player
 
Osób online 84

Były kolega staje w obronie Kariusa


Loris Karius popełnił dwa bardzo poważne błędy w przegranym finale Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt w 2018 roku. Jednak były kolega z drużyny Kariusa stanął w jego obronie i skrytykował Liverpool za sposób w jaki klub potraktował Niemca.

Karius popełnił wiele błędów w trakcie swojej przygody między słupkami bramki The Reds, a największe przyszły w finale Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt w 2018 roku w Kijowie.

The Reds przegrali tamto spotkanie 3:1, a Niemiec był odpowiedzialny za utratę pierwszego i trzeciego gola. Następnie tego samego lata menedżer Liverpoolu, Jürgen Klopp zdecydował się wysłać bramkarza na dwuletnie wypożyczenie do Besiktasu, co zdaniem jego byłego kolegi z zespołu, Giulio Donatiego było przesadną reakcją klubu z Anfield.

- Niestety media i wszyscy ludzie związani z piłką nożną postanowili mówić tylko o tych błędach - powiedział prawy obrońca Lecce, która grał wcześniej w Mainz.

- Nie możemy zapominać, że Liverpool doszedł do finału również dzięki niemu.

- Był młodym chłopakiem, który popełnił błędy w finale. Prawdą jest, że to było bardzo ważne spotkanie, ale takie coś mogło się wydarzyć i nie powinno wymazać wszystkich dobrych rzeczy, które on zrobił.

- Jestem pewny, że dobrze poradziłby sobie w kolejnych latach w Liverpoolu, ale niestety tego się już nie dowiemy, ponieważ Loris gra teraz w Turcji.

- Kiedy z nim trenowałem i graliśmy razem to świadomość, że masz za sobą kogoś takiego dawała mi dużo pewności. To zawsze było bardzo pozytywne.

Komentarze (34)

konriqe 11.02.2020 16:53 #
Nie wzial pod uwage, ze tych dobrych momentów była garstka, a błędów w uj xD
FanLFC25 11.02.2020 17:01 #
Donati jakis? A kto to w ogóle jest i co jego wypowiedź znaczy, ze pisze o tym Liverpool Echo?
Pewnie ten sam poziom piłkarski co Karius + pierdzieli straszne głupoty, ze by sobie poradził w LFC, w Turcji udowodnił jeszcze bardziej, ze jest fatalny. Klub zrobił co musiał, tu nie ma czasu na niańczenie i dawanie szansy w nieskończonośc, bo moze za kilka lat odpali, gdzie przez te lata przez jego błędy przejebalibysmy kilka pucharów i w uj meczów a i tak by nie odpalił.
FanLFC25 11.02.2020 17:01 #
W ogóle po co cytować wypowiedź jakiegoś no name?
czerwony1892 11.02.2020 17:09 #
Ale pieprzenie. Aż mnie ciarki przechodzą jak sobie wyobrażę gdzie byśmy teraz byli, gdyby dalej u nas bronił...
Może i był jednym z lepszych bramkarzy w Bundeslidze, ale Liverpool go zweryfikował i teraz nie radzi sobie nawet w egzotycznej lidze tureckiej. Trzeba mieć również mentalność i dobrą psychikę, żeby w ogóle grać na najwyższym poziomie, a Karius właśnie został mentalnie zniszczony. Pewnie wróci w końcu do Bundesligi i będzie się tułał gdzieś w średniakach.
RedforDead 11.02.2020 17:11 #
Karius nam żadnego meczu nie wygrał w drodze do finału, to obrona nas tam doprowadzila. On był bramkarzem takim jak teraz Kepa, czyli przed samym finałem może nie puszczał aż takich baboli jak później z Realem, ale tez nie potrafił obronić prawie żadnego porządnego strzału. Do tej pory pamietam te gole które wchodziły na jego krótki słupek jak np strzał Sane w PL. Po prostu by statystą który co prawda potrafił złapać łatwa piłkę po slabo wykonanym różnym ale na tym się jego umiejętności konczyly. Myśle tez ze fakt ze był lalusiem i jeździł z rejestracja K1 mógł wpłynąć na ostateczna decyzje Kloppa bo mentalność tez nie ta która Jirgen ceni.
Mitchell 11.02.2020 17:25 #
Czerwony, właśnie o takim "mentalnym niszczeniu" mówi Donati.
Kaliber klubu zweryfikował Lorisa bardzo brutalnie. Jak wielu których pamiętam. Liverpool nie pomógł. Taki mecz nie powinien być twoim ostatnim. Przykład Dudka i Forlana.
Mimo iż jestem kibicem klubu a nie Kariusa to trudno mi się z tym pogodzić. To mój były gracz i zawsze ciepło będę go wspominał.
liverpoolmistrz 11.02.2020 17:47 #
RedforDead głupoty piszesz.
Wiem że dziś każdy ocenia Kariusa tylko przez ten nieszczęsny finał ale prawda jest taka że w tamtym sezonie miał kilka fantastycznych parad które wybroniły nam punkty. W LM zaliczył choćby fenomenalny mecz grupowy z Sevilla.
Pierwsza lepsza kompilacja z sezonu 17/18 odświeży pamięć.
ManiacomLFC 11.02.2020 18:03 #
Karius był gorszy od Mignoleta, nie tylko przez te błędy. On prostej piłki nie potrafił złapać, wszystko piąstkował
liverpoolmistrz 11.02.2020 18:05 #
ManiacomLFC ale jakimś cudem rywalizację z Mignoletem w sezonie 17/18 wygrał.
ManiacomLFC 11.02.2020 18:06 #
A i po takich babolach w finale i jego tłumaczeniach wstrząsem mózgu to klub nie miał prawa podjąć innej decyzji jak się go pozbyć jeśli chciał coś jeszcze kiedykolwiek wygrać.

