Liverpool stoczy walkę z Tottenhamem o Senesiego
Marcos Senesi pojawił się jako potencjalny kandydat do transferu do Liverpoolu tego lata. Doniesienia o zainteresowaniu ze strony klubu zostały teraz potwierdzone przez lokalne źródło.
Senesi ma opuścić Bournemouth po wygaśnięciu kontraktu i rozważa kilka możliwości przed głośnym letnim transferem.
Argentyński środkowy obrońca był już łączony z Tottenhamem, Chelsea, Manchesterem United, Aston Villą i Evertonem, a także innymi klubami z Europy. Liverpool również pojawia się jednak jako realny kierunek.
Po tym, jak Mark Douglas z The i Paper określił przeprowadzkę na Anfield jako „najbardziej prawdopodobną”, David Ornstein z The Athletic poinformował, że Tottenham pozostaje „głównym pretendentem” do pozyskania zawodnika.
Zainteresowanie Liverpoolu Senesim zostało przynajmniej częściowo potwierdzone przez źródła z Merseyside. Lewis Steele z Daily Mail wyjaśnił sytuację w podcaście „Media Matters” serwisu Anfield Index.
- Powiedziano mi, że Spurs są obecnie na szczycie listy, ale Liverpool również interesuje się tym zawodnikiem ze względu na to, że będzie dostępny za darmo - powiedział Steele.
- Myślę, że taki ruch miałby dla nich sens, szczególnie jeśli zawodnik jest wolnym agentem.
- Wszyscy wiemy, że Richard Hughes ma bardzo dobre relacje z Bournemouth, a także z samym Senesim, ponieważ to właśnie on sprowadził go do klubu.
- Z pewnością jest to opcja warta rozważenia.
- Hughes sprowadził go z Feyenoordu. On i Arne Slot byli tam w tym samym czasie, więc możliwe, że kontakty między nimi zostały nawiązane już dawno temu, jeszcze zanim Slot trafił do Liverpoolu.
- Warto obserwować rozwój sytuacji, ale na tym etapie to nic więcej niż zainteresowanie.
Dlaczego Liverpool mógłby chcieć pozyskać Marcosa Senesiego?
Senesi kończy w tym tygodniu 29 lat i z pewnością nie byłby długoterminowym rozwiązaniem dla Liverpoolu. Jego dostępność na zasadzie wolnego transferu, doświadczenie w Premier League oraz wysoka jakość sportowa sprawiają jednak, że może być bardzo atrakcyjną opcją.
Wygląda na to, że klub równolegle buduje przyszłość defensywy wokół Giovanniego Leoniego i Jeremy’ego Jacqueta. Mimo to the Reds mogliby skorzystać na sprowadzeniu kolejnego sprawdzonego obrońcy, nawet jeśli Ibrahima Konate pozostanie w zespole.
Jan Paul van Hecke z Brighton, który w czerwcu skończy 26 lat, to kolejny zawodnik łączony z Liverpoolem. Holenderski portal Voetbal International twierdzi, że doszło już do pierwszego kontaktu, choć Steele podchodzi do tych doniesień z większym dystansem.
- Nie jestem tego pewien. Nie wiem, ile jest w tym prawdy - przyznał dziennikarz.
- Myślę, że źródła, które podały tę informację, są wiarygodne, więc można traktować te doniesienia poważnie. Ja jednak nie słyszałem jeszcze nic konkretnego ze strony Liverpoolu.

Komentarze (2)