LIV
Liverpool
Towarzyski
30.07.2026
01:30
WRE
Wrexham
 
Osób online 1330

Wygrana 4:2 w pierwszym sparingu!


W pierwszym sparingu przed nowym sezonem Liverpool pokonał 4:2 Sunderland na stadionie w Nashville. The Reds rozegrali dwie różne połowy, w praktycznie dwóch jedenastkach, ale ostatecznie zdołali pokonać rywali z Premier League. 

Liverpool rozpoczął spotkanie spokojnie a rywale starali się ostro zaatakować od samego początku. Mamardaszwilii dwukrotnie łapał piłkę we własnym polu karnym. Z drugiej strony pressować próbował Wright, ale bramkarz rywali zachowywał skupienie przy wyprowadzaniu piłki.

W ósmej minucie Joe Gomez musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Zastąpił go debiutujący w klubie Ndukwe.

Liverpool próbował wejść na wyższy bieg i w 13 minucie rozpoczął akcje od własnego pola karnego. Piłka rozgrywana od McConnella trafiła do Elliotta, który zagrał ją do Morrisona. Młody zawodnik The Reds uderzył technicznym strzałem na bramkę Sunderlandu i pokonał bramkarza. Liverpool prowadził 1:0.


W następnej akcji Sunderland oddawał strzał na bramkę Liverpoolu, ale piłka w prosty sposób została wybroniona przez Mamardaszwiliego.

Spotkanie zrobiło się bardziej otwarte i po kilku minutach i wzajemnych rzutach wolnych do piłki doszedł Jones w 21 minucie wykonując rzut wolny blisko pola karnego. Dośrodkowanie mocne ominęło jednak pole karne. Andoni Iraola od razu zachęcał do podejścia wyżej i trzymania rywali na własnej połowie.

Aktywny w akcjach ofensywnych był Rio Ngumoha, ale jego ataki najczęściej kończyły się stratą piłki. Mimo wszystko w pierwszych 30 minutach Liverpool zdecydowanie częściej atakował lewą stroną aniżeli prawą.

Frimpong próbował zaatakować prawą stroną w 28 minucie, ale zabrakło precyzji przy dośrodkowaniu. Akcję starał się kończyć również Ngumoha, ale zaplątał się z piłką przy nodze. Do kontry ruszył Sunderland. Kilka przegranych pojedynków zakończyła się potężnym uderzeniem Enzo Le Fee zza pola karnego, które wylądowało w siatce.

Sunderland przejął inicjatywę i starał się zmienić wynik na swoją korzyść. Najpierw próbował Isidor, następnie strzały piłkarzy Le Brisa zostały zablokowane przez bramkarza Liverpoolu oraz środkowych obrońców. Chwilę później akcję miał Ngumoha, ale kolejny raz szybko został zatrzymany.

W kolejnych akcjach tempo meczu nieco spadło i było widać wyraźne braki po obu stronach. Liverpool postarał się jednak zaatakować jeszcze raz i w 40 minucie Ngumoha po dryblingu zagrał piłkę do McConella. Ten w nieprzyjemnym pojedynku sfaulował rywala i sędzia przerwał grę. Było widać, że po przerwie na boisku znajdzie się inny skład, ponieważ cała jedenastka ruszyła do rozgrzewki.


W ostatnich minutach pierwszej połowy do głosu znowu doszedł Sunderland, ale piłkarze Le Brisa nie potrafili oddać strzału. Po drugiej stronie boiska Frimpong próbował dryblingu, który skończył się faulem w ofensywie. Sędzia postanowił nie doliczać nic do czasu gry i obie ekipy zeszły do szatni z remisem. 

Liverpool rozpoczął drugą połowę w następującym składzie: Mamardashvili; Frimpong, Ndukwe, Ndiaye, Kerkez; Nyoni, McConnell; Morrison, Szoboszlai, Koumas; Chiesa.

Pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy fatalny błąd popełnił Frimpong, a następnie środek obrony Liverpoolu zaspał we własnym polu karnym. Piłkę otrzymał Tutierov i mimo słabego przyjęcia piłki zdołał oddać strzał i dodatkowo zdobyć gola.

W 54 minucie Frimpong próbował się rehabilitować za wcześniejszy błąd i dobrze dośrodkował piłkę w pole karne. Niestety najbliżej piłki był Kerkez, który nie dał rady zamknąć centry. Iraola przygotowywał kolejne zmiany.

Liverpool rozpoczął ataki. Lewą stroną pognał Lewis Koumas, który zagrał do Kerkeza. Węgier podał w pole karne, tam piłkę wybili obrońcy Sunderlandu, ale ta trafiła prosto pod nogi Szoboszlaia. Pomocnik nie zwlekał długo i potężnym uderzeniem pokonał bramkarza doprowadzając do wyrównania. Korzystając z przerwy Scanlon zastąpił McConnella.

