Terminarz PSG może zwiększyć szansę Liverpoolu
Trener Paris Saint Germain, Luis Enrique, podkreślił, że „nie ma faworytów” przed ich starciem z Liverpoolem, choć terminarz francuskiego zespołu może dawać lekką przewagę The Reds.
Liverpool czeka kilka trudnych spotkań po przerwie reprezentacyjnej. Najpierw zmierzą się z Manchesterem City w FA Cup oraz wyjazdowe starcie z Evertonem po ćwierćfinałowych bojach w Lidze Mistrzów
Ponadto pomiędzy pierwszym a drugim spotkaniem Liverpool podejmie Fulham 11 kwietnia, co da im trzy dni na przygotowanie się do rewanżu na Anfield przeciwko PSG.
Gości z Francji również czeka trudny mecz na ich krajowym podwórku, ponieważ ich mecz z zajmującym drugie miejsce Lens ma się odbyć w weekend pomiędzy starciami z Liverpoolem.
PSG często przekłada mecze pomiędzy spotkaniami Ligi Mistrzów, aby zmaksymalizować swoje szanse w Europie.
Jednak ze względu na to, że Lens zajmuje drugie miejsce w Ligue 1 i traci tylko punkt do zespołu Enrique, choć rozegrało o jeden mecz więcej, nie ma chęci zmiany terminu tego spotkania.
Ostateczna decyzja zostanie podjęta przez ligę w czwartek, jednak trener Lens, Pierre Sage, powiedział (za L’Equipe): Zdecydowanie się nie zgadzamy (na przełożenie).
- Graliśmy mecz Pucharu Francji (w Lyonie). Był zaplanowany na czwartek, a potem musieliśmy grać z Metz w niedzielę.
- Rozumiem, że odpoczynek pozwala zagrać lepiej i oni to udowodnili w meczu z Chelsea.
- To bardzo utytułowany klub, który rywalizuje w wielu rozgrywkach. Przyznaję, że są świadomi tych ograniczeń, a dla nas został tylko jeden mecz.
- Nie powinniśmy musieć się na to godzić.
Na ten moment PSG ma udać się na wyjazdowe spotkanie z Lens w sobotę, 11 kwietnia, co daje im tyle samo, trzy dni przygotowań, co Liverpool przed rewanżem.
Luis Enrique podkreśla „brak faworytów” przed starciem w Lidze Mistrzów

Od czasu gdy PSG wyeliminowało Liverpool w Lidze Mistrzów po rzutach karnych w poprzednim sezonie, Arne Slot wielokrotnie wskazywał ich jako punkt odniesienia.
Podziw działał jednak w obie strony, ponieważ Liverpool był najtrudniejszym rywalem PSG w drodze do zdobycia ich pierwszego Pucharu Europy.
Enrique powiedział: Liverpool budzi w nas dobre wspomnienia, oczywiście. Pamiętam, że w zeszłym roku Liverpool był w tamtym momencie najlepszą drużyną w Europie. Grali niesamowitą piłkę.
- Nie możemy się doczekać tego ćwierćfinału, najpierw w Paryżu, potem w Liverpoolu.
- Mam szczęście, że mam niesamowity zespół i inteligentnych zawodników. Wiedzą, że w takich meczach nie ma faworytów.
- To będzie dla nas bardzo dobre doświadczenie, rozegranie tych dwóch meczów.
Niezależnie od tego, czy PSG będzie miało wymagające spotkanie przed rewanżem, Liverpool również czeka trudny weekend, ponieważ walczą o kwalifikację do przyszłorocznych rozgrywek.
Choć Enrique może tego nie przyznać, PSG jest faworytem tego dwumeczu, jednak jeśli Liverpool wróci na Anfield wciąż w grze, już nieraz widzieliśmy, jak doping kibiców potrafi wynieść nawet będący w słabszej formie zespół na wyższy poziom.
Sam Millne

Komentarze (8)
Najlepszy klub w europie i muszą stosować takie sztuczki. Dawać tego Dembele do city, jestem ciekaw czy zagra więcej meczów niż Gomez.
Więc PSG spokojnie pierwszy garnitur na ważny mecz z Lens wystawi a potem z nami połowa ich składu odpoczywa i dzięki temu dostajemy 2-0 a nie 6.
Come on LFC 🔴😊💪