LIV
Liverpool
Premier League
17.01.2026
16:00
BUR
Burnley
 
Osób online 1047

Robertson na temat nowego kontraktu


Lewy obrońca Liverpoolu Andy Robertson uchylił rąbka tajemnicy na temat swojej sytuacji kontraktowej na Anfield i tego, co może wydarzyć się dalej.

Szkot  potwierdził, że trwają rozmowy kontraktowe z Liverpoolem. Wicekapitan przyznaje jednak, że nie jest pewien, co przyniesie przyszłość, mówiąc: „Muszę zobaczyć, czego ja i moja rodzina chcemy dalej.”

Robertson przez większą część sezonu rotuje na lewej obronie z letnim nabytkiem za 40 mln funtów, Milosem Kerkezem. Kapitan reprezentacji Szkocji mierzy się z największą konkurencją o miejsce w składzie, odkąd przebił się do zespołu pod wodzą Jürgena Kloppa w 2017 roku.

Rozgrywający obecnie dziewiąty sezon na Anfield obrońca rozpoczął tylko cztery mecze Premier League w wyjściowym składzie. 22-letni Kerkez jest częściej wybierany przez Arne Slota, a po zainteresowaniu ze strony Atlético Madryt podczas letniego okna transferowego Robertson przyznaje, że przyszłość stoi pod znakiem zapytania — potwierdzając jednocześnie, że negocjacje już się rozpoczęły.



– Zobaczymy, co się wydarzy – powiedział Robertson. – Odbyliśmy już rozmowy, które pozostaną prywatne. Rozmawiałem z klubem i zobaczymy, co z tego wyniknie. Czy chciałbym zostać? Tak, ale to trudne pytanie. Zostało mi pięć miesięcy kontraktu i musimy zobaczyć, czy jest opcja pozostania, czy pojawią się opcje odejścia i tym podobne. Usiądę z rodziną i podejmiemy decyzję.

– Po stresującym lecie staram się po prostu cieszyć byciem częścią tego zespołu i byciem piłkarzem Liverpoolu. Chciałem awansować na mistrzostwa świata i na szczęście udało nam się to osiągnąć. Muszę zobaczyć, czego ja i moja rodzina chcemy dalej.

Robertson rozegrał 263 z 320 swoich występów w Premier League dla The Reds podczas legendarnej kariery w Merseyside, w trakcie której zdobył dwa tytuły mistrza Anglii, Ligę Mistrzów i Klubowe Mistrzostwo Świata w 2019 roku, dwa Puchary Ligi oraz Puchar Anglii cztery lata temu.

31-latek podkreśla, że jego dorobek na Anfield oznacza, iż nie musi już niczego udowadniać władzom klubu między teraz a końcem sezonu, kiedy może odejść jako wolny zawodnik.

Robertson, który trafił do Liverpoolu z Hull City za 8 mln funtów w 2017 roku, dodał:

– Dałem temu klubowi absolutnie wszystko przez ostatnie osiem i pół roku, a klub był wobec mnie bardzo fair. Wynagradzali mnie dobrymi kontraktami, gdy grałem dobrze.

– Nikt nie może zaprzeczyć temu, co dałem temu klubowi. Dawałem z siebie wszystko każdego dnia i prezentowałem występy, które – moim zdaniem – były dobre, i mam nadzieję, że inni też tak uważają. Zdobyłem wiele trofeów i przeżyłem tu mnóstwo wspaniałych chwil.

– To nie jest tak, że klub musi mi coś udowadniać w ciągu najbliższych czterech miesięcy. Moje relacje z osobami na najwyższych szczeblach klubu zawsze były znakomite od pierwszego dnia. Kupili mnie za 8 mln funtów, a potem zrobiłem to, co zrobiłem – to pomaga! Przypominam im o tym cały czas!

– Relacje są dobre i nie chodzi o to, „co oni muszą pokazać mnie, a co ja im”. Przez ostatnie osiem i pół roku okazaliśmy sobie więcej niż wystarczająco szacunku. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Robertson zapewnia, że czerpie przyjemność z obecnej roli rotacyjnej z Kerkezem, ale zasugerował, że ograniczony czas gry w tym sezonie będzie ważnym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o kolejnym kroku po tak bogatym okresie na Anfield.

– Mogę spojrzeć na ostatnie osiem i pół roku – myślę, że Jürgen Klopp posadził mnie na ławce tylko w jednym meczu i byłem wściekły! – zażartował. – Jestem zawodnikiem, który chce grać. Grałem z kontuzjami. Grałem, gdy nie byłem w pełni zdrowy.

– Grałem, mając 50, 40, nawet 30 procent dyspozycji, dla tego klubu i dla reprezentacji. Zawsze chcę być na boisku, a teraz tak się nie dzieje – i to jest różnica.

– Mam jednak w tym sezonie inną rolę, z której czerpię pewną satysfakcję, ale na koniec dnia piłkarze chcą grać. Jeśli ktoś jest szczęśliwy, siedząc na ławce, to nie pasuje do żadnego klubu piłkarskiego.

– Zawsze powtarzam: trzeba chcieć walczyć o miejsce w składzie. Jeśli jesteś zadowolony z bycia w Liverpoolu czy Barnsley i siedzenia na ławce, to moim zdaniem nie masz właściwego nastawienia.

– Zagrałem dobrze w meczach, w których wystąpiłem w tym sezonie. Może nie grałem tyle, ile bym chciał, ale nie jest to dla mnie żadne zaskoczenie. Zobaczymy, co się wydarzy.

Paul Gorst
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

dAnY 15.01.2026 21:43 #
Absolutna LEGENDA :) ROBO jest jednym z najlepszych w historii klubu.

Pozostałe aktualności