LIV
Liverpool
Premier League
28.02.2026
16:00
WHU
West Ham United
 
Osób online 1200

Pora kończyć ten eksperyment

Artykuł z cyklu Artykuły


Po raz kolejny Dominik Szoboszlai stał się bohaterem, którego Liverpool potrzebował, chociaż na niego nie zasługiwał.

Węgier mógł wybrać łatwiejszą opcję w końcówce spotkania z Nottingham Forest. Miał obu bocznych obrońców dostępnych i któryś z nich mógłby posłać ostatnią piłkę w pole karne gospodarzy. Zamiast tego Szobo wyczekał aż Nicolas Dominguez zbliży się, a następnie zwiódł go i posłał wymierzone dośrodkowanie na głowę Virgila van Dijka.

Wziął odpowiedzialność za tę ostatnią szansę na siebie. Pokazał nie tylko wysoką jakość piłkarską, ale także swoje opanowanie i pewność siebie kiedy przełożył sobie piłkę na prawą nogę, by lepiej dograć piłkę na dalszy słupek.

Murillo zablokował główkę Holendra, ale Alexis Mac Allister pierwszy dopadł do piłki i umieścił ją w bramce zamieniając ponury remis w bezcenne zwycięstwo.

Szoboszlai pokazał w tym sezonie o wiele więcej bardziej widowiskowych zagrań, ale to był przykład tego jak stał się talizmanem Arne Slota.

Trudno teraz uwierzyć, że latem ubiegłego roku dużo mówiło się o tym, czy przybycie Floriana Wirtza spowoduje problemy z czasem gry Szoboszlaia, biorąc pod uwagę, że większość sezonu zakończonego mistrzostwem spędził grając na ulubionej pozycji Niemca jako numer 10.

Szoboszlai zaczynał 25 z 27 meczów the Reds w Premier League w tym sezonie – opuszczając dwa z powodu zawieszenia. Jego wpływ na klub wzrósł do tego stopnia, że ​​jest już faworytem do zdobycia nagrody dla piłkarza roku Liverpoolu.

Kto mógłby mu to odebrać? Hugo Ekitike i Van Dijk grają lepiej niż reszta zespołu, ale Szoboszlai jest w innej lidze. Gdyby nie kolektywne problemy Liverpoolu, byłby również w gronie nominowanych do corocznych wyróżnień Stowarzyszenia Zawodowych Piłkarzy i Stowarzyszenia Dziennikarzy Piłkarskich.

Nie było przesady w słowach Mohameda Salaha, który po niedawnym zwycięstwie w Pucharze Anglii nad Brighton & Hove Albion nazwał go „jednym z najlepszych piłkarzy na świecie”. Egipcjanin miał rację, dodając: „Bardzo na nim polegamy”.

Mając 10 goli i 7 asyst we wszystkich rozgrywkach, Szoboszlai już rozgrywa swój najlepszy sezon w Liverpoolu. I można śmiało założyć, że te liczby byłyby jeszcze wyższe, gdyby więcej czasu spędzał w obszarach boiska, w których może naprawdę zaszkodzić przeciwnikom.

W niedzielę po raz siódmy Dominik Szoboszlai zaczął mecz w Premier League na prawej obronie. Możliwości Slota na tej pozycji zostały mocno ograniczone przez kontuzje Jeremiego Frimponga, Conora Bradleya, Joe Gomeza i Wataru Endo.

Szoboszlai był faworytem do zatkania tej dziury i udowodnił, że ma odpowiednie umiejętności, by tam pasować. Wszechstronność to jeden z jego największych atutów, ponieważ w tym sezonie występował również jako defensywny pomocnik, numer 8, numer 10 i prawy skrzydłowy.

Po jego bohaterskiej postawie, która zapewniła zwycięstwo w meczu z Arsenalem na Anfield pod koniec sierpnia - napisałem, że eksperyment się powiódł i że Szoboszlai powinien pozostać na prawej obronie w nadchodzących meczach, ponieważ Frimpong nie będzie grał, a Bradley wciąż odbudowuje formę po tym, jak opuścił większą część okresu przygotowawczego z powodu kontuzji.

Jednak wiele wody pod mostem już upłynęło. Po pierwsze, linia pomocy Ryana Gravenbercha i Mac Allistera rzadko była w stanie zapewnić Liverpoolowi kontrolę, której tak pragną. Zwłaszcza Argentyńczyk wydawał się daleki od standardów, które wyznaczył w zeszłym sezonie.

Jednocześnie znaczenie Szoboszlaia wzrosło i coraz bardziej przekonuję się, że powinien grać w samym sercu drużyny. Najbardziej kompletny pomocnik w Premier League naprawdę nie powinien grać nigdzie indziej.

Biorąc pod uwagę występ Curtisa Jonesa w meczu z Brighton osiem dni wcześniej i dostępność Gomeza, Szoboszlaia na prawej obronie w meczu z Forest było co najmniej dziwną decyzją.

Brak energii, fizyczności i inteligencji w środku pola był alarmujący, zanim Slot podjął działania krótko po trzydziestu minutach gry i przesunął Szoboszlaia do środka, a Jonesa cofnął do linii obrony.

W drugiej połowie Liverpool poprawił się pod każdym względem, ale ta roszada znacząco przyczyniła się do zmiany dynamiki. W pierwszej połowie drużyna Slota miała 42% posiadania piłki, zero strzałów na bramkę i wskaźnik xG (oczekiwanych bramek) na poziomie zaledwie 0,06. Po przerwie wskaźniki te wynosiły 66%, 4 strzały na bramkę i 1,66 xG.

Jest nadzieja, że Frimpong wróci do składu na sobotni mecz u siebie z West Ham United po wyleczeniu kontuzji pachwiny, a Gomez będzie miał za sobą kolejny tydzień treningów, dlatego Szoboszlai musi pozostać w pomocy.

W tym sezonie stał się liderem w szatni i wygląda na to, że jest stworzony do tego, by zostać następcą Van Dijka na stanowisku kapitana. W tych okolicznościach spisał się świetnie, ale kiedy rozmawia z mediami o grze na prawej obronie, czuć jego pragnienie uwolnienia się od tych obowiązków i jest to całkowicie zrozumiałe.

W miarę jak trwają rozmowy z Liverpoolem na temat nowego kontraktu, elitarne kluby w całej Europie uważnie śledzą rozwój sytuacji. Zasługuje na to, by stać się jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy Liverpoolu. To kwestia priorytetowa.

Szoboszlai jest dumny z faktu, że zdobył trofea w każdym sezonie swojej dotychczasowej kariery zawodowej. Jeśli zamierza kontynuować tę passę w kolejnych miesiącach, Slot musi postawić go w centrum uwagi, gdzie będzie mógł pociągać za sznurki.

James Pearce



Autor: ManiacomLFC
Data publikacji: 24.02.2026