Ale trzeba przyznać że Giulio Donati osiągnął swój cel. Sporo kibiców LFC właśnie się dowiedziało że w ogóle ktoś taki istnieje
greggie 11.02.2020 18:06 #
A niech ten kolega staje w jego obronie -kogo to interesuje.
Kolejnym artykułem będzie"Były kolega staje w obronie Mignoleta"
:D
roberthum 11.02.2020 18:25 #
Karius miał bardzo długo farta, że jego wielbłądy nie kończyły się strata bramki- dlatego były mu te wtopy wybaczane. Na fakt, że wygral rywalizację z Mignoletem rzutował równie fakt, że Karius to był transfer Kloppa i właśnie z Niemcem wiązał plany na przyszłość, a nie z Belgiem
RedforDead 11.02.2020 18:35 #
Liverpoolmistrz nie ładnie mówić komuś, że gada głupoty, więc pozwole sobie zniżyć się do Twojego poziomu. Postanowiłem obejrzeć oba mecze z Sevilla i nie ma żadnej dobrej obrony, chyba że mówisz o strzale który wpadł prosto na jego rekę i później odbił się od słupka. Wszystkie inne normalne strzały na bramkę były golami. Także myśl niż napiszesz głupoty, ale chyba nie namówie Cię do zmiany drogi zyciowej jednym postem :) Tak czy inaczej domyślam się że twój komentarz był raczej próbą zemsty za moje odpowiedzi na twój kretyński post o Hendersonie który jest słabym kapitanem bo pojechał na Hawaje :)
0DDReporter 11.02.2020 18:38 #
Był moment że dawał nadzieję że nawet nieźle łapał. Mimo wszystko te jego dwa sezony to bardziej upadki aniżeli wzloty
VII 11.02.2020 18:40 #
Przecież myśmy się najedli wstydu przed całym światem. Wszyscy mówią o Bale'u i najlepszej bramce w finale LM w historii, więc wszyscy będą to pamiętać bardzo długo i łączyli to z naszymi barwami.

"- Jestem pewny, że dobrze poradziłby sobie w kolejnych latach w Liverpoolu, ale niestety tego się już nie dowiemy, ponieważ Loris gra teraz w Turcji." - Całe szczęście że tamtejszy trener i kibice, mimo porywczości i temperamentu są cierpliwi. A był moment że przecież nie chcieli już na niego patrzeć. Dobrze że jest tam gdzie jest, bo mogłoby się skończyć dalszymi upokorzeniami i uszczerbkiem psychicznym po obu stronach.

