Gravenberch: To rozczarowujące
Ryan Gravenberch przyznaje, że Liverpool nie ma innego wyjścia, jak tylko wyciągnąć wnioski z bolesnej porażki jaką jest ten sezon i ma nadzieję, że osłabieni The Reds podniosą się w niedzielnych derbach Merseyside z Evertonem.
Podopieczni Arne Slota we wtorek stracili ostatnią nadzieje na zdobycie trofeum przegrywając u siebie 0:2 z Paris Saint-Germain w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów.
The Reds muszą teraz skoncentrować się na zapewnieniu sobie miejsca w przyszłorocznych rozgrywkach Champions League, poprzez zagwarantowanie sobie miejsce w pierwszej piątce Premier League.
Liverpool zajmuje obecnie piąte miejsce, mając cztery punkty przewagi nad najpoważniejszym rywalem - Chelsea.
- Musimy się podnieść, bo przed nami niedziela i sześć meczów ligowych. Chcemy zagrać w Lidze Mistrzów również w przyszłym roku. Musimy dać z siebie wszystko - powiedział Gravenberch.
- Mieliśmy trochę pecha, podczas gdy w zeszłym roku wiele rzeczy układało się po naszej myśli. W tym roku mamy wrażenie, że nic nam nie wychodzi - tracimy wiele bramek w ostatnich minutach, nie wykorzystujemy własnych szans, gdy gramy dobrze. To po prostu trudny sezon.
- Ten sezon to ogromna porażka. Ostatecznie każdy chce zdobyć trofeum, ale skoro nie uda się nam tego dokonać, możemy tylko wyciągać wnioski.
Po tym, jak w zeszłym tygodniu PSG zdominowało rywali we Francji, Liverpool przeważał w drugiej połowie na Anfield, ale nie potrafił wykorzystać swoich szans, zanim padł ofiarą dubletu Ousmane'a Dembélé.
- Czy odpadnięcie w ten sposób jest akceptowalne? Nie, to rozczarowujące - dodał Gravenberch.
- Myślę, że zagraliśmy dobry mecz, ale jeśli nie wykorzystuje się sytuacji, robi się ciężko. W drugiej połowie wywieraliśmy na nich ogromną presję i graliśmy jeden na jednego. Dzięki temu mieliśmy dobre okazje, ale piłka nie chciała wpaść. To było zupełnie co innego niż w zeszłym tygodniu.
- Nie sądzę, żebyśmy wówczas oddali choć jeden strzał na bramkę. Byliśmy zdominowani, ale uważam, że dziś byliśmy po prostu lepszą drużyną. Ale jest ciężko kiedy nie strzelasz bramek.

Komentarze (0)