player
SHU
Sheffield United
Premier League
28.02.2021
20:15
LIV
Liverpool
 
Osób online 220

Upadek Borussii przestrogą dla Liverpoolu


"Twoja głowa jest pełna pytań. Czy to twoja wina? To wina zespołu? Co powinniśmy zrobić? To wyjątkowo gówniana sytuacja. Gorsza niż ktokolwiek mógłby znieść. Nie życzyłbyś takiego wyzwania swojemu najgorszemu wrogowi. To było niesamowicie wyczerpujące i niewiarygodnie przygnębiające".

Kiepskie wyniki, mnoga ilość kontuzji, ogólne zmęczenie i nagłe niespodziewane porażki - Peter Krawietz widział to już wcześniej. Asystent Jürgena Kloppa mówił kiedyś w wywiadzie dla The Athletic jak źle się czuł kiedy Borussia Dortmund w tajemniczy sposób straciła formę na początku sezonu 2014 - 2015. Zaledwie 18 miesięcy po rozegraniu finału Ligi Mistrzów w Dortmundzie zapomnieli jak wygrywać mecze i w 17 spotkaniach zgromadzili zaledwie 15 punktów spędzając święta Bożego Narodzenia w strefie spadkowej Bundesligi.

Liverpool nie upadł tak nisko. Na półmetku sezonu są 6 punktów za liderującym Manchesterem United. "To nie katastrofa" - powiedział Jürgen Klopp przed meczem z Burnley, jak się później okazało - przegranym 0:1. Jednakże przynajmniej z wierzchu można dostrzec pewne podobieństwa obecnej formy Liverpoolu do marazmu, który spotkał Borussię Dortmund 5 i pół roku temu.

Najbardziej widoczne podobieństwo to brak kluczowych graczy. Tamten sezon był pierwszym, w którym w Dortmundzie musieli sobie radzić bez Roberta Lewandowskiego, na którego bramki można było liczyć zawsze, niezależnie od przeciwnika. Jego następca Ciro Immobile nie dostosował się do poziomu i tempa gry Borussii. Pierre-Emerick Aubameyang strzelił w tamtym sezonie co prawda 16 goli w Bundeslidze, ale pierwsze pół roku męczył się na prawym skrzydle. 11 z tych 16 trafień przypadło na ostatnich 15 meczów sezonu, gdy został przesunięty na środek ataku.

W obronie brakowało Matsa Hummelsa, który wrócił z Mistrzostw Świata w Brazylii ze złotym medalem i kontuzją kolana. Stoper ominął 7 z pierwszych 13 meczów sezonu w Bundeslidze i po powrocie do zdrowia już nigdy nie odzyskał formy sprzed kontuzji. Brak rytmu meczowego dotyczył też kilku innych niemieckich piłkarzy, którzy ominęli okres przygotowawczy.

Bramkarz Roman Weidenfeller był wyjątkowo podatny na błędy, a Matthias Ginter, Erik Durm i Kevin Grosskreutz nie prezentowali już tego samego poziomu co wcześniej. Szybka gra Borussii oparta na ciągłym ruchu wyglądała na przestarzałą. Kiepsko wchodzili w mecze, jako pierwsi tracili gola w 10 z 17 pierwszych meczów sezonu, a potem musieli gonić wynik przeciwko drużynom, które broniły wyniku. Rywale trzymali piłkę w środkowej strefie boiska uodparniając się na gegenpressing.

Już nawet w oficjalnych programach meczowych pojawiały się zapytania: "Gdzie był plan B?" Niektórzy sugerowali, że Klopp przez 6 lat zamęczył piłkarzy swoim intensywnym stylem gry i uczynił ich bardziej podatnymi na kontuzje.

Klopp sprawiał wrażenie urażonego takimi pytaniami. Coraz częściej atakował swoich przeciwników. Jego urok gdzieś zanikł, a na konferencjach prasowych żarty zostały zastąpione przez cynizm. Pytania dziennikarzy nazywał głupimi i sugerował, że reporterzy nie wiedzą o czym mówią.