"- Kiedy z nim trenowałem i graliśmy razem to świadomość, że masz za sobą kogoś takiego dawała mi dużo pewności. To zawsze było bardzo pozytywne." - Osoba która udziela wywiadu powinna zgłosić się na obserwacje do odpowiedniego zakładu.

Temat Kariusa powinniśmy zamknąć tutaj raz na zawsze. Bo ilekroć zaczyna się dyskusja na jego temat, przypomina się już prawie zapomniany epizod i wstyd którego doświadczyliśmy oglądając ten spektakl przy osobach trzecich. Niech chłopakowi się wiedzie, niech gra jak najdłużej i zdobywa jak najwięcej..ale poza granicami Wielkiej Brytanii. Natomiast jeśli ktoś wyjeżdża że Liverpool albo jego kibice zachowali się źle, to może powinien sam zastanowić się chwile i spojrzeć na sprawę z naszej perspektywy. Wszyscy obcy mówili i mówią, jak to Karius został potraktowany...a mało kto dostrzega jakie opcje w tej sytuacji miał klub i co musieli czuć kibice na całym świecie kiedy po tylu latach potknięć i niepowodzeń mieli złudne szanse na jakiś sukces.
Wątpliwy 11.02.2020 18:42 #
Powinien Lovrenowi buty wiązać. Dobrze, że go już u nas nie ma. Właściwie do tej pory nie rozumiem, jak wygrał rywalizację z Mingsem.
DreamTeam 11.02.2020 18:43 #
Zgadzam się z @Mitchell w całości
liverpoolmistrz 11.02.2020 18:54 #
RedforDead absolutnie nie było to moim celem jakaś śmieszna zemsta. Po prostu napisałeś głupoty i chciałem sprostować ale widzę że wolisz najpierw wojować niż podjąć dyskusję i przyznać się do błędu. A mecz z Sevilla był tylko przykładem.
Pippen 11.02.2020 19:28 #
Witam wszystkich. Problem Kariusa było to samo co Minoleta że wcześniej grał w średniej drużynie Hoffenhaim i był często pod grą podobnie Mings w Sunderlandzie w LIV już tak nie było miał 7-10 interwencji co nie pozwalało mu się skoncentrować. Inaczej niż taki van der Saar Cech de Gea Lloris Neuer Ter Stegen czy inni. Po finale z Realem może i by został w drużynie tyle że w 1 lub 2 meczu przygotowawczym do sezonu Tranmere wygranym 3-2 popełnił 2 babole, potemy wyjazd na tourne do USA i mecz z BVB i porażka 3-1 i tu o dziwo przy 2 bramkach nie zawalił ale 1 byla jego ale miał kilka takich interwencji że tylko skuteczność napastników BVB zawdzięczał LIV że nie było wyniku hokejowego. Od tego meczu zaczęto mówić o nowym bramkarzu Becker, Clijessen Olsen. O formie Kariusa świadczą bramki jaki puszcza w Trabzonie, oraz to że za wielu klubów zainteresowanych jego usługami brak. Oh tyle
RedforDead 11.02.2020 19:28 #
Ok. Ja tam swojego błędu dalej nie widzę ale powiem Ci, że zbyt świeży w mojej pamięci jest tamten szalony post o Hendersonie abym chciał kontynuować rozmowę. Jeśli ktoś używa takich argumentów to niestety dyskusja z nim jest dość jałowa. Pozdrawiam
lfcproud23 11.02.2020 20:15 #
Jak człowiekowi gówniarze stłuką szybę w oknie a nadchodzi zima to kupuje się nowe i wstawia natychmiast a starego pozbywa, zamiast dawać mu szansę i tłumaczyć wszystkim, że naokoło tej dziury jest przecież szczelne i zatrzymuje mnóstwo lodowatego powietrza. Resocjalizacja poprzez grę nie działa, a finału UCL nie gra się co weekend, więc klub postąpił jak należy, a nawet lepiej, bo po takiej boiskowej katastrofie konsekwentnie bronił zawodnika choć podstaw do zdejmowania z niego winy próżno było szukać.
redartur76 11.02.2020 20:30 #
liverpoolmistrz

