AVL
Aston Villa
Premier League
15.05.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 995

Remis z Chelsea potwierdził kryzys kreatywności Liverpoolu


Arne Slot został wygwizdany po remisie Liverpoolu z Chelsea. Czy naprawdę może rozwiązać problem braku kreatywności? Również jak Chelsea atakowała prawą stronę Liverpoolu dzięki Marcowi Cucurelli.

Liverpool ma problem z kreatywnością

Arne Slot zasugerował po remisie Liverpoolu 1:1 z Chelsea w sobotę, że gwizdy były nieuniknione, ponieważ kibice oceniają mecze po wyniku. Ale reakcja tłumu podczas i po spotkaniu na Anfield była przede wszystkim spowodowana występem drużyny.

Fani byli zirytowani już na początku, nawet gdy Liverpool prowadził. Wyczuwali, że momentum przechodzi na stronę rywali jeszcze długo przed wyrównującą bramką. Szkoleniowiec Liverpoolu zareagował chłodno, gdy po meczu zapytano go, czy jego zespół celowo się cofnął.


- Powiedziałem to po tym, jak strzeliliśmy na 1:0, a potem mieliśmy wielką szansę na 2:0 - powiedział Slot z sarkazmem.Nie widzieliście, jak krzyczałem przy linii bocznej: cofajcie się, cofajcie się, brońcie własnego pola karnego, brońcie własnego pola karnego? Oczywiście, że nie było naszym zamiarem się cofać.

Dodał: Nie uważam, żeby wobec mnie fair było myślenie, że każę moim zawodnikom się cofnąć albo przestać pressować. Później przyznał jednak, że właśnie tak to wyglądało. Wyglądało to tak, jakbyśmy się cofnęli, ale nigdy nie było to zamiarem.

Liverpool odzyskał część kontroli w drugiej połowie przeciwko Chelsea, która przegrała sześć poprzednich meczów Premier League. Nadal jednak miał problemy ze stwarzaniem sytuacji. Brak dynamiki w ofensywie stał się częstą i coraz głośniejszą krytyką drużyny Slota.

Po końcowym gwizdku Liverpool miał współczynnik expected goals na poziomie 0,56, najniższy od skromnego zwycięstwa nad Arsenalem w sierpniu. Trzeba cofnąć się aż do 2021 roku, aby znaleźć poprzedni domowy mecz, w którym stworzyli tak niewiele okazji, a wtedy na stadionie nie było kibiców.

To niewygodna prawda dla Slota, ponieważ często przedstawiał obecny sezon jako problem ze skutecznością wykończenia akcji. Chętnie odwołuje się do expected goals, ale Liverpool zajmuje dopiero siódme miejsce w Premier League pod względem tego wskaźnika, co jest ich najgorszym wynikiem od dekady.

Jego drużyna potrzebuje średnio 321 podań na zdobycie gola w tym sezonie, podczas gdy w poprzednim było to 234 podania na bramkę. Kibice nie przepadają za posiadaniem piłki, które do niczego nie prowadzi. To nie jest moją filozofią, żeby lubić samo posiadanie piłki - podkreśla Slot. Lubię tworzyć okazje, lubię kreować i zdobywać gole.

Jak najlepiej to osiągnąć, stanowi sedno dylematu Slota. Jak niedawno powiedział były ulubieniec kibiców Liverpoolu Jamie Carragher w Sky Sports: Problemem nie jest brak tożsamości. To właśnie jest ta tożsamość. Dlatego odpowiedzialność spoczywa na barkach menedżera.

Wygląda na to, że otrzyma szansę na znalezienie rozwiązań. Wiem, czego potrzebujemy, żeby to osiągnąć - mówi Slot. Jestem w stu procentach przekonany, że w przyszłym sezonie będziemy inną drużyną niż teraz. Inną pod względem wyników, inną pod względem tego, jak to wygląda.

Najbardziej oczywiste zmiany dotyczą struktury defensywnej. Potrzebny jest defensywny pomocnik. Potrzebny jest też nowy prawy obrońca. Ale problemem jest również siła ofensywna Liverpoolu. A jeśli gwizdy na Anfield są jakąkolwiek wskazówką, Slot ma jeszcze sporo pracy, by przekonać kibiców, że zna odpowiedzi.

Cucurella wykorzystał słabość Liverpoolu


Rozmowa z tymczasowym trenerem Chelsea Calumem McFarlane’em po meczu z Liverpoolem była okazją, by zapytać go, czy jego zespół celowo atakował prawą stronę rywali jako słaby punkt. Zdecydowanie było to coś, o czym wiedzieliśmy - odpowiedział.

Curtis Jones, nominalny pomocnik, występował na pozycji, która jest problematyczna dla Liverpoolu w tym sezonie. Marc Cucurella, nominalny lewy obrońca, został ustawiony wyżej przed Jorrelem Hato i przez cały mecz stanowił ogromne zagrożenie.


Cucurella miał sześć kontaktów z piłką w polu karnym rywala na Anfield. Żaden zawodnik na boisku nie miał więcej. Co więcej, w swoim 148. występie w Premier League Hiszpan zanotował tylko o jeden kontakt mniej niż jego rekord w pojedynczym meczu tych rozgrywek.

Cucurella nie jest skrzydłowym. Grał tam wcześniej, sam mi o tym mówił. Ale nawet gdy gra jako lewy obrońca albo schodzi do środka pola, jego ruch bez piłki stoi na bardzo wysokim poziomie, podobnie jak wyczucie momentu i zrozumienie, kiedy to robić - wyjaśnił McFarlane.

- Wiedzieliśmy, że ustawiając go na tej pozycji, możemy ich tam wykorzystać. Myślę, że miał pecha, że nie zaliczył asysty, bo sprawił im mnóstwo problemów. Rzeczywiście, tylko minimalny spalony Cucurelli odebrał Chelsea zwycięskiego gola.

Adam Bate

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności