LIV
Liverpool
Towarzyski
24.07.2024
05:30
BET
Real Betis
 
Osób online 1110

Podsumowanie meczu


Liverpool kolejny raz w tym sezonie pokazał charakter i w końcowych minutach spotkania z Crystal Palace wyszarpał zwycięstwo i powrócił z tarczą nad Mersey.

W sobotnie popołudnie Liverpool w ramach 13. kolejki Premier League rozegrał wyjazdowe spotkanie z Crystal Palace. Celem gości na ten mecz było wywalczenie kompletu punktów, które będą kolejnym krokiem w kierunku zdobycia upragnionego od dawna mistrzostwa Anglii.

W spotkaniu na Selhurst Park zabrakło kontuzjowanego Joela Matipa, Nathaniela Clyne'a, a także powracającego do treningów po dwumiesięcznej kontuzji Xherdana Shaqiriego. Na ławce znalazł się Mohamed Salah.

Pierwsze poważne zagrożenie pod bramką stworzyli gospodarze. W 17. minucie Cheikhou Kouyaté z głębi pola dośrodkował w pole karne na nabiegającego Jordana Ayew, który strzelił tuż obok bramki.

Chwilę później Fabinho fenomenalnym podaniem nad linią obrony dojrzał nabiegającego w pole karne Sadio Mané, lecz Senegalczykowi nie udało się przejąć piłki i z powodzeniem uprzedził go bramkarz gospodarzy.

43. minuta spotkania. Rzut wolny z narożnika boiska wykonuje Milivojević, ten dośrodkowuje piłkę w pole karne i pada gol dla Crystal Palace. James Tomkins z najbliższej odległości pakuje głową piłkę do siatki. Jednakże ani zawodnicy, ani kibice Orłów długo nie świętowali, ponieważ VAR anulował gola. Sędziowie dopatrzyli się faulu Ayewa na Lovrenie. Napastnik Palace pchnął w polu karnym obrońcę Liverpoolu.

Pierwsza połowa w wykonaniu Liverpoolu była bardzo kiepska. Nie oddali ani jednego celnego strzału w kierunku bramki rywala. Do przerwy 0:0.

Początek drugiej części spotkania rozpoczął natarcie gości na bramkę rywala. w 49. minucie Sadio Mané wyprowadził Liverpool na prowadzenie, 1:0. Senegalczyk otrzymał podanie w pole karne od Andrew Robertsona i oddał strzał lewą nogą w kierunku bramki Crystal Palace. Piłka zanim trafiła do siatki odbiła się jeszcze od dwóch słupków.

Trzy minuty później Townsend oddał piekielnie silny strzał na bramkę Liverpoolu. Alisson przeniósł piłkę nad bramką.

W 58. minucie strzałem z daleka Milivojević próbował zaskoczyć Alissona, jednakże golkiper The Reds świetnie interweniował.

Alex Oxlade Chamberlain opuszcza boisko w 64. minucie. Na murawie pojawia się Divock Origi.

Kilka chwil po wejściu Belga na boisko, fenomenalną okazję na podwyższenie wyniku miał Roberto Firmino. W sytuacji "sam na sam" uderzył piłkę w długi róg, jednak Guaita fantastycznie interweniował.

W 70., 72. i w 76. minucie spotkania menedżer Crystal Palace, Roy Hodgson wprowadza trzech piłkarzy z ławki rezerwowych. Kelly, Schlupp i Benteke pojawiają się w miejsce Warda, Kouyaté i Ayewa.

Kwadrans przed upłynięciem regulaminowego czasu gry Jeffrey Schlupp uderzył z dystansu tuż obok słupka.

W 79. minucie melduje się na placu Milner kosztem Hendersona.

W 82. minucie spotkania Crystal Palace doprowadza do wyrównania. Christian Benteke zagrywa piłkę do Wilfreda Zahy i strzałem po ziemi w długi róg pokonuje golkipera Liverpoolu.

Pachniało sensacją tylko przez trzy minuty, bowiem Liverpool zdążył nas już w tym sezonie przyzwyczaić, że potrafi wyjść z najgorszych opresji i ponownie obejmuje prowadzenie. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Alexandra-Arnolda piłka znalazła się w polu bramkowym gospodarzy, kilku obrońców w zamieszaniu nie potrafi wybić piłki poza pole karne. Futbolówka trafia pod nogi Roberto Firmino i strzałem po ziemi pokonuję Guaitę.

W 89. minucie Klopp dokonuje ostatniej roszady na boisku. Firmino opuszcza boisko na rzecz Joe Gomeza.

Sędzia kończy spotkanie po pięciu doliczonych minutach. Liverpool dowozi prowadzenie 2:1 i zgarnia komplet punktów.

Składy:

Crystal Palace: Vicente Guaita - Joel Ward (70' Martin Kelly), James Tomkins, Gary Cahill, Patrick van Aanholt - Andros Townsend, Cheikhou Kouyaté (72' Jeffrey Schlupp), Luka Milivojević, James McArthur, Wilfried Zaha - Jordan Ayew (76' Christian Benteke).

Liverpool: Alisson Becker - Trent Alexander-Arnold, Dejan Lovren, Virgil van Dijk, Andrew Robertson - Jordan Henderson (79' James Milner), Fabinho, Georginio Wijnaldum - Sadio Mané, Roberto Firmino (89' Joe Gomez), Alex Oxlade-Chamberlain (64' Divock Origi).

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

redartur76 24.11.2019 00:23 #
Ja bym bardziej patrzal za plecy na Lisy niż na obywateli. Jakoś mi tu Rogers robi robotę trochę. Oczywiście pół żartem pół serio ale los nam sprzyja. Tak trzymać. Grudzień z regoly gramy dobrze. Przejdziemy dobrze przez styczeń i luty i mamy to.
YNWA

Pozostałe aktualności

Pierwszy wywiad Arne Slota w Liverpoolu  (0)
19.06.2024 18:47, Bajer_LFC98, liverpoolfc.com
Kluby nie puszczą zawodników na AFCON?  (1)
19.06.2024 18:16, Redbeatle, thisisanfield.com
Owen nie wierzy w rozkwit formy Núñeza  (5)
19.06.2024 15:58, Margro1399, thisisanfield.com
Zawodnicy Liverpoolu na Copa America  (0)
19.06.2024 12:52, Bajer_LFC98, liverpoolfc.com
Zasady Premier League a okno transferowe The Reds  (1)
19.06.2024 12:08, Bartolino, thisisanfield.com
Występ Diogo Joty na Euro  (0)
19.06.2024 08:49, RosolakLFC, liverpoolfc.com
Deschamps o braku występu Konate z Austrią  (3)
18.06.2024 20:11, B9K, thisisanfield.com