LIV
Liverpool
FA Cup
14.02.2026
21:00
BHA
Brighton & Hove Albion
 
Osób online 1297

Arne Slot: Każdy gra z nami inaczej. Czy to realny kłopot Liverpoolu? (Analiza)


Po zwycięstwie nad Barnsley F.C. w Pucharze Anglii w zeszłym miesiącu Arne Slot przyznał, że jego podejście do analizy przeciwników może wymagać przemyślenia.

- Rozegraliśmy w tym sezonie 30 meczów i powiedziałbym, że 28 moich przedmeczowych odpraw mogę wyrzucić do kosza – powiedział na konferencji prasowej, podkreślając, jak często jego zdaniem zespoły zmieniają swoje ustawienie i sposób gry przeciwko Liverpoolowi.

Dla jasności — i to ważne — Slot nie sugerował, że rywale powinni „rozłożyć się na łopatki” i grać pod dyktando Liverpoolu. W meczu z Barnsley przyznał na przykład, że na ich miejscu sam zastosowałby bardziej defensywną taktykę.

Jego szersza uwaga dotyczyła jednak rosnącej trudności w przewidywaniu, jak zespoły ustawią się przeciwko Liverpoolowi, biorąc pod uwagę częstotliwość nieoczekiwanych zmian systemu i formacji. Rywale dokonywali wyraźnych korekt — czy to z premedytacją, czy z konieczności — w starciach z Liverpoolem w tym sezonie, a skuteczność tych zmian była znacznie większa niż w pierwszym roku pracy Slota w klubie.

Na różnych etapach kampanii Liverpool miał problemy z rozbijaniem zespołów grających w niskim bloku. Zespół bywa podatny w fazach przejściowych, szczególnie przeciwko drużynom grającym bardziej bezpośrednio. Tracił wiele bramek w końcówkach spotkań i przegrywał istotne pojedynki przy stałych fragmentach gry, choć Slot będzie liczył, że środowe imponujące zwycięstwo 1:0 na wyjeździe z Sunderland A.F.C. zapoczątkuje lepszą końcówkę sezonu.

Jak duże znaczenie ma więc to, że rywale dostosowują swój styl gry przeciwko Liverpoolowi? I co drużyna Slota robi, by temu przeciwdziałać?

Mieszanie taktyk przez przeciwników nie jest dla Slota całkowicie nowym problemem. W grudniu 2024 roku, po szarpanym zwycięstwie 1:0 na wyjeździe z Girona FC w Lidze Mistrzów, powiedział dziennikarzom: - Tak, wiele razy w tym sezonie, gdy drużyna gra przeciwko nam, robi coś innego niż w swoich pozostałych meczach.

Bayer 04 Leverkusen, wówczas prowadzone przez Xabi Alonso, było jednym z przykładów – zagrało bez klasycznej „dziewiątki”, a napastnik Victor Boniface został przesunięty szerzej (jak sądził Slot – po raz pierwszy w karierze), by zagęścić środek pola. Liverpool był bezlitosny i wygrał 4:0.

W tamtym okresie mistrzowie Anglii „w drodze po tytuł” wyglądali imponująco. W tym sezonie widać wyraźną różnicę, co utrudnia przedmeczową analizę rywala.

- W Europie zespoły, z którymi gramy, w większości grają tak samo jak w innych meczach, natomiast w Premier League… całkowicie zmieniają styl – mówił Slot w zeszłym miesiącu.

Liverpool miał problemy z przełamywaniem drużyn, które głęboko się cofają i długo bronią w niskim bloku. Było to widoczne już na początku sezonu, gdy dopiero rzut karny w doliczonym czasie gry pozwolił pokonać Burnley, które ustawiło się znacznie niżej niż w poprzednich meczach i było bliskie wywalczenia punktu.

Wcześniej Burnley grało z większym rozmachem przeciwko Tottenhamowi oraz Manchesterowi United, ustawiając się wyżej i aktywnie pressując.

