Osób online 1216

Piłkarz: Divock Origi

Dekada 2010
Data urodzenia 1995-04-18
Miejsce urodzenia Ostend, Belgia
Data debiutu 12.09.2015
Inne kluby Genk, Lille, Wolfsburg
Występy 175
Bramki 41

Życiorys

Liverpool w lipcu 2014 roku wyprzedził kilka europejskich potęg w walce o zakontraktowanie reprezentanta Belgii – Divocka Origiego. Belg został od razu jednak wypożyczony na rok do Lille, klubu z którego przybył. Origi swoją przygodę z the Reds rozpoczął od sezonu 2015/16.

Divockowi od dziecka wróżono karierę piłkarza. Jego ojciec – Mike był reprezentantem Kenii, który wraz z Genk sięgnął po ligowy tytuł, natomiast jego kuzyn Arnold – również Kenijczyk grał na pozycji bramkarza. Urodzony w belgijskim Ostend w 1995 roku Divock Origi rozpoczął swoją piłkarską karierę w szkółce piłkarskiej Genk. Muskularna, jak na juniora budowa ciała skupiła zainteresowanie kilku zagranicznych klubów. Latem 2010 roku zawodnik postanowił wybrać ofertę przeprowadzki do Francji i został zawodnikiem Lille, gdzie dalej rozwijał swoje piłkarskie umiejętności. W tym samym czasie Origi regularnie pojawiał się w młodzieżowych kadrach swojego kraju. Był członkiem każdego szczebla wiekowego zaczynając od kadry U-15. W 2012 roku grał dla kadry U-19 mimo, że był o dwa lata młodszy od swoich kolegów z drużyny.

Seniorska przygoda w Lille rozpoczęła się dla Origiego w 2013 roku, kiedy to w wieku zaledwie 17 lat i 10 miesięcy, wchodząc z ławki w meczu z ES Troyes w sześć minut po wejściu zdobył debiutancką bramkę. W tamtym sezonie pojawił się na boisku jeszcze dziewięć razy. Jego kariera na dobre dostała rozpędu w kampanii 2013/14. W meczu otwierającym sezon Ligue 1 z Lorient zdobył gola i tym samym zgłosił akces do kadry Belgii na Mistrzostwa Świata w Brazylii. Jego rola w zespole rosła z meczu na mecz o czym świadczyły gole z Sochaux i Evian w lutym 2014. Origi dołożył jeszcze trafienia z Monaco oraz Valenciennes i zakończył sezon z pięcioma trafieniami, a Lille zajęło trzecie miejsce w Ligue 1. Po zakończeniu sezonu Divock Origi znalazł się w kadrze na Mistrzostwa Świata, gdzie zastąpił kontuzjowanego Christiana Benteke. Debiut w kadrze zaliczył w meczu towarzyskim z Luksemburgiem. W Brazylii dostał szansę w meczu z Rosją, gdzie zdobył bramkę dającą ważne trzy punkty podopiecznym Marka Wilmotsa. W trakcie turnieju pojawiły się informacje o zainteresowaniu zawodnikiem ze strony Liverpoolu, mimo, że wielu obserwatorów twierdziło, że Origi nie jest jeszcze gotowy na grę dla czołowego europejskiego klubu.

Po podpisaniu kontraktu Origi powrócił do Lille, gdzie zapewnił sobie regularną grę i dalszy rozwój. Hattrick w meczu z Rennes potwierdził jego nieprzeciętne umiejętności i ogromny talent strzelecki. Divock Origi po raz pierwszy pojawił się na treningu w Melwood w lipcu 2015 roku. Zadebiutował w barwach Liverpoolu, kiedy wszedł z ławki w meczu na Old Trafford, a pierwsze bramki strzelił w niezapomniany wieczór 2 grudnia 2015 roku, strzelając hattricka w wygranym 6:1 meczu z Southampton w Pucharze Ligi. Łącznie w pierwszym sezonie w Anglii strzelił 10 goli, w tym dwa kluczowe trafienia w meczu z Borussią Dortmund w Lidze Europy i wygranym meczu z Evertonem na Anfield.

Następny sezon również dawał pozytywy na to, że Belg może się rozwinąć. Sezon 2016/17 zakończył z jedenastoma trafieniami w 43 występach we wszystkich rozgrywkach. Później już tak kolorowo nie było. Sezon 2017/18 spędził Origi na wypożyczeniu w niemieckim Wolfsburgu, gdzie nie można powiedzieć, że sobie dobrze poradził.

