player
BHA
Brighton
Premier League
28.11.2020
13:30
LIV
Liverpool
 
Osób online 378

Sean Cox - powrót na Anfield i rehabilitacja


Żona Seana Coxa opowiedziała o tym, jak szczęśliwy był jej mąż kiedy wrócił na Anfield, aby obejrzeć mecz Liverpoolu i został przytulony przez Jürgena Kloppa.

W kwietniu 2018 roku ojciec trójki dzieci wybrał się z Irlandii do Liverpoolu na półfinałowy mecz Ligi Mistrzów z AS Romą, gdzie na krótko przed meczem padł ofiarą niesprowokowanego brutalnego ataku ze strony włoskich kibiców na Walton Breck Road.

53-letni kibic z Dunboyne w hrabstwie Meath zapadł w śpiączkę z powodu uszkodzeń mózgu, po wybudzeniu musiał na nowo uczyć się mówienia i poruszania się.

30-letni kibic Romy Simone Mastrelli po dokonaniu ekstradycji do Anglii został skazany na trzy i pół roku więzienia za tę napaść, 21-letni Filippo Lombardi został co prawda oczyszczony z zarzutu ciężkiego uszkodzenia ciała, jednak za udział w bójce otrzymał karę trzech lat pozbawienia wolności. Trzeci mężczyzna, pochodzący z Rzymu 29-letni Daniele Sciusco również przyznał się do udziału w bójce i skazano go na dwa i pół roku więzienia.

Po wielu miesiącach żmudnej rehabilitacji najpierw w Walton Centre w Liverpoolu, a następnie w specjalistycznych ośrodkach w Irlandii, pan Cox w końcu powrócił do domu w marcu tego roku, tuż przed wybuchem pandemii koronawirusa, gdzie jest otoczony miłością i wsparciem swojej rodziny, każdego dnia pomagają mu również opiekunowie.

Jego żona Martina wydała w czerwcu książkę zatytułowaną With Hope In Your Heart (Z nadzieją w sercu - przyp. tłum.) w której opowiedziała o tym, w jaki sposób wsparcie lokalnej społeczności i globalnej rodziny LFC pomogło jej rodzinie w tej trudnej drodze.

W wywiadzie dla The Athletic pani Cox powiedziała więcej o leczeniu swojego męża i ze szczegółami opisała jego emocjonalny powrót na Anfield w listopadzie zeszłego roku, kiedy został on wraz z rodziną zaproszony na ligowy mecz Liverpoolu z Manchesterem City.

- Ten moment kiedy wysiadł z taksówki, zobaczył ten tłum i spojrzał na stadion, na jego twarzy pojawił się wtedy ogromny uśmiech - powiedziała.

- Był taki szczęśliwy. Nie mógł chodzić i nie zajął tego miejsca co zwykle, więc było trochę smutno, ale mimo wszystko to było cudowne. To świetne, że udało mu się wrócić.

- Kibice zaczęli śpiewać You'll Never Walk Alone i Sean dołączył się do nich z całych sił. Wielkim momentem dla Seana było spotkanie Jürgena. Ich spojrzenia się spotkały i nie przestawali na siebie patrzeć. Po chwili się przytulili i żaden nie chciał odpuścić.

- Później na konferencji prasowej Jürgen powiedział: 'Cieszył się, że mnie zobaczył, a ja cieszyłem się, że zobaczyłem jego'. To był cudowny uścisk. Liverpool naprawdę się o nas zatroszczył. Przyszli wszyscy piłkarze i poświęcili Seanowi czas, każdy z osobna.

Klopp napisał przedmowę do książki pani Cox, wspomniał w nim to spotkanie i oddał hołd kobiecie za jej przywództwo i siłę.

- W pewien sposób wolałbym nigdy nie poznać jego nazwiska - napisał o panu Cox Klopp.

- Gdybym go nie poznał, oznaczałoby to, że udało mu się dotrzeć na nasz mecz z Romą 24 kwietnia 2018, obejrzeć świetny mecz i dotrzeć bezpiecznie do domu, gdzie opowiedziałby rodzinie o tych niezapomnianych chwilach.

- Ludzie często pytają mnie o przywództwo w piłce nożnej, jednak w 'prawdziwym życiu' nie potrafię wyobrazić sobie lepszego przykładu lidera niż żona Seana, Martina.