Taką postawę jednak Klopp usprawiedliwiał tym, że chciał kontrolować narrację. Przyznał kiedyś, że bał się o swoich piłkarzy, którzy mogliby uwierzyć mediom w historie o zbyt intensywnym bieganiu i konieczności zmiany strategii. Klopp i jego współpracownicy wierzyli w swój "Plan A" i twierdzili, że musi on być lepiej realizowany. Dlatego należało pracować jeszcze więcej, a nie mniej. "Kiedy twój artykuł zniechęcił moich piłkarzy do biegania automatycznie przyszły dla nas trudne czasy" - tak zganił kiedyś dziennikarza Klopp.

Problemem nie były jednak tylko teoretyczne rozważania. Za zamkniętymi drzwiami w klubie również odbywały się gorące debaty. Niektórzy starsi piłkarze sugerowali, że zamiast ciągle biegać lepiej jest skupić się na posiadaniu piłki. Według Kloppa sukcesy odniesione z klubem i reprezentacją zmieniły niektórych zawodników z wierzących w wątpiących.

Neven Subotić wspomina, że manager posunął się wtedy dalej niż kiedykolwiek, żeby wyrwać ich ze swojej strefy komfortu.

- Kiedy myślisz, że osiągnąłeś już coś jako piłkarz i masz spore doświadczenie to nie chcesz mówić "tak" na wszystko co słyszysz. Taka jest ludzka natura. Kiedy była taka potrzeba to Klopp podnosił na nas głos. Potrząsał nami trochę, żeby nas obudzić. Nie mówił, że musimy grać inaczej i że to będzie trudne. Raz zbliżył się do piłkarza i go spoliczkował, pomyślałbyś że gracz mógłby mu oddać - relacjonował Subotić.

Klopp udowodnił, że nie jest najlepszym przyjacielem piłkarzy, za którego wszyscy go uważają. To był jego sposób na tę pracę. Nie dopuszczał do siebie żadnych "jeśli" ani żadnych "ale". Zawsze twierdził, że w jego planie nie ma żadnych wad i należy go tylko umiejętnie wprowadzić w życie.

Pomimo ciągłego powtarzania przez Kloppa o tym ile znaczy dla niego mentalność czy energia tłumu, tak naprawdę opiera się on na przyczynowości. Sam kiedyś powiedział, że "sukces jest rezultatem obiektywnie korzystnych i powtarzalnych wysiłków".

Tak jak to powiedział Krawietz: "Musieliśmy ćwiczyć ruch na skrzydle i dośrodkowania przez 2 czy 3 tygodnie. Lub wejście napastników w pole karne, żeby upewnić się, że choć jeden pójdzie na ten cholerny słupek. W sezonie nie mogliśmy zrobić nic poza sesjami wideo. Ale kiedy przeszliśmy do wytrenowanego impulsu, do gegenpressingu, nie byliśmy w stanie sprawić, by zaczął działać".

To co ich uratowało to przerwa zimowa w Niemczech. Kilka dni wolnego a potem tydzień intensywnych treningów w Marbelli sprawiły, że zespół Kloppa odzyskał swoje mocne strony. Wrócił też stary, dobry Hummels. Sprawy dla zespołu z Dortmundu zmieniły się niemal natychmiastowo.

- W końcu mieliśmy szansę odzyskać siły i potrenować kilka rzeczy bez presji udziału w meczach. Wiedzieliśmy, czego brakuje w naszej grze. Jakie procesy musimy wyćwiczyć. To było dla nas jasne, że potrzebujemy kilka dni odpoczynku dla naszych nóg i głów, żeby wrócić na właściwe tory. Tak też się stało - powiedział Krawietz.

Wygrali 9 spotkań z pozostałych do końca sezonu, zakończyli ligę na 7. miejscu i awansowali do finału Pucharu Niemiec, w którym ulegli Wolfsburgowi 3:1. W ekipie Wilków grał wtedy Kevin De Bruyne.

To był jednak już kres Kloppa w Borussii. Za dużo wydarzyło się poza boiskiem, żeby mógł kontynuować pracę tam. Podczas kryzysu z początku sezonu rozpadło się zaufanie jakim obdarzali się wzajemnie Jürgen Klopp oraz Dyrektorem Generalnym, Hansem-Joachimem Watzke i Dyrektorem Sportowym, Michaelem Zorcem. Osoby te będące u sterów klubu częściowo podzielali zdanie opinii publicznej, że taktyka Kloppa stała się nieskuteczna i należy spróbować czegoś innego.

