GAL
Galatasaray
Champions League
10.03.2026
18:45
LIV
Liverpool
 
Osób online 1105
Wolverhampton Wanderers
WOL
FA Cup
06.03.2026 21:00
1 : 3
Liverpool
LIV

Bramki

Robertson 51′
Salah 51′
Jones 74′
Hwang 90+1′

Składy

Wolverhampton Wanderers

Wolves: Johnstone; Tchatchoua, Mosquera, S.Bueno (Wolfe 88′), Toti (Gomes R′), H.Bueno; J.Gomes , A.Gomes (Armstrong 61′), Bellegarde; Mane, Arokodare (Hwang 75′)

Liverpool

Liverpool: Alisson; Jones, Gomez, Van Dijk (Konate 81′), Robertson; Gravenberch, Mac Allister (Nyoni 81′); Salah (Frimpong 69′), Szoboszlai, Ngumoha (Wirtz 69′); Gakpo (Morrison 86′)

Opis

Liverpool rozegrał dwie różne połowy w meczu 1/8 Pucharu Anglii i ostatecznie pokonał na wyjeździe Wolverhampton wynikiem 1:3. Bramki dla The Reds zdobyli kolejno Robertson, Salah oraz Curtis Jones. Dla rywali bramkę honorową zdobył Hwang. 

Oba zespoły zaczęły wysoko i w drugiej minucie do rzutu wolnego podchodzili gospodarze. Zagrożenia nie było i do głosu próbował dojść Liverpool. W 5 minucie akcja zakończyła się rzutem rożnym. Piłkę na słupek skierował Gakpo strzałem głową, ale wcześniej arbiter odgwizdał spalonego. 



Liverpool atakował dalej i próbował atakować. Do sytuacji dochodzili Rio Ngumoha oraz Alexis Mac Allister. Wszystkie próby były za słabe, aby pokonać bramkarza rywali. The Reds doszli do kolejnego groźnej sytuacji, którą strzałem kończył Rio. Uderzenie zostało obronione przez bramkarza. Wcześniej dobrym podaniem popisał się Gakpo. 



Mecz zrobił się mocno przewidywalny. Liverpool utrzymywał się przy piłce i starał się budować akcje a Wolves czekali na przejęcie piłki i szybkie zagranie do przodu. W 19 minucie na lewej stronie faulowany był Gomez a Szobo podszedł do centry z rzutu wolnego. Dośrodkowanie zakończyło się wyjściem piłki poza boisko i Liverpool miał rzut rożny. Tolu zablokował uderzenie Gomeza i ponownie do piłki podszedł Szoboszlai. Krótkie rozegranie rzutu rożnego nie przyniosło żadnego rezultatu. 



W 25 minucie do groźnej sytuacji doszedł Gravenberch. Przyjęcie piłki ze zwodem zmyliło dwóch obrońców rywali, ale próba technicznego strzału została zablokowana przez rywala. Liverpool miał kolejny rzut rożny, z którego po centrze Salaha… Liverpool otrzymał kolejny korner. Niestety, jak wcześniej nie było zagrożenia. 



W 30 minucie kolejnym rajdem popisał się Ngumoha, ale jego dośrodkowanie zakończyło się rzutem rożnym. Po dośrodkowaniu nie było bezpośredniego zagrożenia, piłka wyszła za pole karne a Gravenberch próbował strzału z dystansu. Uderzenie było bardzo niecelne. 



Goście stale atakowali, kontrolowali mecz, ale akcje ofensywne kończyły się fiaskiem. Do strzału po pół godzinie gry doszli kolejno Ngumoha i Gomez, ale pierwsze uderzenie zostało zablokowane a drugie okazało się niecelne. Gomez nadal czeka na gola w barwach Liverpoolu, tak jak część fanów Liverpoolu na zwolenienie Arne Slota. Wszyscy póki co, muszą jeszcze poczekać. 



W 41 minucie z rzutu wolnego próbował zagrozić bramce Salah z Szoboszlaiem. Egipcjanin odegrał krótko piłkę Węgrowi, ale strzał został zablokowany. Liverpool nie potrafił przebić się przez zasieki obrony rywala. Niski blok kolejny raz uprzykrzał życie podopiecznym Slota. 

Sędzia doliczył minutę do pierwszej połowy a Salah podszedł do narożnika boiska. Po centrze do strzału doszedł Virgil, uderzenie było zablokowane, ale arbiter nie dopatrzył się niczego złego i grę wznawiał bramkarz gospodarzy. Była to ostatnia akcja pierwszej połowy tego spotkania. 

Druga połowa rozpoczęła się od nieudanego dośrodkowania Salaha z rzutu rożnego. Później do głosu doszli gospodarze, ale wszelkie próby kończyły się fiaskiem. 