- Nie mogę powiedzieć, że znam ją dobrze, jednak śledziłem to, co robiła dla swojego męża i swojej rodziny i to zrobiło na mnie ogromne wrażenie.

Pani Cox, która przyznała, że wcześniej 'zupełnie nie interesowała się futbolem', teraz na bieżąco śledzi terminy kolejnych meczów Liverpoolu, często ogląda spotkania ze swoim mężem, przyznała również, że podziwia koncepcję klubu jako rodziny, opowiedziała też o wsparciu, jakie jej rodzina otrzymała od zespołu i o postępach swojego męża.

- Mówi się, że w Liverpoolu chodzi o bycie rodziną - powiedziała.

- Teraz to rozumiem. Wcześniej nie do końca to pojmowałam, ale teraz to się zmieniło. Oni troszczą się o Seana. Wydaje mi się, że zawsze będą o nim pamiętać. Zawsze będą o niego dbać.

- To bardzo miłe, bardzo prawdziwe. Nowy dyrektor, Billy Hogan odwiedził nas, żeby powiedzieć 'Myślimy o tobie, myślimy o Seanie' oraz to, że kiedy sytuacja się uspokoi, Sean będzie bardzo mile widziany na stadionie. Zrobimy to. Ten pierwszy mecz dał Seanowi takiego kopa, że z pewnością tam wrócimy.

- Cały czas robi postępy. Ośrodek mowy w jego mózgu został uszkodzony i to nie jest coś, co po prostu ot tak powróci. Ale rozumie już o wiele więcej. Poprawiła się też jego uwaga.

- Dzieje się też o wiele, wiele więcej. Jest w stanie artykułować słowa, choć jest to wolny i stateczny proces. Stara się też artykułować swoje własne myśli. Widać więc postęp, choć jest on powolny.

- Wciąż ma poczucie humoru. Wciąż możemy się pośmiać. Nie ma żadnego powodu, aby być negatywnie nastawionym i rozpaczać. Powrót do domu sprawił, że jest dużo szczęśliwszy i staramy się z tego czerpać, jak najwięcej. Nie ma sensu patrzeć wstecz, nie ma sensu być smutnym. Niczego w ten sposób nie zyskamy.

- Dziękuję Bogu za naszą rodzinę, wszyscy się zjednoczyli. Seanowi nigdy nie brakowało odwiedzających. Wydaje mi się, że nie było takiego dnia, żeby ktoś go nie odwiedził w szpitalu. Upewnialiśmy się, żeby zawsze ktoś tam dla niego był.

- Wrócił już do domu, jest z nami. To był nasz cel przez cały czas. Wielu ludzi... Nie mogę powiedzieć, że porzucili pokładane nadzieje, jednak on doznał ciężkiego uszkodzenia mózgu i zalecano, żeby przez pewien czas mieszkał w domu, a potem przenosił się do domu opieki.

- Nie chciałam tego. Od samego początku chciałam, żeby on naprawdę powrócił do domu. Dokonaliśmy tego. Bez całej tej determinacji by do tego nie doszło. Taka byłam przez cały czas. Powtarzałam: 'Sean jest za młody na dom opieki'. Ma raptem 55 lat. Miał 53 lata, kiedy do tego doszło. To po prostu nie było dla nas żadne wyjście.

Komentarze (1)

Wlodert 26.10.2020 21:14 #
Piękna tragiczna historia.

Pozostałe aktualności

Czy to początek końca Origiego?  (0)
26.11.2020 18:42, Bartolino, The Athletic
Black Friday w sklepie partnera  (0)
26.11.2020 18:34, Zalewsky, własne
Nowy rozkład meczów na grudzień  (1)
26.11.2020 17:21, Teszni1, liverpoolfc.com
Owen i Ferdinand o rywalizacji Firmino z Jotą  (0)
26.11.2020 12:34, Ad9am_, Liverpool Echo
Mou: Jürgen musisz się przyzwyczaić  (4)
26.11.2020 10:39, AirCanada, Liverpool Echo
Milner: Zagraliśmy poniżej oczekiwań  (0)
26.11.2020 10:05, AirCanada, liverpoolfc.com
Skrót meczu z Atalantą  (1)
26.11.2020 09:47, Piotrek, liverpoolfc.com
Gian Piero Gasperini dumny po wygranej  (0)
26.11.2020 08:54, RosolakLFC, atalanta.it