LIV
Liverpool
Premier League
09.05.2026
13:30
CHE
Chelsea
 
Osób online 1087

Dlaczego defensywny pomocnik to priorytet na najbliższe lato


Jeśli Liverpool ma tego lata postawić na jeden transfer, powinien to być transfer defensywnego pomocnika.

Plan sukcesji dla Mohameda Salaha w naturalny sposób ułoży się z czasem, a problemy na bokach obrony najpewniej zostaną rozwiązane — w taki czy inny sposób.

To jednak środek pola pozostaje obszarem, w którym odpowiedni ruch na rynku może zrobić największą różnicę. Decyzja o przebudowie i wzmocnieniu tej formacji ma większe znaczenie niż jakakolwiek inna. Jej zaniedbanie — albo, co gorsza, błędna ocena — może odbić się na wynikach jeszcze długo w kolejnym sezonie.

Liverpool, który żegna sezon jako ustępujący mistrz Premier League, mozolnie zmierza do jego końca, a powodów niespodziewanego spadku formy tylko przybywa. W skrócie: kosztowna i szeroko zakrojona przebudowa kadry z ubiegłego lata jak dotąd nie przyniosła efektów, trener, który wcześniej potrafił odmieniać mecze decyzjami, ma problem ze znalezieniem odpowiedzi, kontuzje się nawarstwiają, a zbyt wielu zawodników gra poniżej oczekiwań.

Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów — choć nie jedynym — jest Alexis Mac Allister. Pomocnik coraz częściej popełnia proste błędy, które kończą się stratą bramek.

Przyczynił się do wszystkich trafień Manchesteru United w przegranym 2:3 meczu na Old Trafford. Najpierw odwrócił się plecami do strzału, po którym piłka odbiła się od niego i wpadła do siatki, potem stracił piłkę w akcji bramkowej na 2:0, a przy trzecim golu nie zdołał odpowiednio wybić piłki, w praktyce podając ją rywalowi.

W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu Mac Allister ma dziś wyraźny problem z kontrolą środka pola i nie błyszczy już w najważniejszych spotkaniach.

Statystyki tylko to potwierdzają — po sezonie mistrzowskim zaliczył spadek niemal we wszystkich aspektach gry. Wcześniej należał do najbardziej agresywnych defensywnie pomocników w Europie i wyróżniał się tzw. aktywną grą defensywną — wskaźnikiem obejmującym próby odbiorów, pojedynki, faule, przechwyty i zablokowane podania w przeliczeniu na 1000 kontaktów rywali z piłką. Dziś to właśnie w tych elementach widać największy regres.

Zniknęła też zadziorność, która czyniła 27-letniego reprezentanta Argentyny tak niewygodnym przeciwnikiem — co dobrze pokazują zestawienia jego dwóch ostatnich sezonów.

Widać wyraźny spadek w każdej kategorii, szczególnie w czterech defensywnych.


Dane Sky Sports wskazują również, że zarówno jego średnia prędkość, jak i prędkość maksymalna są niższe niż w poprzednich rozgrywkach. Spadła też intensywność pressingu — z 44,8 na mecz w sezonie 2023/24 do obecnych 38,1.

Jeszcze w poprzednim sezonie jego forma pomagała Ryanowi Gravenberchowi rozwinąć się w roli głębiej ustawionego pomocnika. Dziś działa to w drugą stronę. Aby Holender mógł wrócić do optymalnej dyspozycji, Liverpool potrzebuje wsparcia obok niego — a po przedłużeniu kontraktu z 23-latkiem o kolejne pięć lat w marcu, powinno to stać się jednym z głównych celów na lato.

Nie wiadomo jeszcze, czy oznacza to rozstanie z Mac Allisterem — który ma dwa lata kontraktu i nie prowadzi rozmów o jego przedłużeniu — czy raczej zwiększenie konkurencji w środku pola.

Wystarczy spojrzeć na Arsenal i Declana Rice’a, by zobaczyć, jak duży wpływ na zespół może mieć wszechstronny środkowy pomocnik. Rice jest dostępny praktycznie w każdym meczu, utrzymuje wysoki poziom, daje solidność w defensywie, a do tego dokłada bramki i asysty oraz stanowi poważne zagrożenie przy stałych fragmentach gry.

Pomocnik błyszczy przy dodatkowym wsparciu Martina Zubimendiego — zawodnika, którego Liverpool próbował, ale nie zdołał pozyskać — a jednocześnie pomaga rozwijać się młodszym kolegom, co było widać choćby w sobotnim meczu z Fulham, gdy dobrze wyglądał w duecie z Mylesem Lewisem-Skellym.


Mac Allister oczywiście również skorzystałby na dodatkowym wsparciu.

Rozegrał już w tym sezonie 46 meczów w Premier League i Lidze Mistrzów, co w dużej mierze wynika z problemów kadrowych — był po prostu eksploatowany ponad miarę. Dominik Szoboszlai i Curtis Jones przez długi czas musieli łatać dziury na prawej obronie, Wataru Endō znalazł się wśród kontuzjowanych, a jedyną alternatywą w środku pola pozostaje 18-letni Trey Nyoni, który — mimo ogromnego talentu — wciąż rozwija się fizycznie i dopiero uczy gry na poziomie seniorskim.