Pytali dlaczego będący poza zasięgiem wszystkich Bayern Monachium Pepa Guardioli przebiegł najmniej kilometrów ze wszystkich drużyn. Pojawiły się też spory odnośnie prawidłowego wykorzystania Aubameyanga.

Wspólna wieloletnia praca i osiągane sukcesy sprawiły, że nić pomiędzy tą trójką nie rozpadła się do końca. Jednak wiosną 2015 roku Klopp, Watzke i Zorc uznali, że klub musi zacząć nowy rozdział. Nie awansowali do Ligi Mistrzów, więc budżet nie pozwolił na przebudowę składu. Jedynym rozwiązaniem była zmiana trenera.

Ten sezon Liverpoolu nie jest na tyle zły, żeby doprowadzić do rozstania się z Kloppem. Pozycja klubu w Premier League jest również nieporównywalna z tą Borussii w Bundeslidze, która traciła ciągle najlepszych piłkarzy na rzecz Bayernu Monachium.

Ta krótka historia feralnego sezonu Borussii daje jednak kilka odpowiedzi, na pytania, które zadają sobie fani the Reds. Klopp nie zmieni swojej taktyki, nadal będzie przekonany o jej skuteczności. Na te drobne poprawki, które chciałby wprowadzić potrzebuje jednak trochę czasu, czasu wolnego od zmagań ligowych.

Sztab szkoleniowy musi nastawić się na duże ilości analiz wideo. Ich zdolność do uczenia się i słuchania, tak często wychwalana, zostanie poddana próbie.

Czy Liverpool ma kaca po zdobytych trofeach? Jeśli tak jest to Klopp na pewno się do tego nie przyzna, a tylko dociśnie mocniej guzik motywacyjny. W tym nie pomogą mu jednak kibice, którzy wciąż nie mogą oglądać swoich ulubieńców z trybun.

Być może najważniejszą lekcją jaką da nam historia Borussii jest analiza gry, nie tylko wyników. Piłkarze z Dortmundu mieli pewne problemy, ale według analizy Conora Trainora nie grali tak źle jak wskazywałaby na to ich pozycja w tabeli. Często mieli po prostu pecha po jednej jak i drugiej stronie boiska. Trainor skutecznie przewidział, że Borussia się odbije od dna.

Inni również widzieli, że Borussia to zespół, który zdawał się robić wszystko poprawnie tylko tablica wyników tego nie rejestrowała. Tak właściwie taka sama rozbieżność sprawiła, że Liverpool sięgnął w październiku 2015 roku po Jürgena Kloppa. Christoph Biermann w swojej książce "Football Hackers" napisał jak szef działu badań Liverpoolu, Ian Graham zakomunikował zdumionej publiczności składającej się z niemieckich analityków podczas wiosennego wykładu, że według niego Borussia Dortmund to nadal druga drużyna w Niemczech. "Większość z nich nie słyszała o takim współczynniku jak oczekiwane gole, nie wspominając już o współczynniku szczęścia i pecha".

Dwa lata później Graham powiedział na konferencji OptaPro:

- Naprawdę sądziliśmy, że Borussia ma po prostu pecha. Nie było nic do zrobienia w problemach, które ich dotykały, zarówno piłkarzy jak i managera. Jeśli chcieliśmy zatrudnić Kloppa jako managera to musieliśmy się bardzo dokładnie zastanowić, czy coś jest nie tak z ówczesną Borussią. Nasza analiza wykazała jasno i stanowczo: NIE.

To "NIE" może nie jest teraz tak dobitne, ale niektóre narracje wyjaśniające upadek mistrzów z piedestału wyglądają niepoważnie przy liczbach Liverpoolu. Może nie stwarzali sobie jakoś wielu sytuacji w ostatnich 5 meczach, ale brak choćby jednego gola mimo oddania 87 strzałów w ostatnich 4 spotkaniach z punktu statystycznego wygląda co najmniej dziwnie.

Klopp prawdopodobnie ma rację mówiąc, że wszystko rozgrywa się w szczegółach. Dostrojenie kilku ostatnich podań w ostatniej tercji boiska w połączeniu z powrotem szczęścia powinno przynieść powrót dobrych wyników.