Sorki ale Karius nie wygrał żadnej rywalizacji. On po prostu dostał nominacje na nr 1 od Jurka i nic po za tym. Jurek raczej szybko pożałował tego transferu choć głośno o tym nie mówił. LFC to był za duży kaliber.
Karius i Mignolet no z całym szacunkiem dla tych panów ale każdy mecz siedziałem jak na szpilkach gdy bronił jeden lub drugi.

Alisson i Adrián, gdy broni jeden lub drugi rozsiadam się wygodnie na sofie i z rozkoszą oglądam mecz spokojnie popijając piwkiem orzeszki.
Klopp12 11.02.2020 23:13 #
Przegraliśmy przez niego finał który był do wygrania i żadne pierdo lamento tego nie zmieni.
Mort 11.02.2020 23:55 #
Once a Red, always a Red.

Wpadki zdarzają się każdemu. Jemu przytrafiło się ich więcej, do tego w te dwie kulminacyjne w finale LM. Ale to na zawsze pozostanie członek historii Liverpoolu.
VII 12.02.2020 01:42 #
Klopp12 Był głównym czynnikiem tej przegranej, ale nie był jedyną. Nie mieliśmy takiego doświadczenia i wyrachowania jak dziś. W pierwsze minuty meczu weszliśmy mocnym pie****nięciem, ale co z tego skoro po kontuzji jednego zawodnika wpadliśmy w konsternacje, a tak być nie powinno jeżeli mówimy o pretendencie do tytułu Mistrza Europy. Jeśli tylko dwóch zawodników było w stanie wziąć na siebie ciężar gry ofensywnej, a w międzyczasie wchodzi jeszcze Lallana to z babolami Kariusa czy bez nich, nie mieliśmy argumentów w rękawie żeby zgarnąć to trofeum. Mnie osobiście bardziej niż przegrane trofeum bolało upokorzenie o którym już wspomniałem i którego nie zapomnę chyba nigdy. Oglądałem mecz w barze przepełnionym kibicami Realu, gdzie ich reakcje i szydercze pocieszanie po meczu były dla mnie powodem do wstydu. Gdybyśmy jeszcze przegrali z twarzą. A pozamiataliśmy się sami, bo Real był mizerny i sporą część meczu to my sialiśmy zagrożenie w polu karnym rywala. Mam nadzieję że w tej edycji trafimy na Zidana, Ramosa i spuścimy ich w kiblu, bo teraz role się odwróciły o 360 stopni i możemy ich załatwić do zera.
Mitchell 12.02.2020 01:46 #
Weź człowieku zastanów się co piszesz :/
deebo 12.02.2020 07:29 #
VII - jak rolę się zmieniły o 360 stopni to faktycznie mega zmiana :D
ynwa19 12.02.2020 07:30 #
Trudno ocenic jednoznacznie zaistniala sytuacje z Kariusem.
Chyba nigdy sie nie dowiemy czy te jego 2 babole w finale z Realem nie byly aby spowodowane tym uderzeniem z lokcia Ramosa.
Jezeli nasz bramkarz w jakis sposob odczuwal skutki tego "zagrania" to moglo to przeciez zawazyc na jego interwencjach przy czym powstaje pytanie czy byl on na tyle swiadomy aby zasygnalizowac lawce "cos mi dolega,musze zejsc z boiska".
Z drugiej strony,jezeli czul,ze nie dzieje sie z nim cos niedobrego a tego nie zglosil to w ten sposob nie tylko,ze druzynie nie pomogl ale wrecz zaszkodzil!

