Robertson: Reprezentacja dodaje mi sił
Andy Robertson ucieszył się z przerwy reprezentacyjnej, która na nowo rozpaliła w nim energię w obliczu trudnego sezonu w Liverpoolu.
Szkocja zmierzyła się w sobotę z Japonią, a dziś na stadionie Evertonu - Hill Dickinson, zmierzą się z Wybrzeżem Kości Słoniowej. W listopadzie w dramatycznych okolicznościach pokonali Danię 4:2 i awansowali z pierwszego miejsca w grupie na tegoroczne Mistrzostwa Świata.
Robertson jest kapitanem swojej reprezentacji, która latem w fazie grupowej zmierzy się z Haiti, Brazylią i Marokiem. W barwach Liverpoolu ma ciężki sezon, ponieważ stracił miejsce w pierwszym składzie kosztem Milosa Kerkeza, a the Reds spisują się poniżej oczekiwań w Premier League.
- Miejsce w reprezentacji dawało mi siłę, żeby to przezwyciężyć. Zwłaszcza na początku sezonu - powiedział Robbo.
- Mecz przeciwko Danii był wyjątkowy, potem oczywiście świętowaliśmy, ale z umiarem ze względu na trwanie sezonu. Następnie się rozjechaliśmy i nie widzieliśmy się aż 4 miesiące.
- Od pierwszego dnia zgrupowania widać było same uśmiechnięte miny. Wszyscy cieszyliśmy się, że tu jesteśmy. Taką atmosferę staraliśmy się zbudować.
- Pomagałem trenerowi w budowaniu tego, ale potrzebowaliśmy zaangażowania wszystkich osób, również ze sztabu.
- Chodzi o to, żeby każdy zawodnik był gotowy do gry i dał z siebie wszystko dla Szkocji.
- Mam nadzieję, że każdy kto walczy o miejsce w 26-osobowym składzie na lato da z siebie wszystko.
Andy Robertson jeszcze przed sobotnim meczem spodziewał się wielu kibiców na stadionie Hampden, na którym rozgrywali mecz z Japonią. W kraju panuje spore podekscytowanie związane z udziałem tej reprezentacji w Mistrzostwach Świata.
Irlandia, Walia oraz Irlandia Północna to 3 brytyjskie kraje, które awansowały do baraży, ale odpadły już w pierwszym ich meczu. To sprawia, że Robertson jeszcze bardziej docenia bezpośredni awans.
- W pierwszej chwili pomyślałem sobie, że naprawdę trudno jest awansować na Mistrzostwa Świata - dodał Szkot.
- To pokazuje jak wielką pracę wykonał ten zespół, ale myślę, że ludzie już wcześniej to dostrzegali.
- Kiedy rozpoczęły się mecze barażowe to sobie pomyślałem, że naprawdę się cieszę, że my gramy tylko spotkania towarzyskie.
- Teraz z niecierpliwością czekamy na Mistrzostwa Świata. Wszyscy cieszymy się z tego, że awansowaliśmy i liczymy, że osiągniemy jeszcze więcej.
- Te dwa mecze towarzyskie są dla nas teraz naprawdę ważne. To też okazja spotkać się całą drużyną. Chcemy scementować zespół, a potem wejść na Mistrzostwa Świata z impetem - zakończył obrońca Liverpoolu.

Komentarze (0)