Tutaj widać zmianę w podejściu Burnley w porównaniu z wcześniejszymi meczami przeciwko Tottenhamowi i Manchesterowi United. Przeciwko Liverpoolowi ustawili się w rygorystycznym systemie defensywnym 5-4-1…


… podczas gdy dwa tygodnie wcześniej na Old Trafford wykazywali więcej inicjatywy, ustawiając zawodników wyżej na boisku.


Pressowali również Manchester United nawet wtedy, gdy rywale byli w posiadaniu piłki we własnym polu karnym…


… natomiast przeciwko Liverpoolowi byli skłonni cofnąć się i pozwolić im spokojnie wyprowadzać piłkę od tyłu.


Fulham być może sprawiło największą niespodziankę, gdy w zremisowanym 2:2 meczu na Craven Cottage w zeszłym miesiącu ustawiło się z pięcioosobową linią obrony. Slot najpewniej pokazywał swoim zawodnikom fragmenty wcześniejszych spotkań, w których Fulham grało klasyczną czwórką obrońców przeciwko Manchesterowi City i Arsenalowi.


Przeciwko Liverpoolowi Fulham dołożyło dodatkowego defensora, by zneutralizować atak gospodarzy i wywalczyło punkt (choć potrzebowało do tego kapitalnego gola w doliczonym czasie gry autorstwa Harrison Reed).


Przewidywanie ruchów przeciwnika zawsze było jedną z mocnych stron Slota. - Jego taktyka była niesamowita – mówił Myron Boadu, były napastnik Slota w AZ Alkmaar. - Wszystko, o czym rozmawialiśmy w tygodniu, wydarzało się w meczu.

Zawodnicy Liverpoolu odczuli to w jego pierwszym sezonie, gdy Slot potrafił bez problemu rozpracowywać rywali i kontrolować końcówki spotkań dzięki trafnym decyzjom w trakcie gry. W tym sezonie jest trudniej, bo przeciwnicy skutecznie obniżają intensywność meczów.

Slot pracuje nad detalami z meczu na mecz, próbując coś zmienić — między innymi nad wyższym odbiorem piłki, by zwiększyć intensywność gry. Było to widoczne w środę przeciwko Sunderlandowi, gdy środkowi obrońcy podchodzili wysoko, wymuszając błędy i unikając przy tym utraty koncentracji.

Kluczowe w starciach z zespołami takimi jak Sunderland jest wygrywanie pojedynków jeden na jednego na całym boisku — coś, o czym wielokrotnie wspominał trener Manchesteru City, Pep Guardiola, gdy jego drużyna mierzyła się z zespołami „parkującymi autobus”.

Jedną ze słabości Liverpoolu, którą rywale wykorzystali, są problemy z obroną długich piłek. Manchester United wygrał na Anfield w październiku po wykonaniu 75 „długich podań” (według definicji Opta – podań powyżej 32 metrów, niebędących przerzutami). Crystal Palace oraz Sunderland (na Anfield) również zdobywały punkty, stosując podobną taktykę.

Gdy Nottingham Forest wygrało na Anfield, ich ówczesny trener Sean Dyche powiedział:

- Zmieniliśmy styl taktyczny diametralnie. Nie budowaliśmy od tyłu, graliśmy długą piłkę, bo wiedzieliśmy, że będą nas intensywnie pressować.

Cztery mecze Liverpoolu znajdują się w czołowej dziesiątce spotkań Premier League pod względem liczby zagranych długich piłek w tym sezonie.

To zadanie Slota, by przewidywać takie scenariusze. Nawet jeśli uważa, że przedmeczowe odprawy można „wyrzucić do kosza”, nic nie stoi na przeszkodzie, by znów znaleźć rozwiązania, jak w pierwszym sezonie.

Są też czynniki łagodzące, w tym liczne kontuzje i przebudowa kadry. Rywale również się wzmocnili i poprawili defensywę, co zmieniło dynamikę rywalizacji.

