MUN
Manchester United
Premier League
03.05.2026
16:30
LIV
Liverpool
 
Osób online 1048

Pereira po meczu na Anfield


Vitor Pereira przyznał, że w pierwszej połowie nie rozpoznał swojego zespołu, ale druga część meczu była dla niego „fantastyczna”.

Wolves schodzili na przerwę przy wyniku 0:2, nie sprawiając Liverpoolowi większych problemów. Jednak po kilku zmianach i korekcie taktyki gra zespołu odmieniła się diametralnie – Matheus Cunha strzelił gola, a liderzy Premier League nie oddali żadnego celnego strzału po przerwie. Choć Wilkom nie udało się wyrównać, Pereira był zadowolony z postawy drużyny w drugiej połowie.

O tym, czy Wolves zasłużyli na więcej

– Tak wygląda piłka nożna, ale wierzę, że jeśli gramy dobrze, z tożsamością, wykorzystując nasze atuty i umiejętności, to zasługujemy na coś więcej. Chcę wygrywać mecze z zasłużonym rezultatem, bo na to zapracowaliśmy.

– Druga połowa była fantastyczna, to był zespół, który chcę budować. W pierwszej połowie byliśmy przestraszeni, okazaliśmy zbyt wiele respektu, a to nie jest nasza gra. Nie możemy przyjeżdżać na Anfield tylko po to, by być częścią widowiska. Teraz skupiam się na kolejnym meczu i będę wymagał od mojego zespołu gry takiej, jaką widziałem po przerwie.

O rozmowie w szatni w przerwie meczu

– Po prostu poprosiłem ich, by grali na swoim poziomie. Z odwagą, z pewnością siebie. W momentach, w których powinniśmy naciskać, musimy iść do pressingu, bo rywale również popełniają błędy. Musimy utrzymywać się przy piłce i kreować sytuacje. Nie możemy się bać, musimy szanować siebie, naszą tożsamość i naszą pracę – to właśnie im powiedziałem.

O frustracji związanej z decyzjami sędziego

– Miałem pewne wątpliwości co do kilku decyzji, ale nie mogę ich zmienić. Taki jest futbol. Nie będę narzekał, bo mecz się skończył i nic już nie mogę zrobić. Teraz czas skupić się na kolejnym spotkaniu i wyciągnąć pozytywy z tego meczu.

– Lekcja, którą musimy zapamiętać, jest taka, że jesteśmy drużyną, jaką widziałem w drugiej połowie. W pierwszej połowie nie rozpoznałem swojego zespołu na boisku.

O dążeniu do pełnego występu

– W meczu z Aston Villą, moim zdaniem, zagraliśmy fantastyczne 90 minut. Tego właśnie oczekuję od mojego zespołu – nie ma znaczenia, czy gramy z Liverpoolem, czy z Aston Villą. To jest nasza filozofia.

– Musimy grać po swojemu, narzucać swój styl, grać z pewnością siebie, ryzykować, bo mamy ku temu umiejętności. Taki przekaz chcę przekazać mojej drużynie.

– W drugiej połowie pokazaliśmy to, co powinno definiować naszą grę. Pressowaliśmy Liverpool, kreowaliśmy sytuacje, zdobyliśmy gola i mieliśmy szanse na kolejne. To jest sposób, w jaki powinniśmy grać w piłkę.

O kontuzji Agbadou

– Kolejną lekcją, którą musimy zapamiętać, jest to, że jeśli czujemy jakiś dyskomfort, trzeba zejść z boiska w odpowiednim momencie i nie forsować gry. – Teraz mamy kontuzję, a gdyby porozmawiał z nami w przerwie, być może moglibyśmy dokonać zmiany w odpowiednim czasie.
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Slot wraca po swojego człowieka (0)
30.04.2026 18:04, Bartolino, thisisanfield.com
Statystyki przed meczem z Manchesterem United (0)
30.04.2026 13:20, Tomasi, liverpoolfc.com
Slot z nominacją na trenera miesiąca (7)
30.04.2026 13:13, Gall1892, liverpoolfc.com
Murphy: Widzę Enrique zamiast Alonso (4)
30.04.2026 12:49, Gall1892, Liverpool Echo
Van Dijk: To byłby zdecydowanie duży cios (0)
29.04.2026 22:04, Armani87, thisisanfield.com
Wolne piłkarzy Liverpoolu (1)
29.04.2026 22:00, FroncQ, Thisisanfield.com
Salah bez poważnej kontuzji (1)
29.04.2026 21:10, Gall1892, liverpoolfc.com