. To się szczególnie mści na Emery.
Redzik90 03.02.2026 21:04 #
Bardzo nie podoba mi się zachowanie klubu wobec Elliotta. To chłopak, który kocha ten klub i oddałby za niego serce. Mogliśmy odpuścić tą karę za odwołanie wypożyczenia. Teraz czeka go pół roku bez gry, dzięki czemu jego wartość spadnie. A my nie mamy solidnego rezerwowego ze statusem HG. Frajerstwo czystej postaci.

Pozostałe aktualności

Wirtz: Cieszę się, że mogę tu grać (0)
03.02.2026 20:24, Armani87, liverpoolfc.com
Skrót meczu U-18 i U-21 (0)
03.02.2026 20:20, Piotrek, liverpoolfc.com
Co dalej z Elliottem? (2)
03.02.2026 19:49, Wiktoria18, The Athletic
Wywiad ze Slotem, Hughesem i Hoganem (0)
03.02.2026 19:00, Mdk66, liverpoolfc.com
Joe Gomez z odwiedzinami w Kirkby High School (0)
03.02.2026 16:13, Kubahos, liverpoolfc.com
Kulisy meczu z Newcastle (0)
03.02.2026 09:40, Gall1892, liverpoolfc.com
Chambers z kluczową asystą dla Charltonu (0)
03.02.2026 08:33, AirCanada, thisisanfield.com