FOR
Nottingham Forest
Premier League
22.02.2026
15:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 846

Kuyt odetchnął z ulgą


Dirk Kuyt przyznał, że obawiał się o swoją ostatnią kontuzję, która równie dobrze mogła przekreślić jego występy do końca sezonu. Kuyt wrócił w niedzielę do gry po pięciu meczach przerwy, po tym jak odniósł kontuzję kostki podczas zgrupowania reprezentacji Holandii.

30-letni zawodnik ujawnił, że obawiał się o swoją grę do końca sezonu, po tym jak poważnie uszkodził więzadła w czasie meczu ze Szwecją w ubiegłym miesiącu. Pierwsze prognozy zakładały bowiem, że będzie potrzebna operacja.

Kuyt wrócił jednak do gry szybciej, niż się spodziewano i wybiegł w podstawowej jedenastce na mecz z Chelsea. Holender śmiało przyznaje, że odetchnął z ulgą po niedzielnym spotkaniu.

- Nie miałem zbyt wielu kontuzji w karierze, ale w tym sezonie przytrafiły mi się dwa poważne urazy - powiedział Kuyt.

- Kiedy byłem w szatni w Amsterdamie, lekarze powiedzieli mi, że być może będzie potrzebna operacja.

- Gdyby tak się stało, na pewno wypadłbym z gry na kilka miesięcy.

- To był trudny okres, ale miałem szczęście i sztab medyczny bardzo mi pomógł. Świetnie, że mogę znowu grać.

- Ciężko wrócić do gry, po czterech tygodniach przerwy i tylko dwóch treningach z zespołem. Menedżer zapytał mnie jednak, czy jestem gotowy i odpowiedziałem mu "tak".

- Kondycyjnie czuję się dobrze. Miałem na kostce kilka stłuczeń i w tym momencie jest trochę wrażliwa, ale zdecydowanie mogę brać udział w treningach. Jestem naprawdę zadowolony z przebiegu rehabilitacji.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Wywiad z Jarim Litmanenem (5)
17.02.2026 18:18, Matt_ityahu1892, The Athletic
Sherwood: Salah latem opuści Liverpool (3)
17.02.2026 12:20, AirCanada, liverpool.com
Holenderski ekspert o przyszłości Gakpo (5)
17.02.2026 11:28, Redbeatle, Liverpool Echo
Historia starć z Wilkami w FA Cup (0)
17.02.2026 11:14, Gall1892, liverpoolfc.com
Szobo następcą Gerrarda? (0)
17.02.2026 00:13, Armani87, liverpool.com