Freund: Diomande powinien zostać w Lipsku
Yan Diomande wyrasta na jeden z najgorętszych tematów letniego okna transferowego. 20-letni skrzydłowy RB Lipsk znalazł się na celowniku czołowych europejskich klubów, a wśród zainteresowanych ponownie wymienia się Liverpool. Mimo to były reprezentant Niemiec Steffen Freund uważa, że Iworyjczyk nie powinien jeszcze opuszczać Bundesligi.
Według niemieckich mediów Liverpool przygotowuje drugą ofertę za Diomande po tym, jak pierwsza propozycja przekraczająca 100 milionów euro została bez większego namysłu odrzucona przez RB Lipsk. Zainteresowanie zawodnikiem wykazuje również Paris Saint-Germain.
Freund przekonuje jednak, że dla młodego piłkarza najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostanie w Lipsku przynajmniej przez kolejny sezon.
– Powinien zostać jeszcze rok w Lipsku. Jeśli w przyszłym sezonie potwierdzi swoją świetną formę, wtedy nadal będzie mógł przejść do wielkiego klubu. Kolejny transfer oznacza jednak znacznie większą presję niż ta, z którą mierzy się obecnie. W Lipsku może pozwolić sobie na słabszy mecz. Jeśli odejdzie już teraz i trafi do niewłaściwego klubu, może zrobić krok wstecz – powiedział były reprezentant Niemiec.
Liverpool i RB Lipsk od lat utrzymują dobre relacje na rynku transferowym. W ostatnich latach z niemieckiego klubu na Anfield trafili Naby Keita, Ibrahima Konate oraz Dominik Szoboszlai.
Zdaniem Freunda Diomande posiada wszystkie atuty, by odnaleźć się w Premier League, jednak poziom wymagań będzie zdecydowanie wyższy niż w Bundeslidze.
– Pod względem fizycznym powinien sobie poradzić. Wystarczy jednak spojrzeć na przykład Floriana Wirtza. Trafił do aktualnego mistrza i od razu oczekuje się od niego obrony tytułu. Presja jest ogromna. W Premier League Diomande będzie rywalizował z lepszymi bocznymi obrońcami niż w Bundeslidze. To zupełnie inny poziom. Tam gra jest znacznie bardziej wymagająca, a skrzydłowi są regularnie podwajani. To byłoby dla niego ogromne wyzwanie.
Były piłkarz Tottenhamu nie ma jednak wątpliwości, że potencjał Diomande jest wyjątkowy. Zwrócił na niego uwagę już podczas przedsezonowych przygotowań.
– Szczerze mówiąc, już w sparingu z Atalantą Bergamo rzucił mi się w oczy. Pokazał wtedy kilka ruchów na najwyższym poziomie. Później na chwilę zniknął, ale od razu było widać, że to piłkarz, który może zrobić wielką karierę.
Freund uważa, że teraz najważniejszym zadaniem dla młodego skrzydłowego będzie utrzymanie wysokiego poziomu przez cały sezon.
– Musi tylko zadbać o regularność. Ostatnio zdarzało mu się czasami zwalniać tempo albo nie podejmować pełnego ryzyka. Sam kiedyś po udanym wślizgu też potrafiłem na chwilę odpuścić, to całkowicie ludzkie. Jeśli uda mu się wyeliminować takie momenty, czeka go naprawdę wielka przyszłość.

Komentarze (0)