Kontrakt Konaté: Liverpool naciska, a postępu brak
Liverpool wciąż stara się o nową umowę dla Ibrahimy Konaté, a choć piłkarz wchodzi w ostatnie miesiące obecnego kontraktu, rozmowy poczyniły znikome postępy.
W sobotę klub ogłosił podpisanie nowej, długoletniej umowy z Ryanem Gravenberchiem, zapewniając tym samym, że przyszłość pomocnika nie będzie w najbliższym czasie przedmiotem spekulacji.
Tego samego nie można powiedzieć o Konaté, który za mniej niż cztery miesiące zostanie wolnym agentem, a rozmowy w sprawie nowej umowy wciąż nie przyniosły rezultatu.
Dziennikarz Paul Joyce z 'The Times' donosi, że klub "wciąż chce przedłużyć" kontrakt z Francuzem, ale "w ostatnim czasie wydaje się, że poczyniono niewielki postęp w kierunku osiągnięcia porozumienia".
W ubiegłym miesiącu informowano, że Liverpool pozostaje "pełen nadziei", a nie jest niczym niezwykłym, że rozmowy przeciągają się do końcówki sezonu - podobnie miało to miejsce przy przedłużeniach z Mo Salahem i Virgilem van Dijkiem.
27-latek w ostatnim czasie przypomina o swojej jakości, a jednocześnie wciąż łączony jest z przeprowadzką do Realu Madryt. Ewentualne przenosiny na zasadzie wolnego transferu byłby dla niego bardziej lukratywne niż przedłużenie umowy na Anfield.
Liverpool pozyskał już Jérémy’ego Jacqueta, a do kadry ma także powrócić 19-letni Giovanni Leoni. Mimo to, zatrzymanie Konaté pozostaje kluczowe w krótkiej, jak i długiej perspektywie.
Joe Gomez jest potrzebny na dwóch pozycjach i nękany kontuzjami, natomiast Virgil van Dijk znajduje się już w późnej fazie swojej kariery, stąd znaczenie Konaté dla The Reds stale rośnie.
Pozostaje zobaczyć, czy znajdzie to odzwierciedlenie w propozycji od klubu.
Joyce dodaje, że Liverpool prowadzi rozmowy w sprawie nowej umowy z Dominikiem Szoboszlaiem, a także skontaktował się z ojcem Alexisa Mac Allistera, który pełni rolę agenta Argentyńczyka.
Wliczając Konaté i Andy'ego Robertsona, Liverpool ma w swoich szeregach aż 13 zawodników, których kontrakty wygasną do 2028.

Komentarze (5)
Wcale nie zdziwi mnie, jak nie przedłuży umowy. My pewnie będziemy skąpić podobnie, jak skąpiliśmy Díazowi.