- Tylko raz czy dwa drużyna zrobiła to, co robiła przez poprzednie 20 tygodni — i to był Arsenal – powiedział Slot w zeszłym miesiącu.

Odprawy przedmeczowe nadal się odbywają i pozostają kluczowym elementem przygotowań. Slot i jego sztab organizują zwykle trzy spotkania: jedno o rywalu, drugie o stałych fragmentach gry i trzecie dotyczące konkretnego planu meczowego. Ostatnia odprawa zawsze kończy się pozytywnym akcentem i skupia na mocnych stronach Liverpoolu, a nie słabościach przeciwnika.

W zależności od rywala i czasu na przygotowanie, Slot ogląda mecze nadchodzących przeciwników na żywo lub wielokrotnie w powtórkach. W przygotowaniach do meczu z Manchesterem City zauważył na przykład, że Newcastle United zagrało znacznie mniej długich piłek przeciwko drużynie Guardioli niż w przegranym 1:4 meczu z Liverpoolem.

Slot wydaje się czerpać większą satysfakcję z przechytrzenia trenera grającego w określony sposób niż z mozolnego przełamywania defensywnego planu (choć wie, że by znów odnosić sukcesy w Liverpoolu, musi opanować jedno i drugie). Pomijając tegoroczne mecze z City, jego bilans w „dużych” spotkaniach pozostaje mocny: cztery punkty z Arsenalem, zwycięstwo z Realem Madryt drugi sezon z rzędu oraz zostanie pierwszym zespołem od ponad trzech lat, który pokonał Inter na San Siro w Lidze Mistrzów. Wygrana na Stadium of Light była kolejnym pozytywem.

Zapytany przez „The Athletic”, czy łatwiej gra się przeciwko zespołom nastawionym ofensywnie, Slot odpowiedział:

- To zależy, bo gdy grasz przeciwko niskim blokom, masz dużo piłki, więc zakładasz, że wygrasz mecz.

- To byłoby dla nas normalne, jeśli porównać liczbę stwarzanych i traconych sytuacji, ale z wielu powodów w tym sezonie nie byliśmy w stanie tego wykorzystać.

Slot musi znaleźć odpowiedź na tę zagadkę, jeśli chce jeszcze uratować coś z tego sezonu Premier League.

Gregg Evans

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (3)

kombajn 13.02.2026 19:22 #
Jakie niby inaczej? Wystarczy sie cofnac, czekac na blad w rozegraniu, skontrowac i gol. Tak robi wiekszosc.
Sadiio 13.02.2026 19:27 #
W takim razie co z ciebie za trener i jaki masz sztab, skoro nie bierzecie tego pod uwagę, nie macie planu na różne okoliczności. No popatrz jacy wszyscy są źli i niedobrzy, że w ogóle wychodzą na boisko, jak oni mogą mieć taktyke, pomysły itp. What. A. Dzban.
Marcel7 13.02.2026 20:10 #
Rozumiem, że w pierwszych minutach można dać się zaskoczyć. Ale nie można dokonać korekt taktyki w trakcie meczu?

Pozostałe aktualności

Gomez przed meczem z Brighton (0)
13.02.2026 19:22, Mdk66, liverpoolfc.com
Piątkowy trening - zdjęcia (0)
13.02.2026 17:06, Ad9am_, liverpoolfc.com
Isak kontynuuje rehabilitację – zdjęcia (11)
13.02.2026 14:35, Gall1892, liverpoolfc.com
Wieści kadrowe przed meczem z Brighton (2)
13.02.2026 13:51, Matt_ityahu1892, liverpoolfc.com
Arne Slot chwali Van Dijka (0)
13.02.2026 12:02, AirCanada, liverpoolfc.com
Statystyki przed meczem Liverpool – Brighton (0)
13.02.2026 11:42, FroncQ, liverpoolfc.com