The Reds na dobre się rozkręcili i w 60 minucie próbowali wyjść na prowadzenie. Dobrym rajdem popisał się Morrison, ale jego centrostrzał ominął światło bramki. Akcje próbował skończyć Scanlon, ale nie zdołał na wślizgu dotknąć piłki. Chwilę później Kerkez znalazł Koumasa, ale ten oddał bardzo słaby strzał.


Liverpool próbował zaatakować również po rzucie rożnym. Szoboszlai mocną centrą szukał kolegów, ale akcja ostatecznie skończyła się podaniem Kerkeza do Koumasa, który wyszedł sam na sam. Trudna pozycja do strzału zakończyła się jednak niecelnym uderzeniem. Po zrobieniu zmian podopieczni Iraoli zaczęli kontrolować spotkanie.

Kolejne minuty utrzymywały Liverpool przy piłce a Iraola postanowił dokonać kolejnych zmian. Ramsay I Chambers zastąpili Frimponga i Morrisona. Na bramkę wszedł Woodman.

Sunderland obudził się zaatakował Liverpool, ale nie udało się zakończyć akcji strzałem. W następnej akcji Ramsay znalazł Chiesę w polu karnym a Włoch sprytnym strzałem pokonał bramkarza. The Reds wyszli na prowadzenie przy skromnej radości Chiesy.


W następnej akcji sprawdzony został Woodman. Nie miał problemu z wyłapaniem piłki po lekkim, celnym strzale. Liverpool popełniał nadal błędy w rozegraniu piłki, ale rywale nie potrafili uskutecznić ataków. Kerkez faulował blisko pola karnego w 74 minucie i zrobiło się niebezpiecznie. Po centrze Proctora Szobo wybił piłkę na rzut rożny.

W 78 minucie Szoboszlai wykonywał rzut rożny i długim zagraniem szukał Nyoniego. Wolej tego drugiego był wyjątkowo niecelny, ale spowodował kolejny rzut rożny po zamieszaniu w polu karnym. Po głębokim dośrodkowaniu Simon Moore złapał piłkę bez większych problemów.

W 84 minucie Liverpool miał szansę na podwyższenie wyniku, ale Lewis Koumas bardzo niedokładnie dośrodkowywał piłkę. Druga połowa pomimo straty bramki była zdecydowanie lepsza od pierwszej.

Nie udało się Koumasowi asystować wcześniej, ale w 85 minucie wpisał się na listę strzelców. Szoboszlai znalazł młodego zawodnika Liverpoolu w polu karnym a ten kierunkowym przyjęciem zgubił obrońcę i pokonał bramkarza. 

Do końca spotkania Liverpool kontrolował mecz, Kerkez próbował atakować lewą stroną, ale bezkskutecznie. Sędzia nie doliczył ani minuty do drugiej połowy i zakończył mecz. Liverpool wygrał 4:2 w pierwszym przedsezonowym sparingu. 

Liverpool piewsza połowa: Mamardashvili; Frimpong, Gomez (Ndukwe 10′), Ndiaye, Tsimikas; McConnell, Jones; Morrison, Elliott, Ngumoha; Wright

Liverpool druga połowa: Mamardashvili (Woodman 67′); Frimpong (Ramsay 67′), Ndukwe, Ndiaye (Chambers 67′), Kerkez; Nyoni, McConnell (Scanlon 57′), Szoboszlai; Morrison (Abe 67′), Chiesa, Koumas

Sunderland pierwsza połowa: Ellborg; Mukiele, Ballard, O’Nien, Reinildo; Browne, Le Fee, Rigg; Hume, Mundle, Isidor

Sunderland druga połowa: Ellborg; Jenson Jones, Seelt, Hjelde, Lightfoot; Jaydon Jones, Whittaker, Proctor; Geragusian, Tutierov, Ogunsuyi

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

Gall1892 26.07.2026 00:58 #
Oglądają najwytrwalsi. Nie ma petard, nie ma żenady. Jak na pierwszy sparing to bez tragedii. Widać od razu, że Iraola chce grać pressingiem i oczekuje krótkiego wznawiania gry. Szkoda, że Gomez nie dotrwał do przerwy. Stoper potrzebny na już.

Pozostałe aktualności

Zdjęcia z meczu z Sunderlandem (0)
26.07.2026 02:30, Gall1892, liverpoolfc.com
Statystyki (0)
26.07.2026 02:22, Gall1892, Sofascore
Wygrana 4:2 w pierwszym sparingu! (1)
26.07.2026 00:55, Gall1892, własne
Skład na pierwszy sparing (6)
25.07.2026 22:48, Gall1892, liverpoolfc.com
Kulisy pobytu w Nashville – wideo (0)
25.07.2026 22:47, Gall1892, liverpoolfc.com
Billy Hogan o amerykańskim tournée (0)
25.07.2026 10:55, Bartolino, liverpoolfc.com
Dziennik z pobytu w USA (0)
25.07.2026 10:25, Mdk66, liverpoolfc.com