Luis Figo: Byłem bliski podpisania kontraktu z Liverpoolem
Legendarny portugalski piłkarz i zdobywca Złotej Piłki Luis Figo przyznał, że pod koniec swojej kariery piłkarskiej prowadził rozmowy z Liverpoolem na temat transferu na Anfield.
Plotki z 2005 roku sugerowały, że The Reds byli zainteresowani Figo, ponieważ wygasał mu kontrakt z Realem Madryt. Co więcej, drużyna Rafaela Beníteza właśnie dokonała cudu w Stambule, zdobywając Ligę Mistrzów i dążyła do wzmocnienia składu.
Figo, znany ze swoich występów w Barcelonie i Realu, a także kontrowersji, jakie wzbudził jego transfer między klubami w 2000 roku - tym samym roku, w którym zdobył Złotą Piłkę - z pewnością byłby kluczowym transferem dla Liverpoolu, choć ostatecznie z tych spekulacji nic nie wyszło.
53-latek potwierdził jednak, że rozmawiał z Benitezem o dołączeniu do The Reds. W zwiastunie najnowszego odcinka podcastu „The Obi One”, prowadzonego przez byłą gwiazdę Chelsea, Johna Obi Mikela, Figo omawia swoje możliwości po odejściu z Madrytu.
- Rozmawiałem wtedy z Benitezem, był w Liverpoolu. Ale ostatecznie nic się nie wydarzyło i tyle - zdradził Figo.
Zamiast tego dołączył do Interu Mediolan, w którym spędził cztery lata i zdobył tytuł mistrza Serie A w każdym z czterech sezonów spędzonych we Włoszech, zanim w 2009 roku przeszedł na emeryturę.
To nie pierwszy raz, kiedy Figo odniósł się do swojego nieudanego transferu do Liverpoolu. W wywiadzie dla The Guardian w 2022 roku szczegółowo opisał, dlaczego transfer nie doszedł do skutku.
- Chciałbym pojechać [do Liverpoolu] – przyznał Figo.
- Dużo rozmawialiśmy.
- W jednym tygodniu mówią: "Nie, czekaj, nie możemy tego teraz zrobić", a potem podpisują kontrakt z zawodnikiem. Potem: "Poczekaj jeszcze kilka dni, najpierw musimy to ogarnąć" i podpisują kontrakt z kolejnym. Myślę sobie: "Jasna cholera, żartujesz sobie ze mnie, czy co?"
- Pojawia się Inter, jadę do Mediolanu, spotykam się z prezesem klubu Massimo Morattim i podejmuję decyzję. Uwielbiałem Inter, to było dokładnie to, czego potrzebowałem.
Choć Figo nie wymienił ich wprost, Liverpool latem pozyskał dwóch skrzydłowych: Bolo Zendena z Middlesbrough i Marka Gonzaleza z Albacete.
Żaden z nich nie wywarł większego wpływu na grę. Zenden wystąpił w 47 meczach dla The Reds, a Gonzalez zagrał 36 razy. Obaj opuścili klub w 2007 roku.

Komentarze (2)