Slot: Cieszę się, że Endo wraca do gry
Podczas poniedziałkowego meczu w Pucharze Anglii przeciwko Barnsley, do kadry meczowej wrócił Wataru Endo. Japoński zawodnik nie był dostępny przez ostatnie siedem spotkań z powodu kontuzji.
Po kilkutygodniowej absencji Wataru będzie potrzebował czasu, żeby wrócić do optymalnej dyspozycji. Natomiast jest to świetna wiadomość dla Liverpoolu, bowiem Conor Bradley nie zagra do końca sezonu. Podczas rywalizacji z Barnsley na pozycji prawego obrońcy zagrał Szoboszlai. Na temat tej sytuacji wypowiedział się Arne Slot.
- Cieszę się, że wraca Endo, ponieważ dzisiaj znowu musieliśmy wystawić Szobo na pozycji bocznego obrońcy. Być może, w tym sezonie jeszcze zobaczymy go w tym miejscu na boisku. Jednak wolę wystawiać go w linii pomocy. Wydaje mi się, że Dom też chciałby grać w środku pola.
- Jednak czasami, kiedy nie masz innego rozwiązania, trzeba być kreatywnym.
Warto wspomnieć, że oprócz Endo The Reds mają do dyspozycji Frimponga, Gomeza, Szoboszlaia i Jonesa. W tym sezonie reprezentant Japonii rozegrał zaledwie 223 minuty, w tym dwukrotnie znalazł się w wyjściowej jedenastce. Mniej minut z pierwszej drużynie zanotował tylko Trey Nyoni (184).
Gdyby była taka potrzeba, Endo może wystąpić na pozycji stopera i bocznego obrońcy.
W poniedziałek Slot odniósł się do kwestii kontuzji Bradleya.
- To jest bardzo zła wiadomość dla niego, ale również dla nas. Mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę z tego, iż nie chciałem wystawiać Dominika na prawej obronie.

Komentarze (0)