player
 
Osób online 90

Najbardziej szokujący, niedoszły transfer the Reds


Tego dnia, dziesięć lat temu wszystko wskazywało na to, że the Kop będzie musiało pożegnać się z legendą klubu, Stevenem Gerrardem, ale nagła zmiana myśli odwróciła bieg dalszej historii.

Kibice uwielbiają wspominać przeszłość. Faktem jest, że fani rywali często szydzili z sympatyków Liverpoolu sugerując im, że żyją przeszłością, która była pełna sukcesów. W ciągu ostatnich dwóch lat sukces the Reds prawdopodobnie położył temu całkowity kres. 

Mimo to, niektóre daty z przeszłości są postrzegane w specjalny sposób. The Reds zdobyli swój pierwszy i piąty tytuł Ligi Mistrzów tego samego dnia, więc wspomnienia o wydarzeniach z Rzymu i Stambułu są zawsze poruszane w okolicach 25 maja.

W przeszłości znajdziemy również daty, które nie były bezpośrednio związane z rozgrywaniem meczów. 8 października, dzień, w którym Jürgen Klopp został ogłoszony nowym menadżerem Liverpoolu wygląda na kluczowy biorąc pod uwagę ostatnie dokonania zespołu.

Jednak 15 lat temu wydarzyło się coś równie nieprawdopodobnie ważnego, a z pewnością w tamtym czasie było postrzegane to w ten sposób.

6 lipca 2005 roku jest dniem, w którym Steven Gerrard odrzucił możliwość przeprowadzki do Chelsea i złożył swoją piłkarską karierę w ręce Liverpoolu, podczas gdy dzień wcześniej informował, że odchodzi.

To nie był pierwszy raz kiedy w mediach było głośno o odejściu kapitana. Dwanaście miesięcy wcześniej, po zwolnieniu Gerarda Houlliera, dochodziły głosy sugerujące odejście Stevena z klubu.

Przemawiając po tym, jak Rafa Benítez przyleciał do Portugalii, aby porozmawiać z Anglikiem podczas Euro 2004, Gerrard powiedział:- Nie byłem zadowolony z postępu jaki dokonał się w klubie i po raz pierwszy w mojej karierze pomyślałem o możliwości pójścia nową drogą. Poszedłem jednak za głosem serca i zdecydowałem się zostać w Liverpoolu i jestem w 100% zaangażowany w sprawy klubu.

Choć w tamtym czasie mogły to być prawdziwe myśli Gerrarda, po 12 miesiącach problem pojawił się ponownie. Zawodnik, który był kapitanem czerwonej części Liverpoolu, sięgającej po tytuł Ligi Mistrzów w Stambule powiedział podczas wywiadu pomeczowego słynne słowa:- Jak mogę myśleć o wyjeździe z Liverpoolu po takiej nocy?

Jednak sześć tygodni później opuszczenie Liverpoolu znów było tematem jego rozmów z klubem. Zamierzał to zrobić, odrzucając nowy kontrakt umożliwiający mu zarobki na poziomie 100 tysięcy funtów tygodniowo. Dyrektor naczelny Rick Parry przyznał:- Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, ale jasno pokazał, że chce odejść i myślę, że sprawa jest już przesądzona.

Kolejne 24 godziny wyglądały jak emocjonalny rollercoaster - Gerrard został. Poprzednia doba była strasznie ponura, a kolejnego dnia na Sky Sports pojawił się zachwycony Parry, który przekazał, że kapitan Liverpoolu nigdzie się nie wybiera:- Oczywiście jesteśmy absolutnie podekscytowani jego pobytem i jesteśmy bardziej niż kiedykolwiek pewni, że jest w pełni zaangażowany, że chce zostać.

Co skłoniło Gerrarda do zmiany zdania, które należy postrzegać jako największy zwrot transferowy w historii Liverpoolu?

Wiadomość, która ujrzała światło dzienne z pewnością rozgniewała wielu fanów Liverpoolu, którzy zalewali linie telefoniczne starając się uśmierzyć swój gniew. Niektórzy ludzie filmowali jak płonie jego koszulka. Mówi się, że ogromne rozczarowanie kibiców przerodziło się również w bezpośrednie zagrożenie dla byłego numeru 8. the Reds i jego rodziny. 

Niezależnie od tego, czy jest to prawdą, czy nie, to ojciec Stevena był osobą, która przekonała go do pozostania w Liverpoolu, jak wyjaśnił w dokumencie ,,Make Us Dream" z 2018 roku:- Ci fani cię uwielbiają, jesteś dla nich wszystkim, jesteś ich nadzieją, ich marzeniami. Pamiętaj skąd jesteś, pamiętaj kto cię stworzył. Liverpool to Twój klub.

Te słowa wyraźnie przemówiły do Gerrarda, który wyjawił w tym samym dokumencie, dlaczego każdy, kto uważa, że pozostanie w Liverpoolu było błędem sam jest w błędzie:- Nie znają moich uczuć. Dziewięć razy na dziesięć być może właściwą decyzją byłoby odejście, ale nie jestem jednym z dziewięciu, jestem tym jedynym.

Fani Liverpoolu na zawsze będą wdzięczni za to, że Gerrard zdecydował się zostać w klubie, patrząc na to jak wspierali go podczas kariery na Anfield i poza nią.

Andrew Beasley

Komentarze (3)

Juluz 07.07.2020 23:58 #
Cóż to by była za strata...
foeruntie 08.07.2020 06:29 #
Komentarz ukryty z powodu złamania regulaminu.
redartur76 08.07.2020 07:34 #
Doskonale pamiętam tamten okres. Dziękuję Ci Steve że podjąłeś jedyną rozsądną decyzję.
YNWA
cezarkop 08.07.2020 08:26 #
Dobrze że te ponure czasy należą do przeszłości, Stevie jest i będzie na zawsze ikoną i legendą Liverpoolu.
tertblogal 09.07.2020 07:17 #
Komentarz ukryty z powodu złamania regulaminu.

Pozostałe aktualności

Klub powinien brać przykład z poprzedników  (3)
03.08.2020 09:58, RosolakLFC, Liverpool Echo
Wszystkie gole w PL w sezonie 2019/20 - wideo  (3)
02.08.2020 23:07, Zalewsky, liverpoolfc.com
Gini o wpływie młodzików na klub  (1)
02.08.2020 12:15, Teszni1, liverpoolfc.com
Mané piłkarzem sezonu wg LFC.pl  (7)
02.08.2020 03:44, Zalewsky, własne
Nowe stroje - zdjęcia  (7)
01.08.2020 15:00, Zalewsky, liverpoolfc.com
Zawodnicy prezentują nowe trykoty - wideo  (0)
01.08.2020 13:55, AirCanada, liverpoolfc.com