Trener Juventusu dementuje plotki o transferze Chiesy
Federico Chiesa był w tym miesiącu łączony z powrotem do byłego klubu Juventusu, jednak trener Luciano Spalletti zdementował spekulacje dotyczące takiego transferu.
Źródła związane z Liverpoolem już wcześniej zdementowały doniesienia z Włoch o rozmowach dotyczących transferu, który miałby odesłać Chiesę z powrotem do Juventusu, a teraz stanowisko to wzmocnił także swoimi wypowiedziami Spalletti.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej trener Juventusu został zapytany o zainteresowanie 28-letnim zawodnikiem.
- Cieszę się, że przekazujecie mi tę wiadomość, skoro nawet nie odbyliśmy jeszcze spotkania dotyczącego rynku transferowego - powiedział, cytowany przez Football Italia.
- To pierwszy raz, kiedy o tym słyszę. Na razie to tylko rzucone hasło, za którym absolutnie nic konkretnego nie stoi.
Twierdzono, że Juventus zabiega o początkowe sześciomiesięczne wypożyczenie z opcją wykupu, natomiast w środę Tuttosport poinformował, że cena wywoławcza wynosi co najmniej 12 mln euro (10,4 mln funtów).
Jednak biorąc pod uwagę, że Mohamed Salah wciąż przebywa gra w Pucharze Narodów Afryki, Alexander Isak jest wyłączony z gry na dłuższy czas, a dyspozycja fizyczna Hugo Ekitike stoi teraz pod znakiem zapytania, istnieje niewielka szansa, że Liverpool pozwoli Chiesie odejść w tym miesiącu.
To wszystko dzieje się w momencie, gdy Antoine Semenyo, uznawany za jeden z celów mistrzów Premier League, jest bliski transferu do Manchesteru City za 65 mln funtów, a badania medyczne zaplanowano na czwartek.
Chiesa może nawet znaleźć się w gronie kandydatów do gry od pierwszej minuty w kolejnym meczu Liverpoolu na wyjeździe z Arsenalem, zwłaszcza że występ Ekitike jest niepewny, a zarówno Cody Gakpo, jak i Florian Wirtz mogą być – jak się wydaje – lepiej wykorzystani na innych pozycjach.
Ostatni raz włoski reprezentant zagrał w wyjściowym składzie na prawym skrzydle w spotkaniu przeciwko Wolves, przy czym jego najbardziej godny zapamiętania występ na pozycji środkowego napastnika w tym sezonie miał miejsce w przegranym 3:0 meczu Pucharu Ligi z Crystal Palace w październiku.
Trudności, z jakimi mierzył się, gdy był wystawiany jako doświadczony zawodnik w mocno przemeblowanych zespołach - w tym przeciwko Palace i w upokarzającej porażce 0:1 z Plymouth w zeszłorocznym Pucharze Anglii - były wskazywane jako powód, dla którego Slot mu nie ufa.
Jednak przy coraz mniejszej liczbie dostępnych opcji dla trenera i nieustannie napiętym harmonogramie w styczniu, prawdopodobne jest, że Chiesa otrzyma w najbliższych tygodniach więcej szans na grę.
Czy stanie się to w meczu z Arsenalem, czy - co bardziej prawdopodobne - z Barnsley w Pucharze Anglii w poniedziałek wieczorem, dopiero się przekonamy - jednak nie oczekuje się, by którykolwiek z tych meczów oznaczał koniec jego pobytu w klubie przed ewentualnym powrotem do Juventusu.

Komentarze (0)