Po powrocie z wypożyczenia z Wolfsburga, został w klubie, aby powalczyć o miejsce w składzie. Origi spędził pierwsze miesiące 2018/19 na trybunach, nie będąc często nawet w składzie meczowym. Między sierpniem a listopadem jego jedynym występem było wejście z ławki w przegranym 0-2 meczu z Crveną Zvezdą w Lidze Mistrzów. Jednak w derbach Merseyside 2 grudnia 2018 roku Origi zapisał się na kartach historii, wchodząc z ławki na sześć minut przed końcem zdobywając gola w ostatniej akcji meczu, po kardynalnym błędzie bramkarza Evertonu, Jordana Pickforda. Bramka w derbach została nagrodzona wejściem od 1. minuty z Burnley cztery dni później, ale Divock rozegrał bardzo przeciętne spotkanie i przy stanie 1-1 Klopp zdjął go z boiska w drugiej połowie. Jego występy przez resztę sezonu to były głównie wejścia z ławki, ale udało mu się zdobyć kilka ważnych bramek. Gol w końcówce z Newcastle w ostatnim meczu wyjazdowym w sezonie zapewnił zwycięstwo The Reds i podtrzymał szansę do ostatniej kolejki na zdobycie ligowego tytułu.

Podczas niezapomnianej nocy na Anfield w meczu z Barceloną strzelił dwa gole. The Reds odrobili straty z pierwszego meczu na Camp Nou i dzięki temu awansowali do finału Ligi Mistrzów. W Madrycie 1 czerwca 2019 roku Origi zyskał nieśmiertelny status w oczach kibiców Liverpoolu, kiedy wszedł z ławki w drugiej połowie meczu i strzelił kluczowego drugiego gola na dwie minuty przed końcem, przypieczętując szósty tytuł mistrza Europy. 

Postęp Divocka Origiego został nagrodzony nowym długoterminowym kontraktem w Liverpoolu w lipcu 2019 roku.

- Zawsze czułem się tutaj komfortowo. Myślę, że następne lata będą bardzo wyjątkowe - może nawet najlepsze - i spróbuję wykorzystać je w pełni. - powiedział Origi.

Origi zaledwie jedną trzecią ze swoich 42 meczów w sezonie 2019/20 rozpoczął od pierwszej minuty, czego można było się spodziewać, ponieważ Salah, Firmino i Mané byli głównym wyborem.  Strzelił kilka bramek w wygranym 5-2 z Evertonem 4 grudnia 2019 roku, był wówczas w dobrej formie, strzelił łącznie pięć goli w ośmiu występach na Merseyside. Origi od tamtego momentu nie wpisywał się na listę strzelców, aż do ostatniego meczu sezonu, z ekipą Newcastle.

James Milner miał do niego słabość, jak ujawnił w swojej książce: - Tak naprawdę Div ma dwie strony. Jest bardzo inteligentnym facetem i mówi płynnie czterema językami, a po sposobie, w jaki przedarł się z powrotem do zespołu w Liverpoolu, udowodnił, jak bardzo jest zaangażowany i zdeterminowany. Ale poza boiskiem jest po prostu całkowicie zrelaksowany, beztroski na cały świat. Jeśli ktoś kiedykolwiek zostawił coś w samolocie lub w autobusie, to zawsze będzie to Divock.

17 spotkań, jedna bramka (przeciwko trzecioligowemu Lincoln City), dwie asysty w sezonie 2020/21. Belg nie dał zespołowi praktycznie nic chociaż dostał od Kloppa kilka szans. Jego występy były jednak bezproduktywne, a niemiecki menedżer po raz ostatni dał mu szansę w sezonie 10 marca w meczu z RB Lipskiem. Następnie Belg doznał kontuzji, którą wyleczył w maju, ale nie pojawił się już więcej na boisku. 

Sezon 2021/22 był ostatnim sezonem Belga w koszulce Liverpoolu. Origi z pewnością nie tak wyobrażał sobie pożegnanie z kibicami na Anfield, bowiem tej kampanii nie może on z pewnością zaliczyć do udanych. Grał rzadko, nawet bardzo. We wszystkich rozgrywkach uzbierał jedynie 598 minut spędzonych na boisku w 18 meczach. Wiele razy nie łapał się nawet do kadry meczowej (aż 28 razy), czy to z uwagi na kontuzje, czy po prostu dlatego, że byli w drużynie lepsi od niego. Mimo to udało mu się 6 razy trafić do siatki rywali i dołożyć do tego 4 asysty, co jest bardzo dobrym wynikiem, biorąc pod uwagę liczbę minut spędzonych na boisku. Niezwykle ważna była chociażby bramka na wagę zwycięstwa w meczu ligowym z Wolverhampton, czy gol w meczu derbowym z Evertonem. Mimo nieudanego sezonu w wykonaniu Origiego, Jürgen Klopp wiele razy podkreślał, że Belg na zawsze pozostanie legendą klubu i z pewnością tak jest. Odchodzi bowiem piłkarz, który niezliczoną ilość razy ratował Liverpoolowi skórę i zapewniał kibicom niepohamowaną radość.

Występy

SezonWystępyBramkiAsystyKartkiMinuty
2015/16341032 / 01.688'
2016/17431141 / 02.081'
2017/181000 / 09'
2018/1921710 / 0673'
2019/2042641 / 01.426'
2020/2117120 / 0536'
2021/2218640 / 0598'
Łącznie17541184 / 06.948'