Mount z mocnymi słowami przed meczem z Liverpoolem
W niedzielę w Premier League Manchester United zmierzy się z Liverpoolem na Old Trafford; obaj zaciekli rywale są o krok od awansu do Ligi Mistrzów
Mason Mount wierzy, że Manchester United dysponuje jakością i nastawieniem, by w przyszłym sezonie zawalczyć o mistrzostwo Anglii. Reprezentant Anglii mówi, że dowodem na to jest ich występ przeciwko obrońcom tytułu na Anfield w październiku.
Czerwone Diabły wygrały wówczas 2:1, a Liverpool przechodził serię dziewięciu porażek w 12 meczach. Ta passa przekreśliła szanse drużyny Arne Slota na obronę tytułu.
W niedzielę (początek meczu o 16:30) The Reds udają się na Old Trafford, mając świadomość, że zwycięstwo pozwoli im wyprzedzić United i przechwycić trzecie miejsce. Ich przeciwnicy są jednak w doskonałej formie pod wodzą tymczasowego trenera Michaela Carricka.
Mount zbliża się do końca swojego trzeciego sezonu w Manchesterze, gdzie kontuzje, niepowodzenia i konkurencja sprawiły, że od czasu przejścia z Chelsea rozegrał zaledwie 69 spotkań.
27-latek, który był celem transferowym Liverpoolu za czasów, gdy klubem kierował Jurgen Klopp, wie, że Czerwone Diabły nie miały jeszcze okazji zobaczyć go w najlepszej formie.
Cechuje go jednak niezachwiana wiara w siebie, oprócz wiary w możliwości United, które Carrick doprowadził o krok od awansu do Ligi Mistrzów.
Mount zdobył tytuł mistrza Europy z Chelsea w 2021 roku i wierzy, że Czerwone Diabły "mają jakość", by w przyszłym sezonie walczyć o tytuł, nawet jeśli czekają ich ważne decyzje dotyczące trenera i nie tylko.
- Moim celem jest zdobycie tytułu mistrza Premier League - powiedział Mount. - Oczywiście wygrałem już Ligę Mistrzów, ale czy uda nam się zdobyć mistrzostwo ligi? Tak, myślę, że jako grupa możemy.
- Musimy mieć taką mentalność. Może się to wydawać nieco odległe, ale trzeba mieć taką mentalność, aby naprawdę zmobilizować się jako grupa.
- Już pokazaliśmy, na co nas stać w starciu z wielkimi drużynami - Man City, Liverpoolem, Chelsea, Arsenalem, udało nam się. Pokazaliśmy to już w tym sezonie, więc na pewno możemy to zrobić.
- Chodzi o to, żeby teraz pokazać się na większej scenie w Lidze Mistrzów i grać bardziej konsekwentnie w Premier League.
- Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie odegram w tym wielką rolę. Tak, to mój cel: chcę zdobyć mistrzostwo Premier League.
Klub United celuje w tytuł mistrza ligi, aby uczcić swoją 150. rocznicę w 2028 roku, a wypowiedź Mounta podkreśla wiarę, jaką przywrócił Carrick po burzliwym okresie rządów Rubena Amorima.
Pomocnik uważa, że "spokojna pewność siebie" trenera dopełnia jego wiedzę i doświadczenie dotyczące tego, czego trzeba, by być najlepszym, a jednocześnie chwali jego indywidualne zarządzanie.
- Na początku było ciężko, bo do drużyny dołączył Michael, a ja doznałem kontuzji, przez co opuściłem kilka pierwszych meczów - powiedział Mount.
- Ale zachował się wobec mnie świetnie, rozmawiał ze mną i po prostu powiedział: "Słuchaj, chcę, żebyś wrócił, jesteś ważną częścią drużyny i zespołu" i "Kiedy jesteś z chłopakami, masz na nich oczywiście ogromny wpływ", więc wiem, jakie mam miejsce w grupie.
Mount kontynuował swój powrót wchodząc z ławki w poniedziałkowym zwycięstwie 2:1 nad Brentfordem, po czym udał się do St George's Park na specjalne wydarzenie zorganizowane we współpracy z Make-A-Wish UK.
Po 18 miesiącach przygotowań wraz z bratem Lewisem, 11 dzieci cierpiących na poważne schorzenia miało okazję jeść, spać i trenować jak prawdziwi piłkarze podczas immersyjnego dwudniowego spotkania zwieńczonego specjalnym meczem.
Mount sfinansował to wydarzenie i poprowadził drużynę Wishes United z pomocą kolegi z drużyny Luke'a Shawa do zwycięstwa nad drużyną byłego kapitana Liverpoolu, Jamiego Redknappa.
- Jestem piłkarzem, ale życie to coś więcej niż tylko piłka nożna - powiedział, mając za sobą współpracę z fundacją Make-A-Wish przy projekcie Disneya.
- Wystarczy spojrzeć na uśmiechy na twarzach dzieci, jak wiele to dla nich znaczy, i oczywiście dla ich rodzin również.
- Czasami rodzeństwo oraz mama i tata, a zwłaszcza rodzeństwo, mogą zostać nieco pominięci, więc to właśnie ich zaangażowanie, obecność tutaj i wspólne przechodzenie przez ten proces stanowią sedno działalności fundacji Make-A-Wish. To coś, co naprawdę wiele dla nas wszystkich znaczy.

Komentarze (2)