Liverpool może się jednak obawiać tego, że brakuje mu czasu na wprowadzenie tych poprawek natychmiast. "Nasz problem nie tkwi w samym problemie, ale w rozwiązaniu go" - powiedział Klopp w kulminacyjnym momencie kryzysu w Dortmundzie, kiedy mówił o braku czasu na naprawienie gry swojego zespołu.

Teraz czeka go zadanie jeszcze trudniejsze.

Raphael Honigstein

Komentarze (36)

tzipek 23.01.2021 21:56 #
Niestety ale wygląda na to, czego się obawiałem od początku sezonu - Klopp po prostu zajechał piłkarzy. Poprzedni sezon mieliśmy bardzo udany, praktycznie cały bez kontuzji, teraz na początku wypadł już VVD a pozostali piłkarze jadą na oparach. To nie jest mały kryzys, cały sezon będzie tak wyglądał i jeśli nie się nie wzmocnimy to lepiej nie będzie. Po sezonie trzeba będzie myśleć nad głębszym uzupełnieniem kadry, może pozbyciu się połowy kadry, a może nawet i trenera. Musimy zrobić wszystko, żeby nie skończyć jak Borussia, ale obawiam się, że z Kloppem może być ciężko
radoLFC 23.01.2021 22:28 #
Ale umknął ci fakt że większość kluczowych kontuzji było po interwencjach rywali, nie liczę Matipa, Keity i Gomeza - im wystarczy krzywo przycięta trawa.
Pippen 23.01.2021 23:50 #
DO radolFC a OXa, Shaqa, Greka, Aliego, to kto wyciął? Ciekawą lekturą jest biografia JK i jego praca w Mainz i BVB. Po sezonie przewietrzenie szatni będzie miało sens pod warunkiem że ktoś przyjdzie wartościowy bo inaczej po co uszczuplać kadrę. Nie grając w LM też można wartościowych graczy zwabić w końcu w PL się zarabia odpowiednie pieniądze np Ozil, Lacazette, Auba, Pepe, Leno w Arsenalu a Kanonierzy nie grają w LM już parę lat. Vardy, kilku ciekawych gości w Wilkach? Semedo odchodzi z Barcy i idzie do Wilków którzy nie grają w LM.
radoLFC 24.01.2021 08:17 #
Ox, Shaq i Grek to nie są kluczowi gracze.
poprzerwie2 23.01.2021 22:00 #
Ciekawy artykuł, co do Watzke i Zorca to po finale w Madrycie dzwonili do Kloppa, z zapytaniem czy nie zechciał by wrócić, czyli żałowali decyzji i liczę ze wrazie W nasi właściciele tak pochopnie nie postąpią, dla mnie Klopp jest nietykalny, nawet gdyby wypadł z europejskich pucharów w tym roku.
Co do samego zainteresowanego, boje się tylko jednego, ze jego upór i dociskanie chłopaków tak jak jest to opisane w artykule, kiedy pracował w Dortmundzie może spowodować jakieś konflikty, różni ludzie, różne charaktery, a brakuje nam tylko skłóconej szatni teraz.
W każdym bądź razie jestem optymista, przyda nam się taki kubeł zimnej wody i sprowadzenie na ziemie, czekamy z nadzieja na jutro i wyeliminowanie odwiecznego rywala w PA
Pippen 24.01.2021 00:06 #
Miejmy nadzieje że JK opanuje pożar, nawet kosztem tego sezonu, czasem robimy bo musimy albo trzeba krok w tył by później zrobić 3 do przodu. Ważne by wyciągnąć z tego wnioski ale właściwe i iść dalej. Pytanie tylko czy JK nie chce wydawać kasy i dokupowywać graczy czy mu Jankesi nie dają, bo o dziwo sztab trenerski powiększa? Po finale LM z Realem przegranym pojawiła się oferta dla Jankesów od szejków z Arabii Saudyjskiej na kupno LFC za 2mld 300 mln plus 800 mln na transfery. Więc czemu Jankesi nie sprzedali klubu przecież by w parę lat zarobili na klubie prawie 4 razy.
VII 23.01.2021 22:04 #