Faktem jest jednak,ze te 2 bledy popelnil i teraz zastanowmy sie co dzialoby sie gdybysmy z Lorisem przystapili do nastepnego sezonu?
Chyba nikt nie zaprzeczy,ze stosunek kibicow do niego bylby wysoce krytyczny i po kazdym nastepnym zlym zagraniu,prowadzacym do utraty gola,rosla by niechec do niego a takze presja.
Czy wiec dalsze stawianie na niego mialo sens?
W moim odczuciu,mimo naszego motta YNWA,jednak nie a zaryzykuje wrecz taka teze byloby szkodliwe dla....samego gracza.
Po prostu mysle,ze nie podolalby on temu stresowi towarzyszacemu mu w przypadku dalszych wystepow u nas a kazde nastepne potkniecie powodowaloby narastajaca frustracje i problemy natury psychicznej.

Wniosek koncowy:odejscie Kariusa po Kijowie bylo konieczne zarowno dla niego jak i dla LFC ale mam nadzieje,ze chlopak jeszcze dlugo pogra i to na dobrym poziomie.
nevermore42147 12.02.2020 08:14 #
Sprawa jest prosta: Karius dostał swoją życiową szansę w Liverpoolu i jej nie wykorzystał (moim zdaniem były to za wysokie progi dla niego, gościu z całą do niego sympatią - nie prezentował takiej klasy boiskowej, by pozostać w Liverpoolu na dłużej) i po prostu dostał zielone światło, by gdzieś GRAĆ. W Liverpoolu mógłby pozostać i co? Byłby trzecim wyborem? I siedział cały czas na ławie (albo na trybunach?) A tak przynajmniej chłopak może regularnie grać i chyba nie jest mu z tym źle? Krzywda mu się nie stała, zatem nie bardzo kumam, o co to "halo" ze strony jego kolegi :)
VII 12.02.2020 10:43 #
deebo Czepiasz się :D W nocy pisałem. Chodziło mi o 180 st.

Pozostawienie go w klubie niczego by w jego sytuacji nie zmieniło. Siedziałby na ławce i za pewne wysłuchiwał szyderczych przyśpiewek kibiców pod swoim adresem. Przy każdym babolu (w Besiktasie ma już ich trochę na koncie), reporterzy i gazety przywoływały by ten nieszczęsny finał. Zawodnicy rywala też pewnie wykorzystywaliby ten fakt.
Arvedui 12.02.2020 11:02 #
Szkoda, że nikt nie pamięta, że nasza obrona zaczęła się powoli poprawiać jeszcze przed przyjściem Van Dijka a właśnie po tym, jak Karius wygryzł bądź co bądź Mignoleta. Dawno temu bodajże Tony Barrett (albo Joyce) wrzucał taki piękny wykres traconych bramek. Tego finału strasznie szkoda, bo bramki wpadły kuriozalne. Pewnie nigdy się nie dowiemy na 100%, w jakim stanie fizycznym Niemiec ten finał kończył. Potrafię sobie natomiast wyobrazić sytuację w której zawodnik jest sam sobie w stanie wmówić, że czuje się już dobrze, i że wcale nie ma potrzeby schodzić z boiska po kwadransie najważniejszego meczu w życiu.
Eruanno 12.02.2020 12:22 #
z góry przepraszam za ewentualne wulgaryzmy, których postaram się nie używać, ale może być bardzo ciężko i może mi się coś gdzieś wymsknąć, szczególnie po przeczytaniu tego artykułu...

po pierwsze po cholerę odgrzewać tego kotleta, żeby nie było, to ja nie mam pretensji do redakcji LFC.pl i do @BarryAllen dodającego ten artykuł, bo Wy wykonujecie tutaj na prawdę świetną robotę i dodany został artykuł, bądź co bądź przecież związany zarówno z Liverpoolem, jak i naszym piłkarzem, chodzi mi raczej o to, że po jaką cholerę kolega Kariusa rozdrapuje stare rany, od tego nieszczęsnego finału LM w Kijowie minęło już ponad 1,5 roku, kurcze no... było, minęło, na ch*** drążyć dalej ten temat

