PSG wzmocnione powrotem Barcoli
Bradley Barcola niespodziewanie pojawił się na wtorkowym treningu drużyny Paris Saint-Germain, która przygotowuje się do jutrzejszego spotkania z Liverpoolem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
Barcola nie grał od połowy marca z powodu kontuzji kostki, której nabawił się w wygranym 3:0 wyjazdowym meczu z Chelsea w 1/8 finału. Jego występ w meczu z Liverpoolem był dotychczas pod dużym znakiem zapytania. Łączony z transferem do Liverpoolu zawodnik został zauważony we wtorek rano na treningu z drużyną Luisa Enrique. Oznacza to, że 23-latek prawdopodobnie wróci do składu na środowy mecz na Parc des Princes, a następnie odegra większą rolę w decydującym meczu na Anfield w przyszły wtorek.
Barcola to nie jedyny zawodnik, który wrócił do treningów – nastoletni pomocnik Senny Mayulu także wyzdrowiał już po kontuzji łydki.
PSG wciąż musi radzić sobie bez pomocnika Fabiana Ruiza i młodego skrzydłowego Quentina Ndjantou, ale Enrique może i tak liczyć na bardzo silny skład.
Do trenera na przedmeczowej konferencji prasowej PSG dołączy Vitinha – Portugalczyk ma odegrać kluczową rolę w meczu z drużyną Arne Slota. W zeszłym sezonie, w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi mistrzów na Anfield, dał znakomity występ i jest najbardziej kreatywnym zawodnikiem PSG w tym sezonie, z 10 asystami we wszystkich rozgrywkach. Barcola jest tymczasem trzecim najskuteczniejszym zawodnikiem PSG, z 12 bramkami i sześcioma asystami, plasując się za Ousmane Dembélé (14 goli, osiem asyst) i Khvichą Kvaratskhelią (12 goli, osiem asyst).
Plotki o transferze Barcoli na Anfield wynikają z faktu, że piłkarz był łączony z Liverpoolem już zeszłego lata, a Mohamed Salah ma odejść z klubu pod koniec sezonu.
Choć jest lewoskrzydłowym, byłby niewątpliwie świetnym nabytkiem dla The Reds, ponieważ drużyna potrzebuje alternatywy dla Cody'ego Gakpo, a także długoterminowego zastępstwa za Salaha na prawej stronie. Nie wiadomo jednak, czy transfer będzie w ogóle możliwy, biorąc pod uwagę, że Barcola pozostaje kluczowym zawodnikiem dla Enrique w tym sezonie, a jego kontrakt obowiązuje do 2028 roku.
Jack Lusby

Komentarze (0)