Fowler: Piłkarzom brak pewności siebie
Legendarny napastnik Liverpoolu Robbie Fowler skrytykował brak przywództwa w drużynie, mówiąc, że nigdy wcześniej nie widział zespołu „tak pozbawionego pewności siebie”.
W sezonie pełnym słabych wyników i występów, sobotnia porażka 0:4 na wyjeździe z Manchesterem City w ćwierćfinale FA Cup była jedną z najgorszych.
Gdy tylko Liverpool przegrywał w pierwszej połowie, na boisku pojawiło się pewnego rodzaju pogodzenie się z losem, a presja na Arne Slota jeszcze wzrosła.
W rozmowie dla TNT Sports po meczu Fowler ubolewał nad brakiem liderów w zespole The Reds, twierdząc, że Slot częściowo ponosi za to winę.
– Nigdy nie widziałem drużyny Liverpoolu tak pozbawionej pewności siebie po tak dobrym początku meczu – powiedział Fowler.
– Nagle ta pewność siebie po prostu znika, czego przykładem jest Mohamed Salah, który miał kilka okazji, a Hugo Ekitike wyglądał na powolnego i ociężałego.
– To zadanie menedżera, żeby spróbować dodać tym zawodnikom energii, bo w środę czeka ich ogromny mecz. Jeśli zagrają tak, jak w drugiej połowie tutaj, będzie tylko jeden zwycięzca. Fowler dodał następnie:
– Menedżer musi sprawić, żeby zawodnicy byli lepszą wersją samych siebie, a wiemy, że na to ich stać.
– Kiedy wychodzisz na boisko, musisz radzić sobie sam, a jeśli ktoś ma trudniejszy moment, potrzebujesz liderów, którzy przeciągną innych przez trudne chwile. Tego nie widać w obecnym Liverpoolu, ale zasada jest taka, że musisz to dostać od menedżera. On musi cię napędzać.
Młodszy skład Liverpoolu z mniejszą liczbą liderów?
To skład Liverpoolu, który nie jest już pełen liderów jak kiedyś, zwłaszcza że Alisson tak często jest niedostępny.
Nowi zawodnicy Jeremie Frimpong, Milos Kerkez, Florian Wirtz i Hugo Ekitike są we wczesnych lub środkowych latach swoich dwudziestych, a nawet potencjalny przyszły kapitan Dominik Szoboszlai ma dopiero 25 lat.
Mimo to nie usprawiedliwia to braku walki, a w drużynie było wystarczająco dużo zawodników wykazujących cechy przywódcze, gdy Liverpool wygrywał mistrzostwo w zeszłym sezonie.
Ogromna zmiana mentalna potrzebna przed meczem Liverpool vs. PSG
Liverpool przez cały sezon sprawiał wrażenie zespołu podatnego na ciosy, rozpadającego się w obliczu przeciwności na boisku.
Sposób, w jaki załamali się przeciwko City, był wymowny — zbyt wiele głów opadło, a duża zmiana mentalności jest konieczna na resztę sezonu. To musi się zacząć od wyjazdowego meczu z Paris Saint-Germain w środowy wieczór, w ogromnym starciu Ligi Mistrzów, inaczej może to być kolejny bolesny wieczór.
Liverpool nigdy nie był tak daleki od „mentality monsters”, które stworzył Jürgen Klopp, i ostatecznie może to doprowadzić do zwolnienia Slota.

Komentarze (1)