Minęła 50 minuta meczu, kiedy Gakpo zagrał do Salaha. Egipcjanin wdał się w drybling, dostrzegł Jonesa, ten zagrał do Robertsona a Szkot po chwili namysłu uderzył na bramkę. Piłka po prostu znalazła drogę do siatki i Liverpool prowadził 1:0!




Minęły trzy minuty a Salah zdołał podwyższyć prowadzenie. Mocnym podaniem popisał się strzelec wcześniejszej bramki, które Mo zamienił na bramkę. Sędzia dopatrzył się początkowo spalonego, ale po analizie VAR okazało się, że to piłka wyznaczyła linię spalonego i Egipcjanin nie zrobił nic złego. Wniosek końcowy? Podwyższenie wyniku i Wolverhampton rozpoczynało od linii środkowej. 


Wolverhampton postanowiło próbować wrócić do gry. Bellegarde uderzył na bramkę Alissona, ale bramkarz Liverpoolu nie miał problemów ze złapaniem piłki. 



Minęła godzina gry, po kilku atakach gospodarzy do piłki doszli zawodnicy gości. Gakpo walczył o piłkę w polu karnym, ta ostatecznie trafiła do Rio, ale jego strzał został obroniony. Chwilę później młody skrzydłowy znowu zaatakował, ominął w polu karnym dwóch rywali, ale strzał wylądował na bocznej siatce. 



Liverpool stale atakował, starał się również centrować mocno w pole karne, ale kolejne próby kończyły się brakiem celnego uderzenia. Arne Slot korzystając z prowadzenia postanowił dokonać podwójnej zmiany. Boisko opuścili Salah oraz Rio a zastąpili ich Frimpong i Wirtz. 



Wolves nie potrafiło stworzyć sobie groźnych akcji. Liverpool uznał, że warto podejść wyżej i w 74 minucie piłkę daleko od pola karnego otrzymał Curtis Jones. Zabrał się z piłką przy nodze, zdobył sporo przestrzeni i mocnym uderzeniem w długi róg bramki posłał piłkę, która wylądowała w siatce. Liverpool podniósł wynik do trzech goli przewagi i wydawało się, że nastał już koniec. 



Mijały kolejne minuty a Wolves doszli do dawno nie widzianej sytuacji ofensywnej. Bellegarde próbował dryblingu a później strzału zza pola karnego, ale uderzenie było za lekkie, aby zagrozić bramce Liverpoolu. Alisson nadał mógł cieszyć się z czystego konta. 



W kolejnych minutach Slot dokonał kolejnych zmian. Boisko opuścił Virgil, którego zastąpił Konate a Nyoni pojawił się na murawie za Mac Allistera. Argentyńczyk chwilę wcześniej został mocno poturbowany przez rywala i pewnie była to zmiana dla bezpieczeństwa. 



W kolejnych akcjach przed szansą na podwyższenie wyniku stanął Frimpong, ale jego uderzenie zostało wybite. W następnej akcji indywidualnego dryblingu próbował Wirtz, ale na wysokości zadania stanęła defensywa Wolves. Arne Slot dokonał ostatniej zmiany i Morrison zastąpił Gakpo. 

Szoboszlai pod sam koniec spotkania wykazał się bardzo dobrym przeglądem pola i zamiast uderzać na bramkę zagrał podanie po ziemii do Morrisona. Młody zawodnik Liverpoolu mocno przestrzelił. W następnej akcji Frimpong zagrywał w pole karne, ale piłka nie znalazła adresata. Liverpool zmierzał spokojnie po ćwierćfinał Pucharu Anglii. 

Gravenberch szukał w polu karnym w 90 minucie podaniem Konate, który miał szansę na umieszczenie piłki w bramce, ale ta jednak natrafiła na obrońcę Wolves i Francuz musiał obejść się smakiem. Zamiast piłki, to on wylądował w bramce rywali. Sędzia doliczył cztery minuty, które nie spodobały się nawet kibicom, którzy pozostali na stadionie. 

Wydawać by się mogło, że jest koniec meczu a Johnstone wyprowadził piłkę długim zagraniem do Hwanga. Ten otrzymując idealne podanie od własnego bramkarza pokonał Alissona. Spory błąd popełni w tej sytuacji obrońcy Liverpoolu. Wolverhampton przegrywało w końcówce 1:3.

W ostatniej akcji meczu piłkę do siatki skierował po dwójkowej akcji z Jonesem Gravenberch, ale Anglik wcześniej był na spalonym i bramka została od razu nieuznana. Emocje się kończyły. Kibice czekali na końcowy gwizdek, który ostatecznie zabrzmiał. Liverpool awansował do 1/4 FA Cup. 

Sędzia: Farai Hallam
Frekwencja: 29,881