Poważny uraz Ekitiké
Hugo Ekitike najprawdopodobniej doznał zerwania ścięgna Achillesa prawej nogi – tak wynika z informacji francuskich mediów, w tym L’Equipe i „Le Parisien”.
Napastnik Liverpoolu doznał kontuzji w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów przeciwko Paris Saint-Germain. Już w 30. minucie spotkania opuścił murawę na noszach, nie kryjąc łez. Niestety, pierwsze obawy szybko się potwierdziły – uraz okazał się bardzo poważny.
Zerwanie ścięgna Achillesa to jedna z najcięższych kontuzji w piłce nożnej. Oznacza ona natychmiastowe zakończenie sezonu dla Francuza oraz wielomiesięczną przerwę od gry. Trener The Reds, Arne Slot, już po meczu określił uraz jako „dość poważny”.
Wszystko wskazuje na to, że Ekitike będzie musiał przejść operację, a proces rehabilitacji może potrwać nawet około dziewięciu miesięcy. Oznacza to również, że napastnik straci nadchodzące Mistrzostwa Świata, które odbędą się od 11 czerwca do 19 lipca w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku.
To ogromny cios dla zawodnika, który znajdował się w bardzo dobrej formie i był bliski wyjazdu na mundial z reprezentacją Francji. W ostatnich tygodniach prezentował się obiecująco – zarówno w klubie, jak i podczas marcowego zgrupowania kadry.
Były piłkarz PSG miał realne szanse nie tylko na powołanie od selekcjonera Didier Deschamps, ale także na walkę o miejsce w wyjściowym składzie.
Do tej pory Ekitike rozegrał osiem spotkań w barwach Francji. Swojego drugiego gola dla reprezentacji zdobył 26 marca w wygranym meczu towarzyskim przeciwko Brazylii (2:1).
– Będzie musiał przejść operację. W najlepszym przypadku dla zawodowego piłkarza powrót po takim zabiegu zajmuje około dziewięciu miesięcy – ocenił dr Nicolas Baudrier, specjalista od chirurgii ścięgien i więzadeł stawu skokowego.
Dla Ekitike rozpoczyna się teraz zupełnie nowe wyzwanie – znacznie trudniejsze niż to, na które przygotowywał się jeszcze kilka dni temu.

Komentarze (19)
Szkoda Hugo, ale to już walka o karierę... nie wiem czy na poziomie do którego jako klub aspirujemy.
Arne PROWADŹ!
Czekanie 30 lat na mistrza, pandemia i mistrz przy pustych trybunach, Heysel, Hillsborough, Jota, jakieś groteskowe kontuzje, zawieszenia Suareza, mistrzostwa przegrane o punkt po historycznych kampaniach ligowych, połamanie Salaha w finale LM, popisy Kariusa.
No i ten sezon. Cały na bialo