Osób online 777
Liverpool
LIV
Premier League
05.03.2022 18:30
1:0
West Ham United
WHU

Bramki

1:0 - Sadio Mané 27'

Składy

Liverpool

Alisson - Alexander-Arnold, Konaté, van Dijk, Robertson - Henderson, Fabinho, Keïta (90' Milner) - Salah (79' Jota), Mané, Díaz (90+5' Jones)

West Ham United

Fabiański - Johnson, Dawson, Zouma, Cresswell - Bowen (53' Benrahma), Soucek, Lanzini, Vlasić (61' Noble) - Antonio, Fornals (90+3' Chesters)

Opis

Po wymagającym spotkaniu na Anfield, Liverpool pokonał West Ham United 1:0. W 27. minucie Trent Alexander Arnold obsłużył dobrym podaniem Sadio Mané, który z bliskiej odległości pokonał Fabiańskiego. Była to bramka na wagę 3 bardzo cennych oczek.

Gospodarze mogli znakomicie wejść w to spotkanie. Już w 1. minucie Liverpool szybko wykonał rzut wolny, Trent posłał długie podanie do Mo Salaha, który w sytuacji 1-1 z golkiperem West Hamu, nie potrafił przechytrzyć byłego reprezentanta Polski.

Goście potrafili się jednak kilkukrotnie odgryźć głównie za sprawą Michaela Antonio, który sprawiał kłopoty defensywie Czerwonych.

27. minuta i bramka dla podopiecznych Kloppa. Trent posłał sprytną piłkę w pole karne, a Sadio Mané ubiegł Dawsona i pokonał Fabiańskiego. Po krótkiej analizie VAR okazało się, że Senegalczyk nie był na spalonym i Liverpool wyszedł na prowadzenie.

W 32. minucie Luis Díaz popisał się wspaniałym rajdem, minął 3 rywali i został sfaulowany tuż przed polem karnym Młotów. Do piłki podszedł Trent Alexander-Arnold, jednak uderzył minimalnie obok prawego słupka Fabiańskiego.

W 39. minucie kapitalną okazję miała ekipa the Hammers. Johnson obsłużył kapitalnym długim podaniem Fornalsa, który nie był na spalonym, ku zdziwieniu defensywy Liverpoolu. Zawodnik West Hamu przelobował co prawda Alissona, jednak na posterunku był Arnold, który również przy dobitce Bowena, zachował pełną czujność na linii bramkowej.

West Ham potrafił być zagrożeniem dla Liverpoolu również w drugiej połowy. Serca Kopites zadrżały szczególnie mocno w 70 minucie. Soucek podał piłkę do Lanziniego, który przyjął piłkę w polu karnym the Reds, ograł obrońcę i mając przed sobą tylko Alissona z kilku metrów fatalnie przestrzelił nad bramką. Kibice Młotów, jak również ... Pep Guardiola wprost nie mogli w to uwierzyć!

Kilka minut wcześniej dobrą okazję miał Salah, który po inteligentnym zgraniu piłki przez Hendersona, z 16 metrów, strzelił wprost w Fabiańskiego.

W 76. minucie bramce Młotów zagroził jak zwykle aktywny Diaz, jednak jego strzał minął minimalnie spojenie słupka z poprzeczką.

W 80. minucie znów groźnie zaatakowały Młoty. Przed dobrą okazją stanął Antonio, jednak Robertson na spółkę z Keitą zażegnali niebezpieczeństwo i skończyło się jedynie kornerem dla ekipy Moyesa.

Liverpool dowiózł wygraną do końca i zainkasował niezwykle cenny komplet punktów. Teraz pozostaje Nam czekać na rezultat niedzielnych derbów Manchesteru!

Sędzia: Jon Moss

Galeria

Galeria z meczu

Linki