Czyżby naszym klubowym dziennikarzom skończyły się już artykuły o kulisach transferu Coutinho i genialnym stylu zarządzania klubem, którego zazdrości nam pół Europy?
ynwa04 23.01.2021 22:11 #
I o thiago
radoLFC 23.01.2021 22:25 #
Jeszcze Roy Keane nic nie napisał, a ja czekam. On cwaniaczek czeka aż odpadniemy z FA Cup, wtedy ruszy że zdwojoną mocą 😉
radoLFC 23.01.2021 22:25 #
Komentarz ukryty z powodu złamania regulaminu.
Zielaslfc 23.01.2021 22:13 #
Jest źle, a może być fatalnie jeśli nie ukończymy sezonu w TOP4, ponieważ żaden klasowy piłkarz nie wybierze klubu bez Ligi Mistrzów.
Kto będzie chciał zamienić Lipsk/Dortmund/PSG/Leicester jeśli te kluby zakwalifikują się do LM, a my nie?
Zasada jest prosta, będą zmiany w składzie jeśli sprzedamy Salaha/Mane/Firmino/VVD, wtedy ktoś przyjdzie. Żyd to Żyd, biznes to biznes.
zawad2 23.01.2021 22:22 #
Niestety/stety u nas kasa musi się zgadzać. Patrząc na bilans transferowy to i tak cud, że jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Saldo transferowe z ostatnich 8 lat to coś około -250 mln dolarów. W MC i MU kręcą się coś około minus 800-900 mln. Ogólnie z tego co pamiętam mamy 7 czy 8 miejsce pod względem salda transferowego w PL.
radoLFC 23.01.2021 22:31 #
800 - 900 baniek i mistrz Carabao u jednych, a u drugich jeszcze gorzej.
Ivan 24.01.2021 15:21 #
Żyd to żyd, a debil to debil:)
aro8 23.01.2021 23:02 #
To pieprzenie jest wyrazem braku szacunku dla tego co zrobił tutaj Klopp. Nic tez wielkiego sie nie stalo. Wciaż gramy dobrą piłke tylko brakuje wykończenia. Kryzysy sie zdarzjaą wszędzie. A to Klopp wyniósl nas na taki poziom, ze kilka słabszych meczy oznacza histerie
Iaquinta 23.01.2021 23:23 #
Trochę przesada, każdej drużynie zdarza się mieć słabszy moment, chociażby spójrzmy na Real Madryt co wyprawia. Swoją drogą gdyby nie kontuzje Van Dijka czy Jota, wówczas uważam, że inaczej by wyglądały inne mecze. Jota powinien już być gotowy od lutego.
Pippen 23.01.2021 23:58 #
Racja tylko np Milan w LM już nie gra parę lat a od objęcia przez Berlusconiego wygrali ją 6 razy, Inter po wygraniu LM też nie ciekawie, my po odejściu Alonso przez 6 sezonów dramat, a popatrz co się stało z Valencją czy Deportivo które przez jakiś czas rządziły w swojej lidze i były silne w LM. Arsenal?
everlast 24.01.2021 00:08 #
Pippen ale do czego zmierzasz? że my tak spadniemy? Czy do tego, ze podales wszystkie kluby, ktore przez zle zarzadzanie i złe prowadzenie finansow tak popłyneły.
Pippen 24.01.2021 00:23 #
Nie że spadniemy, bo już podobną historię przerobiliśmy z Gillettem i Higgsem czy jak on się zwał. Moim zdaniem należy spytać czy JK nie chce wzmocnień bo ma własną wizję i jej się trzyma czy Jankesi szczędzą kasy. Przecież kasa na VVD Aliego Salaha wyłożyli ?! JK to bardzo specyficzna osobowość czytałem jego biografię i w Mainz i BVB było z tym ciekawie. Widzisz kibice Arsenalu tak chcieli by Wenger odszedł mam kilku kumpli co im kibicują i im mówiłem żeby się nie powtórzyło jak LFC miał z Benitezem też chciano jego dymisji i było tylko gorzej. Przecież szeroka kadra daje większe możliwości grania na kilku frontach co jest oczywiste pytanie tylko czy JK chce pracować z 20 ludźmi czy musi to robić.
everlast 24.01.2021 00:29 #
