PSG
Paris Saint-Germain
Champions League
08.04.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 2889

Edwards: Przed nami najważniejszy mecz sezonu


Rob Edwards zdaje sobie sprawę, że jego zespół będzie musiał wznieść się na jeszcze wyższy poziom niż na początku tygodnia, jeśli chce wyeliminować Liverpool z FA Cup w piątkowym meczu  na Molineux.

We wtorek Wilki sięgnęły po trzy punkty w ligowym starciu z The Reds dzięki trafieniu Andre w doliczonym czasie gry, po tym jak wcześniej wynik otworzył Rodrigo Gomes. Brazylijski pomocnik jest jednak zawieszony na pucharowy rewanż.

Edwards wierzy jednak, że jego drużyna jest w stanie powtórzyć udany występ sprzed kilku dni, choć spodziewa się, że rywale z Merseyside przyjadą do Black Country żądni rewanżu.

Oto co menedżer Wolves powiedział przed meczem:

O ostatnich wygranych na Molineux:

– To były dobre tygodnie dla klubu. Włożyliśmy w to mnóstwo pracy i cieszymy się, że przyszły za to punkty. Nie mam jednak złudzeń – te mecze były bardzo wyrównane i mogły potoczyć się w obie strony.

– Szanujemy to, ale jutro znów gramy z Liverpoolem. Ostatnio poradziliśmy sobie dobrze, choć przez długie fragmenty to oni dominowali. Spodziewaliśmy się tego i udało nam się ograniczyć ich do niewielu naprawdę groźnych sytuacji.

– Te spotkania rozstrzygają się często detalami, ale chłopakom należy się ogromne uznanie. Pracują bardzo ciężko i potrafią rywalizować z absolutnie topowymi zespołami.

O ponownym starciu z The Reds w ciągu czterech dni:

– To ten sam rywal, ale przygotowania zaczynamy od nowa. Zawsze analizujemy mecz, patrzymy, co nie zagrało, gdzie możemy się poprawić i które elementy przeciwnik może spróbować wykorzystać.

– Musimy być lepsi niż ostatnio, bo spodziewamy się lepszej wersji Liverpoolu. To świetny zespół z fantastycznymi piłkarzami. Mogą dokonać jednej czy dwóch zmian, ale nie spodziewam się dużych korekt taktycznych.

– Myślę jednak, że będą chcieli grać szybciej i jeszcze intensywniej, więc musimy być na to gotowi. W pierwszej połowie dobrze funkcjonowaliśmy bez piłki, a także mieliśmy kilka naprawdę dobrych momentów w grze.

– Kiedy jednak udawało nam się minąć ich linię pomocy lub zagrać za plecy, powinniśmy byli zrobić z tego więcej. W końcówce mecz się bardziej otworzył i zaczęliśmy stwarzać większe zagrożenie, a zawodnicy wchodzący z ławki dali bardzo dobrą zmianę.

O rotacji i świeżości zespołu:

– We wtorek dokonaliśmy kilku zmian, bo wiedzieliśmy, co nas czeka w kolejnych dniach, ale jednocześnie uznaliśmy, że to najlepszy sposób, by wygrać tamten mecz.

– Trudno mi ustawiać hierarchię spotkań. Jutrzejszy mecz jest teraz najważniejszy w naszym sezonie, ale we wtorek to tamto spotkanie było dla nas najważniejsze w tamtym momencie.

– Nie potrafię potraktować meczu z Liverpoolem w Premier League jako mniej ważnego. Chodziło o to, by wystawić skład, który da nam największą szansę na zwycięstwo.

– Czasami trzeba też liczyć na odrobinę szczęścia i ostatnio trochę go mieliśmy. Teraz jesteśmy w dobrej sytuacji – poza zawieszonym Andre wszyscy są zdrowi i gotowi do gry.

O marzeniach kibiców:

– Oczywiście, że mogą marzyć. Podchodzimy do tego meczu z jasnym celem – chcemy go wygrać. Naszym celem jest awans i zajście w pucharze tak daleko, jak tylko się da.

– Znamy skalę wyzwania. Wiemy, jak dobry jest Liverpool i zawsze staramy się okazywać rywalom szacunek, a temu zespołowi szczególnie.

– Mają znakomitego menedżera, który wygrał w piłce bardzo wiele, a ich piłkarze są przyzwyczajeni do walki o największe trofea. Musimy jednak wyjść na boisko z wiarą – i chcę, żeby kibice też w to wierzyli.

O więzi między zespołem a kibicami:

– Kibice mają dziś więcej powodów do radości. Nie chcę ciągle wracać do tego, jak trudne były początki po moim przyjściu. Wiele rzeczy trzeba było odbudować i to nie mogło zadziałać z dnia na dzień.

– Włożyliśmy w to mnóstwo pracy, ale cieszę się, że piłkarze są w pełni zaangażowani i czuję, że kibice również to widzą.

– W wielu klubach w podobnej sytuacji atmosfera mogłaby stać się toksyczna. Nawet na początku sezonu granie na Molineux bywało trudne, ale kibice nigdy nie odwrócili się od zespołu.

– Widzą, że zawodnicy dają z siebie wszystko, biegają i walczą o każdą piłkę, a teraz zaczynają nagradzać ich za to wsparciem.

– Uwielbiam tę pracę. Uwielbiałem ją nawet wtedy, gdy na początku było naprawdę trudno. Czuję ogromną dumę i zaszczyt, że mogę być trenerem tego klubu.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (3)

remas 05.03.2026 23:28 #
Nagłówek narobił nadziei...
Rydzu 06.03.2026 07:03 #
Zakładając, że Wilki wygrają puchar FA co daje awans do LE i spadną do championship to mimo to będą grać w LE ?
roberthum 06.03.2026 08:02 #
No tak, liga i puchary to dwie odrębne sprawy. Nie ma wymogu grania w najwyższej klasie rozgrywkowej jeśli awans do pucharów europejskich osiągnęło się przez puchar krajowy

Pozostałe aktualności

Skład na batalię o 1/2 FA Cup! (9)
04.04.2026 12:47, Gall1892, liverpoolfc.com
Rozmowa z Dominikiem Szoboszlaiem (0)
03.04.2026 21:53, Bartolino, Liverpool Echo
Młodzież wygrywa 3:1 z Chesterfield (0)
03.04.2026 17:07, AirCanada, liverpoolfc.com
Slot o kontuzjowanych (3)
03.04.2026 14:10, Maja, liverpoolfc.com
Konferencja prasowa przed FA Cup (4)
03.04.2026 14:06, Gall1892, liverpoolfc.com
Statystyki przed meczem z Man City (1)
03.04.2026 11:21, Gall1892, liverpoolfc.com