United górą w angielskim klasyku, 3:2 dla Diabłów
Manchester United pokonał Liverpool w Bitwie o Anglię 3:2 i odskoczył tym samym Liverpoolowi na 6 punktów w ligowej tabeli.
W 5. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki na piętnastym metrze dotarł Matheus Cunha, pierwszy strzał został wyblokowany, ale przy drugiej próbie piłka zatrzepotała w siatce, odbijając się jeszcze po trasie od 'czterech liter' Mac Allistera, myląc nieco Woodmana.
W 13. minucie Diabły mają już dwubramkową przewagę. Bruno Fernandes zgrał futbolówkę głową w polu karnym do Benjamina Sesko, interweniujący Woodman lekko odbił piłkę, lecz Słoweniec był w stanie z kilku metrów wepchnąć ją do siatki.
W 23. minucie wreszcie jakiś impuls w ofensywie dał Gakpo. Reprezentant Oranje uderzył mocno z 18. metrów, jednak futbolówka minimalnie minęła lewy słupek bramki Manchesteru.
W 26. minucie niesamowitą okazję marnuje Bruno. Kobbie Mainoo obsłużył najlepszego asystenta Unite dokładnym dograniem w pole karne, ale Fernandes uderzył niecelnie z 12. metrów w wybornej sytuacji bramkowej.
W 40. minucie szansę miał Gravenberch, uderzając celnie, ale stanowczo zbyt lekko z dystansu, by zaskoczyć w jakikolwiek sposób Lammensa.
Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 2:0.
Na drugą odsłonę wyszła zdecydowanie odmieniona ekipa Arne Slota. Goście ruszyli śmielej do ofensywy i zdobyli kontaktowego gola 47. minucie.
Amad Diallo źle podał piłkę w środkowym sektorze boiska, przejął ją Szoboszlai, który pognał z nią, ile miał sił w nogach. Węgier kiwnął przed polem karnym Maguire'a, uderzył futbolówkę pod nogami Dalota, zaskakując golkipera Diabłów.
W 55. minucie Liverpool doprowadził do remisu. Fatalny błąd popełnił Lammens, który przy wyprowadzeniu piłki z 'piątki' podał ją tuż pod nogi Mac Allistera. Argentyńczyk zgrał szybko piłkę do Szobo, Węgier odegrał ją na jeden kontakt do Gakpo, który nie miał problemów z trafieniem do siatki.
W 68. minucie spore zamieszanie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w pole karne United, jednak Lammens zrehabilitował się za wcześniejszego, straconego gola, instynktownie broniąc strzał gości nogami.
W 71. minucie w wybornej sytuacji w polu karnym the Reds znalazł się Casemiro. Brazylijczyk niepilnowany przez stoperów Liverpoolu doszedł do idelnej okazji bramkowej, uderzył piłkę głową, jednak stojący na środku bramki Freddie Woodman, spokojnie obronił strzał pomocnika United.
W 77. minucie Diabły zadały decydujący cios w tym spotkaniu. Mac Allister wybił piłkę w zamieszaniu pod bramką Liverpoolu na szesnasty metr, gdzie na piłkę czekał tylko Kobbie Mainoo. Gracz Manchesteru precyzyjnie przymierzył, strzelając tuż przy słupku, wprawiając w euforię fanów gospodarzy na Old Trafford.
Liverpool próbował szczęścia w ostatnim kwadransie gry. Okazję bramkowe mieli Rio Ngumoha i Cody Gakpo, jednak goście nie potrafili wywieźć z Old Trafford przynajmniej remisu.
Składy:
Man United: Lammens; Dalot, Maguire, Heaven, Shaw; Casemiro, Mainoo; Mbeumo (Dorgu 75'), Fernandes (Yoro 90'), Cunha (Zirkzee 87'); Sesko (Amad 46')
Liverpool: Woodman; Jones, Konate (Chiesa 87′), Van Dijk, Robertson (Kerkez 59′); Frimpong (Ngumoha 76′), Gravenberch, Mac Allister, Gakpo; Szoboszlai, Wirtz

Komentarze (95)
My byliśmy mocni, upadlismy
Chaos, za szybko chcą grać i niedokładne podania.
Co możemy zmienić w drugiej 🤔
Odszedł Luiz Diaz, który szaleje w Bayernie.
Nikt nie potrafi zaszczepić mentalności w tej drużynie. Jurgen sprowadzał średnich piłkarzy i robił z nich gwiazdy.
Teraz przychodzą gwiazdy i grają jak juniorzy.
Po 10 latach będą dwie ligowe porażki w jednym sezonie z Mułami.
Mogłaby administracja nam zrobić prezent na majówkę i zbanować kilku użytkowników lubiących za bardzo Slota. Małe pocieszenie by było, ale jednak
Carrick totalnie odmienił tę drużynę, z 15 miejsca wskoczyli na stałe na 3 i nie może być pewny pracy w przyszłym sezonie,
Slot odciął nam jaja i ośmieszył i może być pewny, że robotę zachowa
Chyba rzeczywiście powinniśmy zmienić trenera, bo koncepcja kreowania gry leży i kwiczy.
On robi zmiany po 85. minucie.
Obrona beznadziejna, atak nie istnieje.
Chaos i przypadki.
Trudno