Klopp pracuje jak Smuda. 15 ludzi i koniec. Co widac po naszym skladzie meczowym i zmianach w czasie meczu. Mam wrazenie jakby nie potrafil pracowac z wieksza iloscia i dac tyle pograc ,zeby kazdy byl zadowolony. Co by pasowalo do artykulu ,ktory tutaj jest. Jest plan A i trzeba go dopracowac a nie wprowadzic plan B. Ma swoich graczy i bedzie dażyć, żeby znowu grali jak wczesniej a nie zmieniac i wprowadzac wieksza liczbę graczy.
tzipek 24.01.2021 00:10 #
Mam troche żal do Kloppa, że tego nie przewidział. Chyba każdy z nas wiedział, że gra na takich obrotach w końcu da zawodnikom w kość. Ławkę mamy krótka i tutaj pretensje można mieć tylko do Jurgena, myślał krótkoterminowo. Teraz nam się to odbija czkawką i niestety będzie tylko gorzej.
Magerlfc 24.01.2021 01:30 #
Od 3, lat gramy na kosmicznym poziomie... Kolejno finał ligi mistrzów, zwycięstwo w lidze mistrzów, w końcu zwycięstwo w Premier League i sięgnięcie po tytuł mistrzami Anglii po 30latach, nie wspominając już o finale Ligi Europy czy pucharu ligi ... No ale przecież my mamy wygrywać! To takie proste jest... Sam jestem sfrustrowany tym co się dzieje ostatnio, ale jeżeli spojrzeć całościowo na to wszystko, to taki okres był do przewidzenia... A ja tym ludziom jestem wdzięczny za te sukcesy z ostatnich lat, i jeden słabszy okres, czy nawet sezon tego nie przekreśli, nie zapominając w jakiej sytuacji jesteśmy, że pomocnicy grają w obronie... Transfery wszystkiego nie załatwią, a niestety czas w którym obecnie jesteśmy, jeszcze bardziej utrudnia realizacje tego. Powoli godzę się z myślą, ze w tym sezonie czeka nas walka o top 4.
hoster 24.01.2021 08:03 #
Jak Klopp miał zajechać piłkarzy skoro poprzedni sezon został przerwa y i piłkarze mieli pare tygodni pauzy. Problemem tu jest ptak presji na ofensywnych bo kontuzjowany jest Jota, brak presji na Arnolda czy brak środkowych obrońców. Od Kiedy Klopp przybył zdarzały się słabsze mecze ale ogólnie wszystko chodzi jak w zegarku póki miał kim grać. Póki lista kontuzjowanych się nie zmniejszy to nie ma co liczyć na jakąś magiczna poprawę gry. Bo oczywiście na transfer nie ma co liczyć.
tzipek 24.01.2021 10:56 #
Jak miał zajechać? Już ci mówie. Cały sezon grał praktycznie jedną jedenastką, mało co było rotowań składem. Zakładanie wysokiego pressingu w meczu bardzo męczy piłkarzy, w końcu padli z sił. To było do przewidzenia i teraz wszystko widzimy jak na tacy. Piłkarzom trzeba albo dłuższej przerwy, albo ławki o którą Klopp nie zagrał i niestety cały ten sezon będzie tak wyglądał. Pretensje można mieć tylko do Jurgena, nie piłkarzy bo i tak zrobili już co mogli. To nie roboty. Niemiec dał dupy i tyle, typowe myślenie krótkoterminowe
hoster 24.01.2021 12:04 #
No ale przecież napisałem, że poprzedni sezon był przerwany i mieli pare tygodni przerwy. Oni wyglądają po lockdownie tak jakby zapomnieli jak się gra. Nie wszyscy. Np Robo trzyma poziom a jego kolega z drugiej strony tak się prezentuje, że nie ogarnąłby gry w polskiej ekstraklasie. Atak jeszcze jakoś dawał radę póki naciskał ich Jota. Póki Jurgen miał kim grać ta jego zła taktyka pozwoliła nam liderować nawet bez VVD, niestety bez wsparcia w postaci transferów nic z tego nie będzie. Jak mieć o coś pretensje do Kloppa to o takie rzeczy jak wystawianie Arnolda, który powinien sobie na parenascie meczy siąść na trybunach i przemyśleć pare rzeczy. Ten sezon i tak jest stracony przez kontuzje i sędziów skoro zarząd twierdzi, że niepotrzebna nowych obrońców to niech grają Williamsy. Kto wie może w lato też nie będzie kasy ba transfer bo pandemia to dobrze było by mieć ogranych młokosów.
