LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 1008

Kto zastąpi Alissona?


W ciągu najbliższych dwunastu miesięcy - a być może wcześniej - Liverpool będzie musiał zacząć zastanawiać się nad pozycją, która nie wymagała szczególnej uwagi przez ostatnich osiem lat.

Alisson pewnie okupował posadę pierwszego bramkarza od lipca 2018 roku, nawet biorąc pod uwagę jego częstsze kontuzje w ostatnich kilku sezonach. Jego przygoda na Anfield zbliża się jednak do końca.

Liverpool chciałby, aby Brazylijczyk, który w październiku skończy 34 lata, wypełnił swój kontrakt i pozostał w klubie do końca kampanii 2026/27 i wbrew szerzącym się plotkom o jego możliwym odejściu najprawdopodobniej tak się stanie.

Kiedy Alisson podejmie decyzję o opuszczeniu Anfield, co najprawdopodobniej wydarzy się po zakończeniu następnego sezonu, odejdzie z klubu jako jego legenda i najbardziej utalentowany golkiper Liverpoolu w erze Premier League.

Wejście w jego buty będzie bardzo trudnym zadaniem.

Czy w tej chwili w zespole jest bramkarz, który mógłby się go podjąć? Czy można byłoby rozważyć ściągnięcie z powrotem Caoimhina Kellehera, byłego zmiennika Alissona, który doskonale zna drużynę? The Athletic rozważył różne możliwości.

Giorgi Mamardaszwili

Gruzin dołączył do zespołu po transferze z Valencii dwa lata temu jako długoterminowa inwestycja, Liverpool widział go jako naturalnego następcę Alissona. Mamardaszwili od momentu przeprowadzki do Merseyside miał wyraźny cel: chciał zostać w przyszłości jedynką w bramce i dołączył do zespołu z myślą, że w końcu to osiągnie.

W swoim debiutanckim sezonie grał więcej, niż można by się było tego spodziewać na początku, głównie ze względu na problemy Alissona z kontuzjami, mimo to widać było, że tę kampanię w jego przypadku definiuje przystosowywanie się do warunków angielskiej piłki.

W dwudziestu występach we wszystkich rozgrywkach Mamardaszwili zanotował tylko sześć zwycięstw i widać było, że ma sporo elementów do poprawy. Jako bramkarz nie miał tak dużego autorytetu i posłuchu, jego słabą stroną było również rozprowadzanie piłki, chociaż w tym aspekcie niespecjalnie pomagali mu koledzy z pola.


W przeciwieństwie do prawonożnego Alissona jak na dłoni było widać, że Mamardaszwili preferuje grę lewą nogą, chociaż nie zawsze był w stanie wykorzystać tej umiejętności w rozprowadzaniu piłki w otwartej grze.

25-latek zanotował kilka bardzo ważnych interwencji - i za słabą passę całej drużyny w okresie, w którym regularnie stał między słupkami absolutnie nie można winić tylko jego - jednak podobnie jak Alisson, prezentował się poniżej oczekiwań jeśli chodzi o interwencje na linii.


Kluczową statystyką pod tym względem są oczekiwane powstrzymane gole, która wskazuje na to, czy bramkarz wybronił takich bramek więcej czy mniej niż było to spodziewane. Pod tym względem zarówno Alisson (-3,1) jak i Mamardaszwili (-3,2) spisali się gorzej niż inni golkiperzy w Premier League.

Mamardaszwili będzie teraz oczekiwał na to, co ma mu do zaoferowania nowy menadżer Andoni Iraola.

Gruzin zaraz po przejściu do Liverpoolu był bliski dołączenia na zasadzie wypożyczenia do prowadzonego przez Iraolę Bournemouth latem 2024 roku, jednak ostatecznie trafił na wypożyczenie do Valencii - mimo wszystko może to wskazywać na to, że hiszpański menadżer jest doskonale świadomy jego umiejętności.

Freddie Woodman

Niedawno zakończył się drugi sezon z rzędu, w którym Liverpool w kluczowych spotkaniach musiał skorzystać z usług trzeciego bramkarza - najpierw dwie kontuzje z rzędu złapał Alisson, a następnie w gabinecie fizjoterapeutycznym dołączył do niego Mamardaszwili.

Tym razem nie było to aż tak duże zmartwienie, ponieważ poprzedniego lata klub zatrudnił Woodmana, aby być przygotowanym na taki bieg wydarzeń. Kiedy Alisson jest zdolny do gry Liverpool nie ma na tej pozycji zbyt wielu problemów, jednak jego coraz częstsze urazy sprawiają, że w zespole potrzebny jest zmiennik, na którym można polegać, a Woodman pokazał, że jest w stanie pełnić taką rolę.

W trakcie sezonu 29-latek zanotował cztery występy we wszystkich rozgrywkach, wliczając w to dwa spotkania wyjazdowe uważane za jedne z najbardziej wymagających - z Evertonem i Manchesterem United. Jego postawa w tych starciach była dokładnie taka, jakiej można by się było spodziewać po trzecim w hierarchii bramkarzu - można było na nim polegać, był opanowany, ale nie był perfekcyjny.

Nic nie wskazuje na to, żeby Woodman był rozważany w charakterze pierwszego bramkarza zespołu w następnej kampanii, jednak jego kontakt obowiązuje jeszcze przez rok i z pewnością będzie ważnym zmiennikiem.