po drugie pomijając już nawet te bezsensowne odgrzewanie kotleta, to co ten kolega w ogóle za farmazony pie***, przecież Karius nie został skreślony od razu po finale LM w Kijowie, ba Klopp chciał dać Kariusowi jeszcze jedną kolejną szansę, ale tak jak już ktoś niżej napisał wszyscy widzieliśmy 1 mecz przedsezonowy z Tranmere Rovers i mecze rozegrane na tourne po USA, szczególnie ten mecz z Borussią Dortmund, gdzie ewidentnie było widać że Karius siadł psychicznie i do dzisiaj siedzi Mu w głowie ten finał

po trzecie jeżeli piłkarz wskakuje na jakiś powiedzmy super mega kosmiczny poziom i odchodzi z teoretycznie słabszego klubu do teoretycznie lepszego klubu, w pogoni za kasą, sławą i przede wszystkim trofeami, to wszystko jest super, ładnie i pięknie, ale jeżeli klub pozbywa się w ch*** słabego piłkarza, bo ma ambicje na to, żeby co roku realnie powalczyć o LM, mistrzostwo kraju i inne trofea, to już jest zły, niefajny, okrutny i zachował się niesprawiedliwie w stosunku do piłkarza?! d O _ o b

po czwarte pozwolę sobie zacytować fragment wypowiedzi od tego kolegi Kariusa: "kiedy graliśmy razem to świadomość, że masz za sobą kogoś takiego dawała mi dużo pewności" hmm... nie wiem z jakimi "ogórkami" na bramce ten kolega grał, skoro wyskakuje z takimi idiotycznymi tekstami, ale ewidentnie po tej wypowiedzi wnioskuję, że nigdy nie zagrał nawet z kimś na chociażby zbliżonym poziomie do Adriana, czy Alissona i pewnie w tym momencie nawet nie zdaje sobie sprawy jakie pierdoły opowiada

po piąte po finale LM w Kijowie przez bardzo długi czas byłem na Kariusa strasznie wku*** i chociaż może zabrzmi to trochę głupio, to z perspektywy czasu w sumie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo dzięki temu dzisiaj mamy fantastycznego bramkarza klasy światowej, a co do samego Kariusa no cóż, życzę Mu jak najlepiej, ale już nie w koszulce z Liverbirdem na piersi, najbardziej i przede wszystkim życzę Mu odbudowania się psychicznie, bo jest mi Go w tym momencie tak po prostu po ludzku szkoda
greggie 12.02.2020 12:23 #
Klopp 12-ja z kolei uważam że finał przegraliśmy na skutem ostrego wejścia Ramosa co było następstwem zejścia Salaha. Do tego momentu Real nie istniał i mogłoby to się skończyć jak rok później z Barcą na Anfield. A Kariusa babole tego dnia są tylko przykrym wypadkiem w tym meczu.
Eruanno 12.02.2020 12:25 #
co do mojego 2 pkt, to tylko pozwolę sobie jeszcze dodać, że jeżeli Klopp faktycznie od razu po finale LM w Kijowie skreśliłby Kariusa, to Alisson przyszedłby do nas jeszcze w tym samym dniu co Fabinho ;)

Pozostałe aktualności

Spearing trafia do Tranmere Rovers  (0)
06.08.2020 13:43, AirCanada, Liverpool Echo
Kewell menadżerem Oldham Athletic  (0)
06.08.2020 13:23, AirCanada, The Guardian
Van Dijk gratuluje rodakowi  (0)
06.08.2020 13:10, AirCanada, Liverpool Echo
Najlepsze momenty Alissona w sezonie - wideo  (0)
06.08.2020 13:04, AirCanada, liverpoolfc.com
Gündoğan pogratulował Kloppowi mistrzostwa  (0)
05.08.2020 19:01, Mdk66, Liverpool Echo
Krawietz: Zawsze w to wierzyłem  (0)
05.08.2020 17:55, Bartolino, Liverpool Echo
Firmino o Takumim i swoich cieszynkach  (1)
05.08.2020 16:21, ScouSToM, Liverpool Echo
Tom Hill z nowym kontraktem  (0)
05.08.2020 15:23, AirCanada, liverpoolfc.com