Firmino_9 24.01.2021 11:47 #
Jak ja widzę teraz komentarze czy Klopp sobie poradzi albo że martwicie się o zajechanie piłkarzy. Szkoda, że jak wszystko dobrze funkcjonowało nikt się nie martwił. Klopp musi grać POMOCNIKAMI na ŚO bo właściciele nie chcą wyłożyć kasy na śo. Jedynie o co bym się doczepił do Kloppa to brak rotacji na bokach obrony bo Robo i Arnold są zajechani. Skończmy marudzić na gościa , który wyciągnał nas z je.anego gówna.
IN KLOPP WE TRUST!
redartur76 24.01.2021 12:33 #
No cóż. Coś się zaczyna i coś się kończy.
Było świetnie i jest hujowo.
Za chwilę znów będzie słońce świecić.
LiverpoolJestCzerwony 24.01.2021 12:39 #
O jakim upadku my mowimy? BVB jest w topie klubow na swiecie, maja swietna sytuacje finansowa, pewna gre w LM co sezon i regularnie wychodzi z grupy. Jedynie problem jest z wlascicielami ktorzy nie maja ambicji by powalczyc o najwazniejsze trofea a wola zarabiac. Klopp stworzyl z BVB staly, mocny klub, nadal czuc jego ogromny wplyw jaki wywarl prowadzac Borussie w latach 2008-2015. Ponadto w ostatnim sezonie mimo wszystko Borussia zagrala bardzo przyzwoicie w LM (odpadajac z Realem praktycznie minimalna roznica bramek, nieszczesny Milhitarjan spartolil 200% okazje by wyrownac stan, mogli nawet dojsc do finalu LM), a w lidze i tak doszli do miejsca gwarantujacego gre w LE.
Wiec jak mozna mowic o upadku? Klopp nie zajechal druzyny, po prostu odeszlo kilku kluczowych zawodnikow, a nowi jak Immobile czy Mhitarian dopiero sie musieli wprowadzic do zespolu. Upadl do Liverpool na wiele lat przed era Kloppa, Borussia trzyma sie dalej swojej pozycji i tak jak byla druga sila w Niemczech za Kloppa, tak jest nią i teraz.
lineker 24.01.2021 12:45 #
Sędziowie nam uj...li dwa punkty z toffikami dwa punkty z Brighton dwa punkty z WBA dwa punkty z Newcastle jeden punkt z Southampton i jeden punkt z Burnley. To sobie policzcie gdzie byśmy byli.
Scofield1111 24.01.2021 13:06 #
Trzeźwy umysł
LiverpoolJestCzerwony 24.01.2021 12:53 #
Mysle ze problem Kloppa polega na braku alternatyw taktycznych. On gra jedna taktyka a niekiedy jednym ustawieniem przez cale sezony niczego praktycznie nie zmieniajac: ról, ciezaru i odpowiedzialnosci za zadania. To taki wzor typowego FMowego menadzera - dopóki wygrywa to niczego nie zmienia, ale nagle przychodza mecze ze pomimo przewagi to przegrywa minimalnie albo remisuje praktycznie bez walki. Tutaj trzeba zmienic rozwiazania taktyczne, dac wiecej zadan pomocnikom w ofensywie. Taktyka miliona wrzutek z bocznych sektorow po prostu stracila sens, z reszta nie mamy Crouchów w ataku zeby grac na głowy. Trzeba poszukac zmian w taktyce. Klopp musi to zrozumiec, inaczej bedzie ciagle to samo. Guardiola zrozumial ze pew a formula sie wyczerpala i w tym sezonie od poczatku gral inna taktyka niz w zeszlym sezonie i widac powiew swiezosci u nich i powrot do wygrywania meczu za meczem. Teraz pytanie czy Klopp w koncu to zrozumial i zacznie cos zmieniac.
Firmino_9 24.01.2021 14:34 #