Vítězslav Jaroš

Przyszłość może wyglądać nieco inaczej w przypadku Jaroša, na jego korzyść działa czas i możliwość rozwoju w kolejnych latach.

Liverpool pokłada duże nadzieje w 24-latku (25 lat skończy za miesiąc), który poprzednią kampanię spędzał na wypożyczeniu w Ajaxie aż do lutego, kiedy to nabawił się poważnej kontuzji kolana, ze względu na którą najprawdopodobniej nie będzie gotowy do gry aż do końca 2026 roku.

Marzenie Jaroša, aby pojechać z reprezentacją Czech na Mundial niestety się nie spełniło, w związku z tym wrócił wcześniej do Merseyside i rozpoczął rekonwalescencję. Przed nim długa droga przed powrotem do gry. Jeśli rehabilitacja pójdzie zgodnie z planem, swoje opcje będzie mógł rozważyć dopiero w zimowym okienku transferowym 2027 roku.

W wywiadzie dla holenderskiej gazety De Telegraaf Jaroš podkreślił swoje ambicje i chęć objęcia roli pierwszego bramkarza Liverpoolu: - Ciężko jest powiedzieć kiedy będę gotowy do zostania jedynką w Liverpoolu, zwłaszcza kiedy za rywali mam takich świetnych zawodników jak Alisson i Mamardaszwili, bardzo trudno będzie zająć ich miejsce. To jednak mój cel, a kiedy go osiągnę, chciałbym wygrać Ligę Mistrzów. 

Jaroš był cichym bohaterem w mistrzowskim sezonie 2024/25, okazał się godnym zastępstwem dla Alissona i Kellehera pomimo tego, że naciskał na wypożyczenie podobne do tego, jakie odbył jeszcze rok wcześniej w Sturmie Graz. Jeśli druga połowa następnego sezonu będzie w jego wykonaniu udana, to będzie mógł powalczyć o miejsce w wyjściowym składzie - a jeśli zapadnie decyzja o jego sprzedaży, będzie można uzyskać za niego solidną kwotę odstępnego.

Armin Pecsi

Ze względu na kontuzje innych bramkarzy 21-latek w ubiegłym sezonie zaskakująco znalazł się na ławce rezerwowych na mecze Premier League trzy razy. Była to nagroda za jego ciężką pracę na przestrzeni całego sezonu, kiedy to często trenował z pierwszym zespołem i rywalizował z 19-letnim Polakiem Kornelem Miściurem o miejsce w składzie młodzieżowych ekip Liverpoolu.

Po sprowadzeniu Pecsiego z węgierskiej drużyny Puskás Akadémia FC zeszłego lata plan Liverpoolu był prosty: będzie przez rok trenował z zespołem przez rok, popracuje nad sobą fizycznie i dowie się czego potrzeba, aby rywalizować w Premier League, a następnie uda się na wypożyczenie i nabierze doświadczenia meczowego.

Pesci, który w tym miesiącu zaliczył swój debiut w pierwszej reprezentacji Węgier, odrzucił grę w seniorskiej piłce w swoim kraju, dołączył do Liverpoolu i imponował w trakcie swojej pierwszej kampanii. Prawdopodobne jest, że na pewnym etapie sezonu 2026/27 uda się na wypożyczenie, aby zebrać doświadczenie i w przyszłości móc rywalizować o miejsce w pierwszej ekipie The Reds.

A co ze sprowadzeniem Kellehera?

27-letni reprezentant Irlandii po zeszłorocznym transferze zanotował bardzo udaną kampanię w barwach Brentfordu, czym tylko podkreślił swoje umiejętności i udowodnił, że zasługuje na pierwszy skład w klubie z górnej połówki tabeli Premier League.

Nigdy nie zawiódł Liverpoolu w roli zastępcy Alissona i klub bardzo chciał, aby kontynuował swoją przygodę w ich barwach, jednak bycie numerem dwa nie było zgodne z jego ambicjami.

W umowie transferu do zachodniego Londynu nie zawarto klauzuli odkupu, nie oznacza to jednak, że nie zostanie to rozważone w przyszłości - szczególnie w sytuacji, w której rozegra kolejny tak dobry sezon.

Znalezienie następcy Alissona nie będzie łatwym zadaniem, a Kelleher jest jednym z niewielu bramkarzy, którzy udowodnili, że są w stanie to zrobić. Liverpool zapewne najbardziej chciałby awansować kogoś wewnątrz klubu, w następnym sezonie wszystkie oczy będą zwrócone na obecnych zastępców Brazylijczyka.

Gregg Evans

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

GlBeK 17.06.2026 19:54 #
Kelleher nie jest z północy, poprawcie błąd

Pozostałe aktualności

Sztab Iraoli blisko gotowości (0)
17.06.2026 21:07, Gall1892, thisisanfield.com
Kto zastąpi Alissona? (1)
17.06.2026 19:44, Mdk66, The Athletic
Kluczowe daty w sezonie 2026/27 (4)
17.06.2026 16:58, Ad9am_, liverpoolfc.com
Macca ze zwycięstwem na mundialu (1)
17.06.2026 10:26, Gall1892, liverpoolfc.com
Glen Johnson liczy na powrót Bradleya (0)
16.06.2026 21:30, GingerElf, Liverpool Echo