AVL
Aston Villa
Premier League
15.05.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1273

Milner: Treningi Kloppa doprowadzały do szaleństwa


Intensywność, bezwzględność i wysokie tempo – to tylko kilka określeń opisujących erę Kloppa, w której Niemiec wymagał od swoich piłkarzy dawania z siebie „100 procent”.

To podejście było widoczne od momentu jego przyjścia w październiku 2015 roku, nawet gdy większość składu przebywała na zgrupowaniach reprezentacji.

Milner początkowo był z kadrą Anglii, gdy Klopp rozpoczął pracę w Melwood, ale wrócił po jednym meczu i zobaczył, jak dwóch zawodników zwymiotowało, gdy trening nagle nabrał zupełnie innego tempa. Były numer 7 wspominał bezkompromisowe standardy Kloppa w podcaście Petera Croucha.

– Podczas pierwszej przerwy reprezentacyjnej byłem chyba zawieszony czy coś w tym stylu, więc nie mogłem grać dla Anglii.

– Byłem wtedy w klubie i pamiętam, że dwóch z chłopaków zwymiotowało na jednym z pierwszych treningów.

– Tempo było po prostu kosmiczne. To było szalone – chodziło tylko o intensywność, kolejna sytuacja, kolejna sytuacja.


– Grasz jedną piłką, a on nagle dokopywał drugą i mówił: ‘Dobra, nowa piłka’, i wszyscy musieli sprintem do niej ruszyć.”

– Nawet liczba treningów – pamiętam, że graliśmy na wyjeździe z Arsenalem w poniedziałek wieczorem, a on na początku zawsze robił podwójne treningi po dniu wolnym.

– Chyba mieliśmy wolne w niedzielę, a potem podwójny trening w poniedziałek, pojedyncze we wtorek, środę, czwartek, piątek, sobotę, niedzielę.

– Wyjazd do Londynu, trening w poniedziałek rano przed meczem i potem mecz w poniedziałek wieczorem.


– To nie były treningi na zasadzie lekkiego rozruchu – to były sprinty, a liczba urazów mięśni dwugłowych uda w tamtym pierwszym sezonie była niewiarygodna.

W tym momencie Peter Crouch przerwał, pytając, czy wynikało to z tego, że piłkarze nie byli przyzwyczajeni do tempa, jakiego Klopp od nich wymagał po pracy z Brendanem Rodgersem. Milner odpowiedział:

– Tak, przechodzisz z jednego systemu do drugiego i potrzeba czasu, żeby się dostosować, a niektórzy zawodnicy nigdy tego nie osiągną. Wiesz, to trochę tak: jeśli tu jesteś, to robisz to w ten sposób.

– Pamiętam, jak wracałem po kontuzji mięśnia dwugłowego w meczu ze Stoke – chyba straciliśmy dwóch zawodników w pierwszych 30 minutach, a ja siedziałem na ławce.

– Miałem zgodę na jakieś 15–20 minut, a fizjoterapeuta powiedział (do lekarza): ‘Cokolwiek zrobisz, nie pozwól Milly’emu wejść na boisko’.

– On był na murawie, opatrywał chyba Coutinho, odwraca się – jest około 20. minuta meczu, a ja już się rozbieram i wchodzę.

– A on się wścieka na lekarza, a lekarz na to: ‘Co mam zrobić? Powiedzieć Jürgenowi, że nie wejdzie?’ Powodzenia!

– Ta intensywność nie dotyczyła tylko pierwszego sezonu, ale całej kadencji Kloppa – jeśli pamiętasz, Andy Robertson zdradził, że zwymiotował pierwszego dnia przygotowań przed sezonem w 2017 roku!


To wyraźny kontrast wobec zarzutów kierowanych wobec obecnych metod Arne Slota, gdzie zawodników często widuje się podróżujących do Londynu lub po Europie między meczami, a sama gra bywa pozbawiona odpowiedniej intensywności.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (6)

BeBe 06.05.2026 12:14 #
Czy w mediach powoli rusza jakaś nagonka na Slota, o której jeszcze nie tak dawno nie było mowy?

Czy to tylko ja widzę to co chce widzieć i wiele rzeczy odbieram jako pstryczek w nos Arne?
MszarnyLFC87 06.05.2026 17:36 #
Już nawet inne kluby (vide Ajax) wnioskują, że Arne jednak może nie być nietykalny.
Tommyy 06.05.2026 12:24 #
Oj tęskno nam do tych czasów... Ale więcej wolnego może załatwi temat, żeby organizować city breaki między meczami. Goście zarabiają miliony, więc w automacie i klubowej stołówce tego nie spożytkują.

Najśmieszniejsze z tej perspektywy jest to, że to akurat Robertson się porzygał - ale myślę, że on akurat zrobił jeszcze więcej niż Jorguś wymagał ;) Aż się wspomina Mourinho opowiadający, że na Andy'ego nie da się patrzeć.
hoster 06.05.2026 13:09 #
Fajnie się to czyta chociaż parę miesięcy temu słyszałem, że Ox mówił bardzo podobne rzeczy w jakimś podkaście. Jak taki gość jak Milner mówi, że treningi były ciężkie i szło zwymiotować od tępa i intensywności to masz jako kibic świadomość tego, że to są profesjonaliści pełną gębą i może i zarabiają krocie to między meczami trenują jak wyczynowcy.
roberthum 06.05.2026 14:06 #
No i to pokazuje dlaczego tak nam ładnie wszystko zagrało w pierwszej połowie poprzedniego sezonu. Dotąd zawodnicy mieli istny mordor, więc jak przyszedł Slot ze swoim mało obciązającym systemem treningowym to zawodnicy złapali idealną świeżość. Niestety trwało to tylko do pewnego czasu i potem zaczęły się przebijać się skutki zbyt lekkich obciążeń - czyli zbyt szybkie zmęczenie sezonem i forma od lutego leciala w dół. Latem znów było zbyt lekko i dlatego od pierwszej kolejki fizycznie wyglądamy jak dziady
Adihaa 06.05.2026 15:06 #
Niech ktoś jeszcze powie, że łysy nie ma wpływu na naszą formę,to po prostu zrobię to co Robbo pierwszego dnia treningu 🤮🤮🤮

Pozostałe aktualności