Kilka razy Klopp grał taktyka 4231. Sam byłem zwolennikiem tej taktyki z Bobym na ŚPO , ale tak naprawdę dupy nie urywało.
Może jednak by dał szanse tej taktyce na dłuższą metę.
Przy niej możemy, grać Bobym na śpo , na szpicy Salah a na skrzydle Mane z Szaksem.
Możemy też grać też Mane i Salahem na skrzydle a Thiago/Curtis/Szaks/Ox na śpo a Boby na szpicy.
Wróci Jota to z miejsca musi grać pierwszy skład , a Boby nawet jak nie jest w formie to gra u Kloppa więc ta taksa by była jak złoto bo inaczej ciężko zmieścić trio i Jote w pierwszej jedynastce.
Scofield1111 24.01.2021 13:05 #
Ktoś tutaj trafnie zauważa, że w dużym stopniu mamy pecha. Ok, gramy wolniej, ale to w większości, przez brak środkowych obrońców bo Fabinho dawał bardzo dużo w centralnej części placu. No i ta skuteczność. Było jasne, że Bobby strzela mało bramek bo jego praca nie do końca na tym polega. Było jasne, że MO i Sadio stracą kiedyś skuteczność, ale że wszyscy na raz ją stracą? Pech.. i ci pseudo sędziowie.. tyle punktów nam zabrali, tyle karnych.. dzisiaj bardzo ciężki mecz i jestem ciekaw składu. Jedno jest pewne- co by się nie działo głowy w górę, jesteśmy Mistrzami Anglii! YNWA!
redartur76 24.01.2021 13:07 #
Po burzy nadchodzi słońce. A po słońcu znów burza. Trudny czas
cezarkop 24.01.2021 13:15 #
Problem Kloppa jest taki że to nie jest taktyk ( mimo że ubrany w dres ) tylko praktyk. Trzyma się z góry ustalonego planu jest niechętny jakimkolwiek zmianom ( chociaż narzeka że jest ich za mało ) i stawia praktycznie na tych samych żołnierzy , a ci z kolei są wypaleni mentalnie i zjechani fizycznie. Reasumując , głowa nie pracuje nogi nie ciągną i wszyscy w lidze wiedzą jak z nami grać.
Ares 24.01.2021 13:32 #
Zgadzam się, Klopp to przede wszystkim praktyp i motywator, a nie mistrz taktyki. Jak nie idzie, to nie za bardzo potrafi reagować na boisku. Mnie na przykład zawsze nurtowało, dlaczego nie próbuje pograć z Firmino na 10. To nigdy nie był i nie jest typowy środkowy napastnik, za to gracz z finezją i zmysłem do gry kombinacyjnej. Skoro ze środka pola do obrony poszli Fabinho i Henderson, to dlaczego nie można spróbować zagrać z Firmino na 10 i Origi na 9? Żeby było jasne - uważam, że Klopp, to najlepsze co nas spotkało w ostatnich latach i jemu zawdzięczamy sukcesy, ale z drugiej strony coraz częściej irytuje mnie jego upór i brak elastyczności, pomysłowości, reakcji na wydarzenia boiskowe.
ks77 24.01.2021 13:19 #
Nie ma co porównywać sytuacji w Borussi i u nas. Ja ufam naszemu menago. Ostatnio nam nie szło, ale to nie powód do zwalniania trenera. Presja schodzi, wiec i nasi ofensywni zaczną robić swoje

Pozostałe aktualności

Czy z Hendersonem odeszła wiara?  (0)
24.02.2021 22:04, Bartolino, The Athletic
Jota wrócił do pełnego treningu - zdjęcia  (5)
24.02.2021 19:11, Zalewsky, liverpoolfc.com
Postępy w rehabilitacji Virgila - zdjęcia  (6)
24.02.2021 15:09, AirCanada, liverpoolfc.com
Liverpool nominowany do nagrody drużyny roku  (3)
24.02.2021 14:11, BarryAllen, liverpoolfc.com
Mané: Chcemy wygrać Ligę Mistrzów  (11)
24.02.2021 13:45, BarryAllen, liverpoolfc.com
Gary O'Neil przenosi się do Bournemouth  (0)
24.02.2021 11:50, BartekB8, liverpoolfc.com
Rio Ferdinand: Alisson jest pomijany  (3)
23.02.2021 23:04, Agamk05, Liverpool Echo