LIV
Liverpool
Towarzyski
30.07.2026
01:30
WRE
Wrexham
 
Osób online 787

Gravenberch: chcę pełnić bardziej odpowiedzialną rolę w drużynie


Ryan Gravenberch wyraził chęć stania się większym liderem w swoim czwartym sezonie w Liverpoolu. Pomocnik dołączył w zeszły weekend do drużyny na przedsezonowe tournée po USA, po tym jak reprezentował Holandię na Mistrzostwach Świata.

Trzy lata po transferze do The Reds, zawodnik z numerem 38 na koszulce rozpoczyna współpracę z trzecim z kolei szkoleniowcem – funkcję pierwszego trenera objął Andoni Iraola.

Wywiad z Gravenberchem, który ujawnia jego przemyślenia na temat nowego rozdziału pod wodzą Iraoli, oraz swoich celów na sezon 2026/27, przedstawiamy poniżej:

Ryan, witamy z powrotem. Jakie to uczucie znów być wśród kolegów?

– Bardzo miłe. Oczywiście nie widziałem ich przez dłuższy czas, więc fajnie jest znów się z nimi spotkać. Tak, tęskniłem za nimi.

Wyglądało na to, że Jeremie [Frimpong] bardzo się ucieszył wczoraj na twój widok…

– Tak! Bo dawno go nie widziałem. Rozmawialiśmy przez telefon czy FaceTime, ale dobrze jest spotkać go twarzą w twarz.

Udało Ci się zrobić sobie przerwę latem i nieco odciąć od wszystkiego? Właśnie odbyły się Mistrzostwa Świata, a poprzedni sezon był bardzo intensywny. Znalazłeś chwilę wytchnienia, by naładować baterie?

Tak, miałem chyba trzy tygodnie wolnego i dobrze wykorzystałem ten czas z rodziną. Cieszyłem się wakacjami. Więc tak, jestem teraz zregenerowany.

W którym momencie zaczynasz myśleć o powrocie, ponownym spotkaniu z kolegami i wznowieniu treningów? Czy jest taki moment podczas urlopu, kiedy myślisz sobie „chcę już do tego wrocić”?

To dobre pytanie. Chyba przez cały okres wakacji nie myślałem o piłce. Po prostu spędzałem czas z rodziną, bo sezon był długi, zwłaszcza z uwzględnieniem Mistrzostw Świata. Myślałem sobie: „Niech po prostu nacieszę się wakacjami, a kiedy przyjdzie czas, to wrócę”.

Po powrocie zastajesz kilka zmian. Jak bardzo cieszysz się na współpracę z nowym trenerem i jego sztabem?

Tak, naprawdę nie mogę się tego doczekać. Chodzi o jego zasady, intensywność gry i to, czego dokonał w poprzednim klubie – wykonał tam świetną robotę. Jestem więc bardzo podekscytowany tym, co wniesie do naszej drużyny.

Duże wrażenie zrobiło na Tobie to, co osiągnął w Bournemouth?

Byłem pod wielkim wrażeniem. Trener wykonał w Bournemouth kawał dobrej roboty.Wydaje mi się, że w zeszłym sezonie skończyli rozgrywki tuż za nami. Mecze przeciwko nim zawsze były trudne, więc uważam, że świetnie się tam spisał i mam nadzieję, że tutaj również mu ​​się to uda.

Wielu chłopaków, z którymi rozmawialiśmy – zarówno w ośrodku AXA, jak i tutaj, w USA – wspominało o panującej tu pozytywnej atmosferze. Ty dołączyłeś do grupy niedawno; czy też to odczuwasz?

Tak, myślę, że wszyscy są zadowoleni. Każdy cieszy się, że tu jest. Rozmawiałem z paroma chłopakami i mówili, że treningi są naprawdę udane. Są intensywne, ale też bardzo dobre. Więc tak, myślę, że wszyscy są podekscytowani.

Jakie nastroje panują w drużynie? Bo jeśli mamy być szczerzy, to poprzedni sezon był pod wieloma względami rozczarowujący. Czy czuć chęć naprawienia tego w nadchodzących rozgrywkach?

Tak, zwłaszcza po poprzednim sezonie, w którym nie spisaliśmy się najlepiej – myślę, że każdy czuje wewnętrzną potrzebę, by się pokazać i sprawić, by tym razem było inaczej.

To będzie Twój czwarty sezon w Liverpoolu, jesteś tu już trzy lata, a masz dopiero 24. Czy czujesz, że możesz się jeszcze rozwinąć i stać się lepszym zawodnikiem? Czy to jest Twój cel na ten sezon?

W stu procentach. Czas tak szybko leci, prawda? Oczywiście, patrząc wstecz na poprzedni sezon – nie był on dla mnie najlepszy. W tym chcę pokazywać się z coraz lepszej strony. Myślę, że stać mnie, żeby zacząć pełnić bardziej odpowiedzialną rolę w drużynie. Taki jest mój cel.

Biorąc pod uwagę, że mamy tu w Ameryce młodą kadrę – masz 24 lata, ale czy ze względu na staż w klubie czujesz się już jak jeden z bardziej doświadczonych zawodników?

Myślę, że tak. Jestem młody, ale – jak wspomniałeś – rozegrałem wiele meczów, także na najwyższym poziomie, więc być może należę tu do grona bardziej doświadczonych graczy.

Na koniec, skoro mowa o grze: jak bardzo nie możesz się doczekać ponownego założenia koszulki, wyjścia na boisko i rozegrania meczów towarzyskich?

Tak, jestem bardzo podekscytowany. Kolejny mecz towarzyski gramy z Wrexham, więc zobaczymy – może uda mi się tam zaliczyć kilka minut; naprawdę cieszę się na myśl, że wkrótce ponownie zagram.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności