Frimpong: Nareszcie trafiłem do siatki na Anfield
Dzięki zwycięstwu nad Barnsley na Anfield, The Reds zmierzą się w czwartej rundzie rozgrywek Pucharu Anglii z Brighton & Hove Albion.
Dominik Szoboszlai otworzył wynik spotkania w spektakularnym stylu, a następnie Frimpong strzelił swoją pierwszą bramkę dla klubu na własnym boisku.
Były wychowanek akademii Adam Phillips wykorzystał błąd Szoboszlaia w polu karnym i zmniejszył stratę, ale późniejsze trafienia rezerwowych Floriana Wirtza i Hugo Ekitike zapewniły Liverpoolowi awans do kolejnej rundy.
Poniżej można przeczytać wypowiedź Frimponga po meczu dla serwisu Liverpoolfc.com.
O występie i awansie...
Myślę, że to był dobry występ. Wyszliśmy na boisko, daliśmy z siebie wszystko i wygraliśmy 4:1. Jestem dumny z drużyny.
O swoim golu...
Czuję, że spotkała mnie lekka krytyka po meczu z Arsenalem, ponieważ zamiast podać piłkę Flo, powinienem był strzelać. Pomyślałem sobie, że tym razem po prostu uderzę! Chciałem po prostu strzelić i wykorzystałem okazję.
O strzeleniu pierwszej bramki na Anfield...
Dokładnie. To moja pierwsza bramka na własnym boisku. To dla mnie bardzo ważne, ponieważ przez większość czasu w Liverpoolu byłem kontuzjowany. Strzelenie tego gola było dla mnie prawdziwą ulgą.
O wpływie na przebieg meczów grając na prawym skrzydle...
Chcę po prostu pomóc drużynie i wykorzystać swoje umiejętności. Cieszę się, że mogę być na boisku i grać w piłkę nożną. Jestem szczęśliwy.
O tym, jak duży wpływ miał Szoboszlai w tym sezonie...
Dom jest niesamowitym piłkarzem. Po raz pierwszy grałem przeciwko niemu, kiedy był w RB Lipsk. Od razu zauważyłem, że jest świetnym piłkarzem i że trafi do dużego klubu. Nie jest zaskoczeniem, że gra w Liverpoolu. Ma na nas ogromny wpływ. Jest wszędzie na boisku i może grać na każdej pozycji. Chodzi o jego wydajność oraz umiejętności ofensywne i defensywne. Cieszymy się, że mamy go w drużynie.
O realnych celach w Pucharze Anglii...
Wszędzie, gdzie grałem, wygrywałem wszystko i tego samego chcę dokonać tutaj. Dlatego gram w piłkę nożną. Chcę zdobywać trofea.

Komentarze (0)