Mac Allister opuścił też sporą część okresu przygotowawczego, co na pewno nie pomogło, choć od tamtej pory minęło już 10 miesięcy. Nawet biorąc pod uwagę ogrom minut rozegranych w ostatnich latach dla Liverpoolu, Brighton i reprezentacji Argentyny, tak wyraźny spadek formy był trudny do przewidzenia.

Prognozowanie takich regresów nigdy nie jest proste, ale po sezonie pełnym problemów w Liverpoolu doskonale wiedzą już, że ten obszar wymaga wzmocnienia.

Osobną kwestią pozostaje to, na ile problemy Mac Allistera wynikają z dodatkowej pracy, jaką musi wykonywać przez rozczarowującą postawę Floriana Wirtza. Niemiec od czasu transferu z Bayeru Leverkusen w ubiegłym roku nie zdołał odnaleźć się w fizyczności Premier League, co odbija się również na zawodnikach grających obok niego.

Nawet jeśli Mac Allister wróci do swojej najlepszej formy, wymagania wobec środka pola w kolejnym sezonie tylko wzrosną — Liverpool będzie chciał zrobić krok do przodu.

Wzmocnienie tej strefy jest konieczne, zwłaszcza że przyszłość Curtisa Jonesa stoi pod znakiem zapytania, Endō ma już 33 lata i wchodzi w ostatni rok kontraktu, a Nyoni potrzebuje wypożyczenia, by regularnie grać na poziomie pierwszej drużyny. Nawet przy braku odejść Liverpool potrzebuje pomocnika, który potrafi dynamicznie wprowadzić piłkę do przodu, zapewni większą stabilność w defensywie, a przy okazji wniesie też fizyczność i warunki (Mac Allister i Endō mierzą odpowiednio 175 i 178 cm).

Pomijając Endō, minęło już prawie sześć lat od momentu, gdy Liverpool sprowadził podstawowego defensywnego pomocnika — był nim Thiago, który trafił na Anfield z Bayernu Monachium za 20 milionów funtów we wrześniu 2020 roku. W kolejnych oknach transferowych klubowi uciekały kolejne cele: Aurelien Tchouameni wybrał Real Madryt (2022), a Moises Caicedo i Romeo Lavia trafili do Chelsea (2023).

Niepowodzenie w próbie pozyskania Martina Zubimendiego latem 2024 roku nie wynikało z kwestii finansowych — zawodnik zdecydował się zostać jeszcze sezon w Realu Sociedad, zanim przeniósł się do Arsenalu. To otworzyło drogę dla Gravenbercha, który — pod okiem Slota i jego asystenta Johna Heitingi, swojego byłego trenera z drużyn młodzieżowych Ajaksu — znakomicie odnalazł się w tej roli.


Gravenberch również nie jest bez winy w tym sezonie, ale spośród tej dwójki to on wydaje się zawodnikiem z większym potencjałem na ponowny rozwój.

Pozostaje pytanie, gdzie Liverpool powinien szukać nowego pomocnika.

Nawet jeśli w najbliższych tygodniach zapewni sobie awans do Ligi Mistrzów, klub nie jest w pozycji, by wyciągnąć czołowych zawodników od bezpośrednich rywali w Premier League — co wyklucza takich piłkarzy jak Declan Rice czy Rodri z Manchesteru City.

Trudno też realnie rozważać pomocników Paris Saint-Germain czy duet Bayernu Monachium — Joshua Kimmich i Aleksandar Pavlović. Temat Caicedo jest zamknięty od dawna, Tchouameni niedawno deklarował chęć pozostania w Madrycie, Elliot Anderson z Nottingham Forest najpewniej trafi gdzie indziej, a Adam Wharton — jeśli opuści Crystal Palace — będzie bardzo drogi. Dalej zaczyna się już strefa ryzyka.

Alternatywą mogą być Sandro Tonali z Newcastle i Boubacar Kamara z Aston Villi, choć obaj mają swoje ograniczenia — w przypadku Francuza są to przede wszystkim problemy zdrowotne, które hamowały jego rozwój.

Jeśli nie uda się sprowadzić defensywnego pomocnika gotowego do gry na poziomie Premier League, Liverpool może być zmuszony do bardziej kreatywnego podejścia i poszukania najlepszego dostępnego rozwiązania na rynku.

To może zrobić różnicę w przyszłym sezonie — niezależnie od tego, czy Mac Allister będzie nadal w klubie, czy nie.

Gregg Evans

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (2)

MaxiKing 06.05.2026 17:55 #
Nikt o takim profilu nie przyjdzie do LFC.
Tommyy 06.05.2026 17:55 #
Chciałbym artykuł, który coś wniesie np. dlaczego nie nowy trener to priorytet.

Jestem pod wrażeniem, że Gregg Evans postanowił napisać, że nie sprowadzimy Rodriego ani Rice'a. Chyba od ilości znaków mają płacone.

Pozostałe aktualności

Salah: Bez nich byśmy nic nie wygrali (0)
06.05.2026 19:15, Shaay, thisisanfield.com
Nieobecni na dzisiejszym treningu (0)
06.05.2026 19:13, BarryAllen, Sky Sports
Klub nie planuje sprzedaży Gakpo (17)
06.05.2026 12:57, GingerElf, thisisanfield.com
Darwin Núñez opuści latem ligę saudyjską (3)
06.05.2026 12:51, AirCanada, thisisanfield.com
Problemy kadrowe szansą dla Wrighta (5)
06.05.2026 12:18, RosolakLFC, Liverpool Echo