Carrick po meczu z Liverpoolem
Menedżer Manchesteru United, Michael Carrick, w rozmowie ze Sky Sports po meczu został zapytany, czy jest dumny z występu swojego zespołu:
– Tak, w pewnym sensie. Biorąc pod uwagę pracę, którą wykonaliśmy, i sposób, w jaki zagrali piłkarze, możemy wynieść z tego spotkania wiele. W pewnym momencie kwalifikacja do Ligi Mistrzów wydawała się bardzo odległa. To nie jest coś, co szczególnie świętujemy – chcemy po prostu zakończyć sezon jak najwyżej w tabeli.
O tym, dlaczego drużyna zagrała tak dobrze:
– Dobrzy piłkarze i dobry sztab na pewno pomagają. Kluczowa jest też więź, jaką mamy jako grupa, oraz to, jak radzimy sobie ze zmianami i trudnymi momentami. Staramy się robić właściwe rzeczy, a zawodnicy bardzo dobrze to przyjmują. Chcemy mocno zakończyć sezon.
O tym, że zespół jest groźny:
– Strzelamy dużo goli, trafialiśmy do siatki w ostatnich pięciu meczach. Skupialiśmy się na grze bez piłki. Staramy się narzucać swoje atuty i dobrze weszliśmy w to spotkanie. Jestem tak samo zadowolony z tego, jak je zakończyliśmy. Dwa niepowodzenia mogły nas wybić z rytmu, ale zawodnicy pokazali jakość i to my wygraliśmy.
O reakcji po stracie bramki:
– Wracamy do wiary, która w takich momentach jest wystawiana na próbę. Zawodnicy chcą ciężko pracować jeden dla drugiego. Taktyka to jedno, mentalność to drugie – i to ona pozwala przetrwać trudne chwile.
O dalszym rozwoju:
– W naszej lidze to budujące widzieć, jak dobrze sobie radzimy. Chcemy się rozwijać i nie możemy lekceważyć tego, co już osiągnęli zawodnicy.
O przyszłości:
– To nie chodzi o to, co mi się podoba, a co nie – nie mam nad tym kontroli. Wszystko układa się bardzo dobrze. Znamy sytuację, chcemy być jeszcze lepsi i zobaczymy, co będzie dalej.
O urazie Benjamina Šeško:
– Od jakiegoś czasu zmaga się z problemem w okolicy piszczeli. Został popchnięty i uderzył dokładnie w to miejsce, które wcześniej sprawiało mu problemy.

Komentarze (0)