Murphy: Byłbym zszokowany powrotem Alexandra-Arnolda na Anfield
Podczas gdy Trent Alexander-Arnold zdawał się tęsknić za Liverpoolem, Liverpool również odczuwał jego brak. Jeremie Frimpong nie przekonał do siebie na prawej obronie po kosztownym transferze z Bayeru Leverkusen, a problemy całego zespołu doprowadziły do zajęcia piątego miejsca w Premier League i zwolnienia Arne Slota.
Czy obserwując to wszystko z daleka i nie otrzymując powołania do reprezentacji Anglii na wielki turniej w Ameryce Północnej, Alexander-Arnold może uważać, że popełnił błąd? Na to pytanie odpowiedział były piłkarz Liverpoolu i reprezentacji Anglii Danny Murphy.
– Myślę, że piłkarze zawsze mają takie odczucia. Kiedy sam odchodziłem, miewałem momenty, w których myślałem: „Co ja zrobiłem?”. To oczywiście normalne i naturalne.
– Nie sądzę jednak, by już wpadał w panikę, ponieważ minął dopiero jeden sezon. Jestem pewien, że nadal mocno wierzy w swoje umiejętności. Ale tak, prawdopodobnie miał takie chwile. Przy każdej nowej przygodzie w futbolu pojawiają się momenty zwątpienia, zwłaszcza jeśli nie wszystko układa się idealnie. Gdy wszystko idzie dobrze, takie myśli pojawiają się znacznie rzadziej. Jestem jednak przekonany, że miał kilka nieprzespanych nocy.
– Nie można jednak rozpamiętywać tego bez końca, bo wpływa to negatywnie na twoją pracę. Myślę, że jest rozczarowany swoim sezonem. Ma jednak czas i wciąż obowiązujący kontrakt, więc zapewne wykorzysta lato, by wrócić do pełni formy i odpowiednio przygotować się do kolejnych rozgrywek.
Murphy został również zapytany, czy Alexander-Arnold może jeszcze kiedyś wrócić do Premier League, a nawet do Liverpoolu.
– Byłbym totalnie zszokowany, gdybym ponownie zobaczył go na Anfield. Są ku temu dwa powody. Pierwszym są kibice. Nie jestem pewien, czy byliby zachwyceni jego powrotem, biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich odchodził z klubu.
– Drugą kwestią są pieniądze, jakie zarabia. Nie wiem, który klub Premier League byłby obecnie gotowy płacić mu takie wynagrodzenie. To fantastyczny piłkarz, ale w Madrycie zarabia ogromne pieniądze, zwłaszcza że trafił tam na zasadzie wolnego transferu.
– Myślę, że zostanie tam jeszcze przez jakiś czas. Da sobie kolejny sezon, zobaczy, jak rozwinie się sytuacja, i dopiero wtedy oceni swoje położenie. Na ten moment nie widzę jego powrotu. Być może kiedyś, bo wciąż jest stosunkowo młody. Kluby Premier League mają oczywiście środki, by go sprowadzić, ale nie sądzę, by miało to nastąpić w najbliższym czasie.

Komentarze (1)