player
LIV
Liverpool
Premier League
22.05.2022
17:00
WOL
Wolverhampton Wanderers
 
Osób online 358
Brighton
BHA
Premier League
12.03.2022 13:30
0:2
Liverpool
LIV

Bramki

0:1 - Luis Díaz 19'
0:2 - Mohamed Salah 61'

Składy

Brighton

Sánchez - Veltman, Dunk, Cucurella - Lamptey, Alzate (46' Lallana, 53' Groß), Bissouma (66' Welbeck), Mac Allister, March - Maupay, Trossard

Liverpool

Alisson - Alexander-Arnold, Matip, Van Dijk, Robertson - Henderson (86' Milner), Fabinho, Keïta (65' Thiago) - Salah (65' Jota), Mané, Díaz

Opis

Liverpool notuje bardzo ważne zwycięstwo na the Amex w kontrontacji z ekipą Brighton 2:0. Pierwszą bramkę dla gości strzelił Luis Díaz, który wykorzystał podanie Matipa i głową z kilkunastu metrów trafił do siatki. Drugie trafienie było dziełem Mohameda Salaha, który w 61. minucie wykorzystał rzut karny.

Odważniej to spotkanie rozpoczęli gospodarze z Brighton. W 5. minucie groźny strzał z 25. metrów oddał Maupay, jednak piłka minimalnie minęła prawy słupek bramki Allisona.

Chwilę później pierwszy celny strzał po stronie ekipy Pottera. Z kilkunastu metrów uderzał Trossard, jednak wprost do koszyczka brazylijskiego golkipera Czerwonych. W 9. minucie powinno być 1:0 dla gości. Salah wypatrzył Mané, który sprytnym strzałem z bliskiej odległości próbował zaskoczyć Sancheza, jednak bramkarz Mew był górą w tym pojedynku.

W 19. minucie the Reds w końcu dopięli swego. Matip posłał długą piłkę do Luisa Díaza, który wyprzedził Sancheza i głową skierował piłkę do pustej bramki. Przy tej interwencji Kolumbijczyk został staranowany przez bramkarza Brighton i długo nie podnosił się z murawy. Arbiter po interwencji VAR-u nie dał jednak czerwonej kartki Sanchezowi.

W 43. minucie powinno być 2:0 dla the Reds. Liverpool wyprowadził kontratak lewą stroną boiska. Salah wykorzystując swoje przyśpieszenie przechytrzył Bissoumę, jednak przegrał pojedynek z Sanchezem.

Druga połowa meczu nadal przebiegała pod dyktando Liverpoolu. W 60. minucie Naby Keïta kropnął w kierunku bramki Mew, ale futbolówka trafiła w rękę Yvesa Bissoumę. Na szczęście Mike Dean nie miał żadnych wątpliwości, co do podyktowania rzutu karnego. Do jedenastki podszedł Mohamed Salah i mocnym uderzeniem w środek bramki pokonał Sáncheza, czym przyczynił się do podwyższenia prowadzenia the Reds.

Trafienie Mohameda Salaha mocno stonowało ofensywne zapędy gospodarzy i spotkanie w ostatnich dwóch kwadransach przebiegało w dość spokojnym dla Liverpoolu tempie. Podopieczni Jürgena Kloppa zanotowali ósme ligowe z rzędu zwycięstwo i ponownie zbliżyli się do drużyny Manchesteru City na odległość trzech punktów.


Sędzia: Mike Dean